Jan Roman Bytnar "RUDY"

1921 - 1943

Pseudonimy: Czarny Janek, Krokodyl, Rudy, Jan Rudy,

przybrane nazwisko: Jan Karski.

Oficer rezerwy piechoty WP: ppor. [1943].

Urodzony 6 V 1921 w Kolbuszowej, syn Stanisława [harcerza, żołnierza Legionów Polskich, nauczyciela] i Zdzisławy Rechul, nauczycielki.

Drugie imię otrzymał po bracie matki, który poległ, walcząc w szeregach II Brygady Legionów. Chłopiec rozwijał się bardzo szybko, był zdolnym uczniem. Łatwo nawiązywał kontakty z dziećmi, a starszych zasypywał trudnymi pytaniami. Janek często chorował, opiekę nad nim sprawował dr Janusz Korczak.

W wieku 7 lat poszedł do szkoły - do klasy drugiej. Nauczyciel, który prowadził zajęcia z Jankiem dziwił się zainteresowaniom chłopca. Profesor uważał, że ucznia należy wysłać do jednej z warszawskich szkół. W 1925 roku cała rodzina przeniosła się do Warszawy. Janek został przeniesiony do Szkoły Powszechnej na Czerniakowie przy ul. Zagórnej 9. Z języka polskiego i historii był bezkonkurencyjny, a z matematyką żył w zgodzie. Duży wpływ na rozwój Janka miało wychowanie w rodzinie o tradycjach patriotycznych. "Miłość do Ojczyzny, pragnienie poważnej pracy dla niej przenikały na wskroś jego program życiowy''.
Po ukończeniu szkoły powszechnej dostaje się do Gimnazjum im. Stefana Batorego.

Gimnazjum Państwowe im. Stefana Batorego przy ul. Myśliwieckiej 6

We wrześniu 1933 roku wstąpił do harcerstwa - do 23. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej "Pomarańczarni" (od pomarańczowego koloru chust) im. Bolesława Chrobrego, w której od 1936 pełnił funkcję przybocznego. Przyrzeczenie harcerskie złożył 23 kwietnia 1934 roku - w dniu święta 23 WDH. Do wybuchu wojny zdobył 32 sprawności [!] i stopień Harcerza Orlego. W 1935 roku uczestniczył w obozie oraz w Jubileuszowym Zlocie ZHP w 25-lecie harcerstwa w Spale.

W 1938 uzyskał najwyższy stopień młodzieżowy: Harcerza Rzeczypospolitej.

Z rodzicami i siostrą nad morzem

W czerwcu 1939 otrzymał świadectwo dojrzałości w Państwowym Gimnazjum im. Stefana Batorego w Warszawie.

Dziennik jego klasy maturalnej otwierał Krzysztof Kamil Baczyński a zamykał Tadeusz Zawadzki - późniejszy "Zośka"... Taka to była klasa!

Przed wojną zorganizował drużynę harcerską w Szkole Powszechnej przy ul. Zagórnej 9, do której uprzednio uczęszczał.

Po wybuchu wojny, w nocy 6/7.IX.1939 - po nieszczęsnym apelu płk. Umiastowskiego - Janek Bytnar z drużyną harcerską opuścił Warszawę... 27 września 1939 Związek Harcerstwa Polskiego przeszedł do podziemia. Po parotygodniowej tułaczce Janek powrócił z drużyną do stolicy.

W czasie okupacji niemieckiej mieszkał przy al. Niepodległości 159.

W konspiracji od października 1939 - początkowo w Polskiej Ludowej Akcji Niepodległościowej [PLAN] m.in. był współautorem koncepcji i jednym z wykonawców karteczek z napisem:

Komendant Piłsudski powiedziałby: a my was w dupie mamy!

- karteczki te naklejano na rozplakatowane 27.X.1939 obwieszczenia o utworzeniu Generalnego Gubernatorstwa; akcja ta miała miejsce 3.XI.1939.

Bytnar odszedł z PLAN-u w grudniu i do czerwca 1940 był łącznikiem w komórce więziennej ZWZ kierowanej przez Kazimierza Gorzkowskiego.

Od marca 1941 w "Szarych Szeregach", od lata do listopada 1942 był komendantem Hufca Ochota [OC] Okręgu "Południe" Chorągwi Warszawskiej [Ul "Wisła"], przydzielonego w całości do Organizacji Małego Sabotażu "Wawer" [Obwód Mokotów Górny - MG].

"Rudy" w gronie kolegów. Obok stoi "Jaś Czarny" [Jan Wuttke], późniejszy komendant nowych GS.

Szybko stał się jednym z czołowych wykonawców głośnych akcji "Małego Sabotażu", m.in. wykonał napisy "Tylko świnie siedzą w kinie" wraz z rysunkami na murach niemieckich koszar przy ul. Rakowieckiej; zerwał niemiecką flagę z gmachu Zachęty przemianowanej na "Haus der deutschen Kultur";

Plac Małachowskiego 3, gmach Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych "Zachęta" przemianowany przez Niemców na "Haus der deutschen Kultur"...

narysował dużą kotwicę Polski Walczącej na cokole pomnika Lotnika przy pl. Unii Lubelskiej [o dziwo kotwica namalowana wówczas przez "Rudego" przetrwała wojnę!];

Wylot Świętokrzyskiej na Nowy Świat. Na wprost widoczne biuro werbunkowe Arbeitsamtu. Zdjęcie wykonane prawdopodobnie po akcji "Rudego".

25.IV.1942 poprawił napis: "Jedźcie z nami do Niemiec!!" na szyldzie przed głównym biurem werbunkowym Arbeitsamtu przy ul. Nowy Świat na: "Jedźcie sami..."

Łącznie w ramach "Wawra" zaplanował, zorganizował i wykonał ponad 70 akacji.

Skonstruowane przez Bytnara "wieczne pióro" służące do wykonywania napisów i rysunków było później powszechnie stosowane.

Na zdjęciu pomnik Lotnika na pl. Unii Lubelskiej, na którego cokole "Rudy" namalował "Kotwicę" Polski Walczącej na znacznej wysokości - ok. 5 metrów!

 

Po Powstaniu Warszawskim pomnik zniszczyli Niemcy, ocalał jedynie cokół...

Po drugiej stronie pomnika kotwicę namalował Jan Gut

Od jesieni 1941 do lata 1942 uczęszczał na tajne kursy Państwowej Wyższej Szkoły Budowy Maszyn i Elektrotechniki im. H.Wawelberga i S.Rotwanda. Po ukończeniu tzw. "Szkoły za Lasem" wiosną 1942 otrzymał stopień podharcmistrza.

Od listopada 1942 dowódca Hufca "Południe" Grup Szturmowych Szarych Szeregów, stanowiącego jednocześnie pluton "Sad" [skrót od: "Sabotaż i Dywersja"] w Oddziale Specjalnym "Jerzy" [późniejszy baon "Zośka"] Kedywu KG AK.

Po ukończeniu Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty "Agricola" w 1943 mianowany kapralem podchorążym.

Uczestnik akcji:

- "Wieniec II" - akcja ta była pierwszym wystąpieniem bojowym OS "Jerzy" i polegała na wysadzeniu torów kolejowych pod Kraśnikiem.

Akcją pod Kraśnikiem dowodził "Zośka", a obserwatorem z ramienia Kedywu był sam dowódca Oddziałów Dyspozycyjnych mjr. "Lipiński". "Wieniec II" było to równoczesne uderzenie na tory kolejowe w kilku miejscowościach. W noc sylwestrową 31 XII 1942 poszczególne zespoły "Motoru" wysadziły mosty w Radomiu i Chotyłowie, uszkodziły urządzenia kolejowe na stacjach w Minkowicach, Ruskich Piaskach i Werbkowicach, wysadzono tory kolejowe w Kraśniku, Skierniewicach, w tunelu warszawskim i na stacji Zamość,

- na urzędnika niemieckiego 18 I 1943,

- dowodził ubezpieczeniem podczas ewakuacji mieszkania Jana Błońskiego przy Brackiej 23. Podczas tej ostatniej akcji "Rudy" został lekko ranny.

Aresztowany wraz z ojcem przez Gestapo wczesnym rankiem 23 III 1943 w mieszkaniu przy al. Niepodległości 159.

Dom "Rudego";

al. Niepodległości 159

Przez kolejne 3 dni był bestialsko torturowany i bity przez SS-Oberscharführera Herberta Schultza i SS-Rottenführera Ewalda Langego - funkcjonariuszy z pokoju 228 w al. Szucha.

26 III 1943 odbity przez przyjaciół podczas głośnej akcji pod Arsenałem.

Zmarł 30 III na skutek obrażeń odniesionych w śledztwie.

"Zośka" i przyjaciele postanowili pochować "Rudego" na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, w kwaterze A-20. Wiceprzewodnicząca Szarych Szeregów Wanda Opęchowska, naczelnik Florian Marciniak i komendant Chorągwi Warszawskiej Stanisław Broniewski "Orsza", przez komórkę duszpasterską I Oddz. Komendy Głównej AK uzyskali zgodę na pochowanie zmarłego na Wojskowych Powązkach. Pogrzeb odbył się 2 kwietnia 1943 bez udziału rodziny, z zachowaniem szczególnej ostrożności. Krzyż brzozowy wbiły w ziemię druhny Halina Glińska i Danuta Zdanowicz z 14. WŻDH.

Nazwisko Janka zmieniono i do końca wojny miał to być grób "Jana Domańskiego". Tuż obok, również pod fałszywym nazwiskiem, pochowano "Alka". W kolejnych miesiącach na kwaterze A-20 pojawiały się nowe mogiły żołnierzy OS "Jerzy" poległych w akcjach. Tak powstawała późniejsza Działka Batalionu "Zośka"...

15.VIII.1943 Jan Bytnar został pośmiertnie mianowany harcmistrzem [pseud. instruktorski "Krokodyl"], a następnie podporucznikiem i odznaczony Krzyżem Walecznych.

Jego pseudonimem nazwano 2. kompanię baonu "Zośka".

Stanisław Bytnar

Ujęty razem z nim ojciec - Stanisław Bytnar - zginął w czasie "marszu śmierci", ewakuacji KL Auschwitz w styczniu 1945 roku, jako więzień nr 121 389.

Zdzisława Bytnarowa ["Matula Polskich Harcerzy"], w dniach Powstania Warszawskiego jako podporucznik Armii Krajowej kierowała placówką Harcerskiej Poczty Polowej. Zmarła 13 sierpnia 1994 roku, 18 sierpnia żegnały Ją na warszawskich Powązkach tłumy harcerek i harcerzy przybyłych z całej Polski, często wprost z letnich obozów...

Losy "Rudego" i "Zośki" opisał w "Kamieniach na szaniec"  hm. "Kamyk". W krótkim czasie książka wydana przez podziemne Tajne Wojskowe Zakłady Wydawnicze stała się prawdziwym bestsellerem na tym "najtrudniejszym rynku wydawniczym".

Siostra Janka - "Duśka", w chwili, gdy Gestapo weszło do domu przy al. Niepodległości 159, przebywała u znajomych. Została ostrzeżona przez sąsiadów, unikając wejścia w zastawiony przez Niemców "kocioł".

Od lewej: Andrzej Zawadowski "Gruby", "Duśka" Bytnarówna i Kazik Sułkowski

Warszawskie Powązki; wspólny grób "Rudego" i "Alka"...

powrót