Tadeusz Maciej Runge "WITOLD"

1898 - 1975

Oficer piechoty WP.

Pseudonimy: "Paprocki", "Papa", "Mirecki", "Osa", "Witold".

Urodzony 22 XI 1898 w Brodach, w województwie lwowskim, jako syn Tadeusza Runge, miejscowego starosty i Anny Paprockiej. Wychowany w Brodach, w tamtejszym gimnazjum rozpoczął naukę w roku 1908. W latach 1910-1914 kontynuował edukację w gimnazjach w Żółkwi, Wiedniu i Lwowie.
Po wybuchu I wojny światowej, we wrześniu 1914 wstąpił do Legionu Wschodniego we Lwowie, z którego został zwolniony z powodu złego stanu zdrowia.

W maju 1915 powołany do armii austrowęgierskiej, w listopadzie 1916 ukończył kurs oficerski w szkole w Jägendorf. Następnie służył w 30. baonie strzelców pieszych, z którym stacjonował w garnizonach w Cieszynie i Wiedniu, następnie w służbie sanitarnej szpitala wojskowego we Lwowie.

W 1917 uzyskał świadectwo dojrzałości w Żółkwi.
Pod koniec 1917 porzucił służbę w armii austrowęgierskiej, nielegalnie przedostał się do Królestwa Kongresowego - do Kozienic. W tym czasie wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej i jako podporucznik, mianowany został zastępcą, a następnie komendantem Obwodu POW Kozienice - używał wówczas nazwiska Witold Mirecki. Brał aktywny udział w działalności POW, jako instruktor i emisariusz organizacji. Z tego powodu był czterokrotnie aresztowany.
W 1918 sformował ochotniczą kompanię POW, którą dowodził w walkach grupy płk. Władysława Sikorskiego z Ukraińcami pod Lwowem w listopadzie i grudniu 1918.

28 XII 1918 kompanię włączono do 24. pp - wówczas obsadzała ona odcinek frontu lwowskiego w rejonie miejscowości Bednarówka, Peresenkówka i Zimna Woda. Pod Peresenkówką, w styczniu 1919 ppor. Tadeusz Runge został ranny; w czerwcu tego roku awansował do stopnia porucznika. Po rekonwalescencji, w sierpniu 1919 wziął udział w I Powstaniu Śląskim, w czasie którego, jako dowódca odcinka POW w Jaworznie sformował trzy bataliony.
Od 2 II do 7 VII 1920 służył jako dowódca kompani marszowej w 32. pp 11. DP, później przeniesiony został do 42. pp 11. DP gdzie dowodził 7. kompanią marszową a następnie kompanią karabinów maszynowych. Ze swoją jednostką brał udział w wojnie polsko-sowieckiej, po wojnie pełnił funkcje oficera broni pułku.
W okresie od 1 III 1921 do 1 II 1922 odbył kurs pirotechniczny, a po okresie służby jako oficer broni i gazowy w macierzystym 42. pp.
15 III 1923 skierowany został na kurs w Centralnej Szkole Strzelniczej w Toruniu, który ukończył 1 VIII 1923. Od października 1924 przydzielony został do CSS w Toruniu jako instruktor i wykładowca.
W latach 1926-1931 pełnił kolejno funkcje:

czerwiec 1926 – listopad 1927 – dowódcy kompanii szkolnej i 2. kompani ckm 42. pp,

listopad 1927 – lipiec 1929 – dowódcy kompanii w II baonie ckm w Różanie.
Awansowany do stopnia kapitana 1 I 1928, w lipcu (październiku?) 1929 przeniesiony został do 21. pp "Dzieci Warszawy", w którym dowodził 2. kompanią ckm i pełnił funkcję oficera mobilizacyjnego
1 V 1931 kpt. Runge przeniesiony został do rezerwy piechoty i 23 V 1931 otrzymał przydział do MSW. Po ukończeniu kursu administracji publicznej został naczelnikiem Wydziału Społeczno-Politycznego (Bezpieczeństwa) w Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie, a od listopada 1932 pełnił funkcję szefa bezpieczeństwa w Komisariacie Rządu na miasto stołeczne Warszawę.
W listopadzie 1937 został naczelnikiem Wydziału Społeczno-Politycznego w Urzędzie Wojewódzkim w Nowogródku.

W sierpniu 1939 nie został zmobilizowany, stanowisko to obejmował do 17 IX 1939r. Na wieść o sowieckiej agresji, wraz z rodziną przedostał się na Łotwę, gdzie został internowany w obozie w Sigaldzie. Wkrótce zwolniony, przez Szwecję przedostał się do Francji, gdzie 1 grudnia 1939 wstąpił do odtwarzanych Polskich Sił Zbrojnych, w obozie oficerskim w Parthenay. Przeniesiony do obozu w Sables d’Or 1 IV 1940, następnie 18 VI 1940 ewakuowany z portu w St. Brienne do Wielkiej Brytanii.

2 VIII 1940 kpt. Runge został adiutantem dowódcy XII batalionu 4. Kadrowej Brygady Strzelców, przekształconej w 1942 w 1. Samodzielną Brygadę Spadochronową.
Zakwalifikowany do przerzutu do kraju, rozpoczął szkolenie konspiracyjne, początkowo na kursie strzeleckim (31 I – 28 II 1941) i samochodowym (1-12 IV 1941) w Leven, następnie przeszedł kurs spadochronowy i dywersyjny.

Zaprzysiężony 10 XI 1941 w siedzibie Oddziału VI Sztabu PSZ na Zachodzie w Londynie.
W okresie tym Rząd i Sztab Naczelnego Wodza - gen. Władysława Sikorskiego - pozostawały pod wpływem politycznym ministra Stanisława Kota, co przejawiało się między innymi odsuwaniem od służby w ZWZ/AK i na stanowiskach w Londynie osób związanych z przedwojenną "sanacyjną" administracją cywilną i wojskową. Ze względu na pełnione przed wojną przez kpt. Runge funkcje, jego przerzut do Polski, planowany na grudzień 1941 odwołano. Ponowną decyzję o wysłaniu kpt. Runge do Kraju gen. Sikorski odrzucił 3 lutego 1942.
W tej sytuacji kpt. Runge poprosił o zbadanie stawianych mu zarzutów przez sąd oficerski. Sąd Honorowy dla Oficerów Młodszych przy Sztabie Naczelnego Wodza umorzył postępowanie 20 III 1942. Mimo korzystnej decyzji Sądu, kpt. Runge, co najmniej czterokrotnie, bezskutecznie prosił o przedstawienie do raportu u Naczelnego Wodza w sprawie przesuwania daty jego przerzutu do Kraju.
Kpt. Runge od 25 VI 1942 ponownie pełnił służbę w 1. Samodzielnej Brygadzie Spadochronowej, na stanowisku szefa sekcji szkoleniowej sztabu brygady, a w listopadzie 1943 przydzielony został do Oddziału Personalnego Sztabu Naczelnego Wodza gen. Kazimierza Sosnkowskiego.

Cichociemni - spadochroniarze AK

Na początku 1944 zapadła decyzja o przerzuceniu kpt. Runge do Kraju. Po dwóch nieudanych próbach, ostatecznie przerzucony został w ekipie nr XXXIX, nocą 9/10 IV 1944 w operacji "Weller 2". Zrzut podjęła placówka "Imbryk", niedaleko miejscowości Dąbrówka w okolicy Tłuszcza w powiecie radzymińskim. Ekipa dotarła bez przeszkód do Warszawy.

Awansowany ze starszeństwem od 10 IV 1944, mjr Runge przydzielony został do KG AK. Po krótkiej aklimatyzacji przejął kierownictwo Centrali Zaopatrzenia Terenu, kryptonim "Zegar 49", pełniącej funkcje kwatermistrzowskie dla Kedywów okręgów wschodnich. Początkowo mjr. Runge posługiwał się konspiracyjnym nazwiskiem Jan Kurcz, następnie przybrał nazwisko Witold Mirecki i posługiwał się kolejno pseudonimami: "Paprocki", "Papa", "Mirecki", "Osa" i "Witold".

Batalion "Czata 49" w Powstaniu Warszawskim 1944

W połowie lipca 1944 mjr "Witold" sformował batalionu kadrowy, złożony z personelu podległych mu komórek CZT i bezczynnych już komórek i baz Oddziału IV KG AK. Batalion ten, w połowie lipca 1944 liczył około 120 ludzi. Pod nazwą "Czata 49" włączony został do zgrupowania Kedywu KG AK ppłk. "Radosława" Jana Mazurkiewicza. W ostatnich dniach lipca siły batalionu wzrosły w wyniku włączenia doń przebywających w Warszawie żołnierzy 27. Wołyńskiej DP AK, grupy oficerów i żołnierzy przygotowywanych wcześniej do przerzucenia do 30. Poleskiej DP AK oraz aklimatyzujących się w Warszawie "cichociemnych" oczekujących na przydziały.

1 VIII 1944, między godziną 16:30, a 17:00 batalion skoncentrował się w rejonie ulicy Mireckiego i boiska Klubu Sportowego "Skra". Tuż przed godziną "W" oddziały "Czaty 49" zaatakowały i zdobyły na ul. Mireckiego niemiecką ciężarówkę – było to jedno z pierwszych wystąpień zbrojnych zgrupowania "Radosław" w Powstaniu Warszawskim. Już w pierwszych dniach Powstania batalion był w pełni zorganizowany, a dzięki własnej, zrzutowej i zdobycznej broni, był jednym z lepiej uzbrojonych oddziałów. Obecność w jego szeregach sześciu "cichociemnych" i zahartowanych w partyzanckich walkach oficerów i żołnierzy 27. DP AK, gwarantowała dobre wyszkolenie i dowodzenie na szczeblu kompanii i plutonów.
Już 2 VIII 1944 batalion kontratakował pod dowództwem mjr. "Witolda" w rejonie ul. Górczewskiej, odrzucając niemieckie natarcie. Podobna sytuacja zaistniała 4 sierpnia, kiedy to niemieckie oddziały atakujące po osi ul. Wolskiej odepchnięto aż do ul. Syreny. Następnego dnia do walki weszły silne oddziały niemieckie gen. Heinza Reinefartha, które atakowały po osi ulic Wolskiej i Górczewskiej spychając powstańców z dotychczas zajmowanych pozycji.

5 VIII 1944 o godz. 17:00 "Czata 49", wraz z plutonami batalionów "Pięść" i "Parasol" zaatakowała lewe skrzydło sił niemieckich nacierając od ul. Obozowej po osi ulic Gostyńskiej i Płockiej. Uderzenie prowadził osobiście mjr. "Witold". Po początkowym powodzeniu natarcie utknęło na otwartej przestrzeni pod silnym ogniem niemieckiej broni maszynowej. Mimo braku osiągnięcia wyznaczonych celów, atak ten powstrzymał niemieckie uderzenie i odsunął je od linii ul. Młynarskiej i cmentarzy wyznaniowych. Do tego dnia miejsce postoju mjr. "Witolda" znajdowało się na ul. Leszno - z powodu bezpośredniego zagrożenia przeniesiono je w nocy do budynku fabryki "Telefunken" na ul. Mireckiego.
W dniach 6-8 VIII 1944 baon "Czata 49" toczył ciężkie walki obronne w rejonie ulic Młynarska, Karolkowa, Okopowa, Żytnia i w rejonie cmentarzy wyznaniowych, wstrzymując niemiecki napór i osłaniając południowe skrzydło zgrupowania "Radosław".

Wieczorem 8 VIII 1944 batalion otrzymał rozkazy wycofania się z linii, przejścia do "Gęsiówki" na ul. Gęsiej, a następnie pogotowia marszowego.
"Czata 49" stanowić miała przednią straż planowanego na tę noc przebicia się zgrupowania "Radosław" do Puszczy Kampinoskiej. Mjr "Witold" był obok dowódcy zgrupowania, największym zwolennikiem tej koncepcji. Obydwaj przeciwni byli planom sztabu Grupy "Północ" zamykania się w ciasnym, nie dającym żadnej swobody manewru kotle Starego Miasta. Uważali, że dysponując oddziałami kadrowymi, a w przypadku mjr. "Witolda" doświadczonymi w walkach partyzanckich i dywersji, po przebiciu do Kampinosu mogliby utworzyć zaopatrywane z zewnątrz i z powietrza silne zgrupowanie, które działając na tyłach niemieckiego okrążenia byłoby zdolne znacznie zmniejszyć napór na oblężone dzielnice.
Po kilkugodzinnym wypoczynku i posiłku batalion przemaszerował na cmentarz w rejon ul Powązkowskiej, gdzie oczekiwał rozkazu wymarszu. Nad ranem 9 VIII 1944 d-ca zgrupowania przekazał jednak mjr. "Witoldowi" rozkaz obsadzenia rejonu Stawek i Muranowa.
Na miejsce postoju dowództwa batalionu wybrano kamienicę przy ul. Przebieg 2 na Muranowie. Oddziały batalionu obsadziły nakazane pozycje, jednocześnie trwały przygotowania do podjęcia jeszcze tej nocy (9/10 VIII 1944) próby wyjścia wybranej grupy żołnierzy "Czaty 49" do Kampinosu – z kwatermistrzostwa Grupy "Północ" pobrano kilka beczek benzyny, a posiadane samochody opancerzono prowizorycznie przymocowanymi do burt blachami. Kategoryczny zakaz przebijania wydany przez dowódcę Grupy "Północ" płk. Karola Ziemskiego "Wachnowskiego" wstrzymał akcję.
W dniach 9-13 VIII 1944 batalion bronił rejonu Stawek wraz z magazynami żywności i umundurowania. W czasie tych walk mjr "Witold", podobnie jak w czasie ciężkich walk na Woli dawał przykład kunsztu taktycznego i chłodnej oceny sytuacji, kilkakrotnie prowadząc swoje pododdziały do kontrnatarć na rejon magazynów, zawsze uzyskując powodzenie i zdobywając broń oraz amunicję.
Z powodu wyeksponowania pozycji i ogromnej przewagi ogniowej nieprzyjaciela, obsadzające Stawki plutony "Czaty 49" wycofały się na rozkaz dowódcy zgrupowania, rano 13 VIII 1944, przechodząc do obrony Muranowa. W tym czasie (reorganizacja zgrupowania "Radosław" w dniu 12 VIII 1944) pod rozkazy mjr. "Witolda" przeszły plutony rozwiązanego batalionu "Miotła", oraz kompania "Zemsta" batalionu "Pięść". Batalion otrzymał też uzupełnienia w postaci wchłoniętych resztek oddziałów wolskich i ochotników ze Starówki. Od momentu reorganizacji, zgrupowanie operowało dwoma dużymi oddziałami. Odtąd na szkicach sytuacyjnych i w meldunkach dowódców zgrupowania "Radosław", do końca walk na Czerniakowie (19 IX 1944) występować będą - określające oddziały terminy taktyczne "Broda (53)" i "Witold".
W trwającej ponad tydzień (13-20 VIII 1944) obronie Muranowa batalion zaangażował wszystkie kompanie. Trwając wraz z oddziałami zgrupowania ppłk. Jana Szypowskiego "Leśnika" w praktycznie okrężnej obronie, pod ogniem artylerii, czołgów, dział samobieżnych, karabinów maszynowych, bombardowani przez nurkowce, atakowani "Goliatami", żołnierze mjr. "Witolda", wspierani odwodowymi plutonami "Brody 53" odparli wszystkie natarcia, a pozycje opuścili dopiero na rozkaz płk. "Wachnowskiego".

17 VIII 1944 po północy, część sił "Czaty 49" dokonała udanego wypadu w rejon Stawek, zajmując na kilka godzin budynki magazynów i zdobywając nieco broni. Wypad planowano jako wyjście na spotkanie mającym uderzyć oddziałom Grupy "Kampinos", jednak wobec braku oznak walki od strony Powązek, mjr. "Witold" wycofał swoich żołnierzy. W ostatnim dniu walk na Muranowie mjr "Witold" został ranny w głowę i pomimo rany pozostał na stanowisku.
20 VIII 1944 "Czata 49" przeszła na kwatery przy ul. Franciszkańskiej 12, a swe ostatnie osłonowe plutony wycofała z Muranowa 21 VIII 1944 rano. Kwatery dowódcy batalionu i zgrupowania Kedywu KG AK mieściły się w kamienicy przy ul. Mławskiej 3/5.
Po wypoczynku, oddziały "Czaty 49" wyznaczono jako trzon sił planowanego natarcia sił staromiejskich skoordynowanego z uderzeniem oddziałów kampinoskich z Żoliborza na rejon Dworca Gdańskiego.
Celem natarcia miało być przerwanie niemieckich pozycji w rejonie Dworca i nasypu kolejowego oraz połączenie Starego Miasta z Żoliborzem, co umożliwiłoby swobodę manewru i poprawiłoby sytuację zaopatrzeniową załogi i ludności cywilnej Starówki. Zadaniem oddziałów "Czaty 49" było uderzenie przez Park i zdobycie Fortu Traugutta.
Natarcie, rozpoczęte 22 VIII 1944 około godziny 3:40, załamało się w silnym ogniu broni maszynowej i moździerzy. Oddziały wycofały się na pozycje wyjściowe. Mimo strat, stosunkowo niewielkich, batalion pozostał w linii i rozpoczął obronę lewego skrzydła północnego odcinka obrony Starego Miasta. Luzując się nawzajem świeżymi siłami i wspierając odwodami, plutony mjr. "Witolda" i "Brody 53" dowodzonej przez kpt. "Jana", trwały w uporczywej obronie stanowisk w szpitalu Jana Bożego i w domach wzdłuż ul. Bonifraterskiej. Przekazywane do odwodu zgrupowania "Paweł" plutony "Czaty 49" brały też udział w walkach w rejonie ruin Zakładów Fiata i w kompleksie budynków Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.
28 VIII 1944, w czasie odprawy sztabu zgrupowania, o godzinie 18:20 została zbombardowana kamienica przy ul. Mławskiej 3/5, oraz kwatery batalionu w budynku przy ul. Franciszkańskiej 12. W kamienicy na ul. Mławskiej, w wyniku nalotu, zasypania, pożaru i eksplozji magazynu materiałów wybuchowych zginęło około 40 żołnierzy batalionu, wielu zostało rannych i poparzonych. Mjr "Witold" został ranny w rękę i kontuzjowany; mimo to nadal dowodził batalionem. Tego dnia oddziały zgrupowania "Radosław" zostały wycofane na linię ul. Sapieżyńskiej, obsadzały też pozycje osłaniające od strony zajętego rano budynku PWPW.
30 VIII 1944, na odprawę do dowództwa Grupy "Północ" w kościele św. Jacka przy ul. Freta udało się trzech oficerów "Czaty 49" – mjr. Runge, szef sztabu kpt. "Motyl" i por. Zbigniew Jędrzejewski "Jędras". Od płk. "Wachnowskiego" obaj młodsi oficerowie dowiedzieli się o czekającym ich zadaniu. Dowodzony przez kpt. "Motyla" oddział wydzielony "Czaty 49" (z powodu ran mjr. "Witold" nie mógł dowodzić osobiście) miał przedostać się kanałami na plac Bankowy i uderzyć na tyły pozycji niemieckich stacjonujących w rejonie ul. Senatorskiej i Szpitala Maltańskiego. Manewr ten miał ułatwić zadanie siłom staromiejskim uderzającym z podstaw wyjściowych na ul. Bielańskiej w kierunku Śródmieścia.
Oddział kpt. "Motyla" składał się z 95 dobrze uzbrojonych ludzi, którym towarzyszyć miał trzydziestoosobowy Oddział Specjalny "Juliusz" ze zgrupowania "Róg". Pozostałe plutony "Czaty 49" miały stanowić straż tylną zgrupowania "Radosław" i w miarę postępów akcji przebicia stopniowo wycofywać się z pozycji.
Zarówno desant kanałowy jak i akcja przebicia nie powiodły się. Oddział kpt. "Motyla" wycofał się kanałami do Śródmieścia, a reszta batalionu, cofając się w walce zeszła do kanału i dotarła do Śródmieścia-Północ 1 IX 1944.
Po krótkim odpoczynku pododdziały "Czaty 49", wraz z całym zgrupowaniem "Radosław" przeszły do Śródmieścia-Południe gdzie podporządkowane zostały rozkazom ppłk. "Sławbora" Jana Szczurek-Cergowskiego. Początkowo miejsce postoju mjr "Witolda" znajdowało się w kamienicy przy al. Ujazdowskich.
W ramach reorganizacji zgrupowania "Radosław" mjr "Witold" zreorganizował też swój batalion, nadając mu dwukompanijną strukturę (1. kompania por. Michała Panasika "Szczęsnego" i 2. kompania kpt. Zbigniewa Ścibor-Rylskiego).

4 IX 1944 zgrupowanie przeszło w rejon Powiśla Czerniakowskiego, a kwatery batalionu i mjr. "Witolda" ulokowano gmachu ZUS przy ul Rozbrat.
Kompania por. "Szczęsnego" obsadziła pozycje osłaniające ul. Książęcą, która stanowiła jedyne połączenie Śródmieścia-Południe i Górnego Czerniakowa. Walki o utrzymanie połączenia trwały do 13 IX 1944, kiedy to koncentryczne natarcie niemieckie wyparło z pozycji pozostawioną bez wsparcia sił śródmiejskich kompanię por. "Szczęsnego". Odcięte od Śródmieścia plutony "Czaty 49" zajmowały stanowiska w Gazowni przy ul. Ludnej, na linii ul. Rozbrat od ul. Szarej do ul. Górnośląskiej, dwa plutony wspierały też oddziały zgrupowania mjr "Kryski" na południowym odcinku obrony. Pod ogromnym naporem niemieckim, oddziały powstańcze powoli wycofywały się powoli ze swych pozycji.
W połowie września major "Witold" zachorował (prawdopodobnie było to zaostrzenie choroby wrzodowej żołądka, był bardzo osłabiony) i nie mógł bezpośrednio dowodzić. Dowództwo przekazał kpt. "Motylowi". Sztab zgrupowania przeniósł się do gmachu przy ul. Okrąg 2, następnie do domu przy ul. Wilanowskiej nr 1. Wobec braku łączności, ciągłego ostrzału zajmowanego przez powstańców terenu, walki sprowadzały się coraz częściej do obrony zdeterminowanych grup żołnierzy w izolowanych ogniskach. Nie przyniosły poprawy sytuacji próby desantów żołnierzy 9. pp 3. DP 1. Armii WP gen. Zygmunta Berlinga.
Wobec braku widoków na powodzenie dalszej walki ppłk. "Radosław" wydał rozkaz o ewakuacji sztabu zgrupowania i pozostających w kontakcie żołnierzy. Wieczorem 19 IX 1944, około godz. 21:00 rozpoczęto wchodzenie do kanału. Z grupą tą przedostał się na Mokotów sztab i część żołnierzy "Czaty 49" z mjr. "Witoldem" na czele. Pojedyncze grupy żołnierzy "Brody 53" i "Czaty 49" broniły się jeszcze do wieczora 22 IX 1944. Nieliczni przedostali się przez Wisłę lub zostali wzięci do niewoli, większość zginęła lub została wymordowana w powstańczych szpitalach.
Na Mokotowie zgrupowanie "Radosław" pozostało do 26 IX 1944, kiedy to wycofało się, ponownie kanałami do Śródmieścia. W ciągu tych kilku dni jeden z plutonów "Czaty 49" bił się w rejonie ul. Wiktorskiej i Królikarni. Ostatnie dni Powstania Warszawskiego mjr "Witold" spędził chory w szpitalu. Na stanowisku dowódcy batalionu zastępował go kpt. Józef Kaczmarek "Rolicz".

Po upadku Powstania Warszawskiego, ppłk. Runge (awans ze starszeństwem od 2 X 1944 – potwierdzony zarządzeniem NW 22 XII 1944) wraz z grupą ośmiu oficerów "Czaty 49" nie poszedł do niewoli, ale wyszedł z Warszawy z ludnością cywilną. Przeszedłszy przez obozy w Pruszkowie i Skierniewicach, 15 XI 1944 ppłk. Runge zbiegł z transportu, następnie zatrzymał się najpierw w Milanówku, następnie w Podkowie Leśnej. Po nawiązaniu kontaktu z ppłk. Mazurkiewiczem, który nosił wówczas pseudonim "Sęp", rozpoczął organizowanie struktur terenowych organizacji "Nie" (Niepodległość) skierowanej przeciwko spodziewanej sowieckiej okupacji.

W kraju ukrywał się przed NKWD i UB do 19 VII 1945, kiedy to zagrożony aresztowaniem przedostał się przez granicę do Czechosłowacji, a 5 IX 1945 dotarł do stacjonującej w Bersenbrück w Niemczech 1. SBS.

Zweryfikowany, przerzucony został do Wielkiej Brytanii i 17 IX 1945 przydzielony do Oddziału VI Sztabu PSZ na Zachodzie. Do grudnia 1945 leczył się w Szpitalu Wojennym nr 4.
Od 13 III 1946 do 13 II 1947 przebywał w Ośrodku Szkoleniowym Piechoty I Korpusu Polskiego, następnie od 24 IX 1946 do 23 IX 1948 służył w Polskim Korpusie Przysposobienia i Rozmieszczenia.
Po demobilizacji pozostał na emigracji w Londynie, gdzie pracował jako portier w restauracji...
Dwukrotnie w latach 1971 i 1972 przyjeżdżał do Polski, zanim w 1973 pozostał na stałe.
Zmarł 21 XII 1975 w Warszawie.

Pochowany na Cmentarzu Komunalnym (Wojskowym) na Powązkach.


Odznaczony:

 

Medalem Niepodległości (1933)


Złotym i Srebrnym Krzyżem Zasługi

 

Medalem Wojska (x 2: 1946, 1947)

 

Virtuti Militari V klasy 1944

 

opracował: Paweł Krzywicki

powrót