Rozbicie "Nadwywiadu Rządu Londyńskiego"

Wczesną wiosną 1942 kontrwywiad KG AK stwierdził, że grypsy z Pawiaka przekazywane przez polskich funkcjonariuszy służby więziennej pracownikom "zewnętrznej" komórki więziennej AK, przed dostarczeniem tam dostają się w niepowołane ręce, a ich treść znana jest warszawskiemu Gestapo. Przeprowadzone w tej sprawie szczegółowe śledztwo i zeznania jednego ze strażników pozwoliły ustalić, że odpisy wielu grypsów są przez niego i niektórych jego kolegów przekazywane człowiekowi, który dotarł do nich przez osoby zaufane, a podaje się za szefa sieci wywiadowczej, powołanej do życia w Anglii przez samego generała Sikorskiego. Sieć ta ma kontrolować polskie Podziemie, do którego Naczelny Wódz i Premier rządu londyńskiego rzekomo nie mają pełnego zaufania. Człowiek ten, używający pseudonimu płk. "Wujek", to, jak się później okazało Józef Hammer-Baczewski vel Henryk Szweycer. Zorganizował on w Warszawie liczną siatkę konspiracyjną określaną przezeń jako "Nadwywiad Rządu Londyńskiego", która korzystając z cichego poparcia niemieckiej Abwehry i posługując się tak agentami, jak i ludźmi najlepszej woli, przy pomocy podsłuchu telefonicznego, przejmowania grypsów i wyciągania informacji, starała się objąć kontrolą podziemne życie stolicy.

por. Leszek Kowalewski

"Tomasz" - "Twardy"

Uzyskanie niezbitych dowodów poczynań płk. "Wujka" oraz obserwacja zatrważających skutków jego aktywności spowodowały wydanie nań wyroku śmierci, którego wykonanie powierzono ppor. "Tomaszowi" - "Twardemu" [Leszkowi Kowalewskiemu], d-cy zespołu bojowego kontrwywiadu KG AK o kryptonimie "Wapiennik" - "993/W".

Wykonanie wyroku ułatwiło to, że w dniu 1 VIII 1942 dwaj strażnicy utrzymujący kontakt z "Wujkiem" zostali wezwani przez niego na spotkanie, na które miał ich zaprowadzić jeden ze współpracowników szefa "Nadwywiadu Rządu Londyńskiego" - Kazimierz Maciejewski. Pozwoliło to patrolowi "Tomasza" pójść ich tropem od miejsca spotkania na pl. Krasińskich aż do domu przy ul. Tamka 45b, a potem, doczekawszy wyjścia śledzonych z tego domu i otrzymawszy znak, że osobą, która dołączyła się do nich jest właśnie "Wujek" - przeprowadzić likwidację.

por. Roman Rozmiłowski

"Srebrny" - "Zawada"

Osłaniany przez kolegów: "Srebrnego" [Romana Rozmiłowskiego], "Kła" [Janusza Kowalczyka] i "Gila" [Ryszarda Duplickiego], ppor. "Tomasz" zastrzelił idącego w górę Tamki Józefa Hammera, natomiast drugi wykonawca - "Jerzy" [Jerzy Orlicki], który miał zabić Maciejewskiego, szarpał się z pistoletem, który utkwił mu w dziurawej kieszeni płaszcza... Pozwoliło to skazanemu uciec - pomimo strzałów "Tomasza".

Likwidacja szefa "Nadwywiadu Rządu Londyńskiego" jeszcze nie zakończyła działalności tej pseudokonspiracji. Dopiero zastrzelenie 13.IX.1942 następcy "Wujka" - Edwarda Zajączkowskiego i innego agenta, "Pantery" [Stanisława Szczepańskiego], w lokalu przy ul. Marszałkowskiej 81,  przez żołnierzy tego samego patrolu, ostatecznie przecięło nić prowokacji.

 

Podobnie jak likwidacja Igo Syma była najwybitniejszą akcją wyrokową roku 1941, tak likwidacja kierownictwa "Nadwywiadu Rządu Londyńskiego" była najważniejszą taką akcją roku 1942.