Andrzej Samsonowicz "XIĄŻĘ"

1922 - 1944

Urodził się 22 września 1922 w Warszawie jako syn Jana i Henryki z d. Korwin-Krukowskiej. Oboje rodzice nie bez trudu dążyli do wiedzy i ta fascynacja nauką zawsze im towarzyszyła. Ojciec - geolog - został profesorem uniwersytetów we Lwowie i Warszawie, odkrył złoża rud żelaza w Górach Świętokrzyskich i nadbużańskie zagłębie węglowe.

Matka w 1914 zdała jako jedyna kobieta egzaminy na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym Uniwersytetu Petersburskiego, a później była wybitną nauczycielką geografii w Gimnazjum i Liceum Żeńskim im. Juliusza Słowackiego w Warszawie. Ojciec był człowiekiem uporządkowanym, dokładnym, wymagającym i krytycznym zarówno wobec siebie, jak i innych. Wiele z tych cech odziedziczyli obaj synowie: Andrzej i Henryk [ur. 23.I.1930] - jeden z najwybitniejszych dziś współczesnych historyków.

Andrzej uczył się w Prywatnym Męskim Gimnazjum i Liceum Towarzystwa im. Jana Zamojskiego, gdzie w 1939 uzyskał świadectwo dojrzałości.

Wykazywał wybitne uzdolnienia humanistyczne, szczególnie pasjonował się literaturą francuską - niewątpliwie w tym kierunku rozwijałby swoje zainteresowania, gdyby nie wybuch wojny. Jednak w 1941 rozpoczął studia medyczne w prywatnej Szkole Zawodowej dla Pomocniczego Personelu Sanitarnego (tzw. szkoła Zaorskiego), czyli na Tajnym Wydziale Medycznym Uniwersytetu Warszawskiego.

Związek Harcerstwa Polskiego w okresie okupacji 1939 - 1945

Tam poznał m.in. Kazimierza Łodzińskiego "Markiza" - dzięki niemu znalazł się w Szarych Szeregach, wśród podkomendnych Feliksa Pendelskiego "Felka".

W ramach Grup Szturmowych uczestniczył m.in. w akcjach: "Góral", "Sieczychy", "Wilanów" (tam został ranny) i "Rogoźno".

Wiosną 1944 ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy Piechoty "Agricola" [4 lokata], a w czerwcu odbył praktyczne szkolenie [akcja "Par I"] w "Bazie leśnej" jako żołnierz III plutonu "Felek", 2. kompanii "Rudy", batalionu "Zośka".

Historia warszawskich Grup Szturmowych - baon "Zośka"

1 sierpnia 1944  ok. godz. 16:00 "Xiążę" stawił się w miejscu koncentracji, w fabryce "Telefunkena" przy ul. Mireckiego na Woli. W ciągu kolejnych dni brał udział we wszystkich działaniach bojowych oddziału.

11 sierpnia 1944 niemieckie kleszcze wokół Woli zaciskają się. Następuje dramatyczny odwrót z "Twierdzy" [szkoła św. Kingi przy ul. Okopowej 55a]. Na ul. Kolskiej w pobliżu fabryki Cygana ginie d-ca "Felka" - pchor. "Kuba" Konrad Okolski. Pięciu żołnierzy i trzy łączniczki z plutonu zostało odciętych od reszty oddziału:

- Jerzy Gawin "Słoń",

- Andrzej Samsonowicz "Xiążę" - tego dnia ranny,

- Jerzy Rządkowski "Kieros"

- Tadeusz Sumiński "Leszczyc"

- Wojciech Markowski "Sęp"

- Irena Kołodziejska "Irena"

- Stefania Grzeszczak "Stefa"

- Grażyna Zasacka "Grażyna".

Droga do baonu będzie dla nich dwutygodniową odyseją; przez Laski dojdą do Kampinosu, tam znajdą grupę mjr. "Okonia", z którą przejdą na Żoliborz. Następnie kanałami przeprawią się na Starówkę, gdzie dołączą do wykrwawionego baonu.

W pamiętniku "Leszczyca" pojawia się zapis:

"Najszczęśliwszy dzień w życiu - 24 sierpnia".

Następnego dnia zginie pierwszy z nich: "Kieros"...

Na odpoczynek nie ma czasu - walki toczą się nadal. Dowództwo plutonu "Felek" po rannym "Cielaku" [Tadeusz Szajnoch] obejmuje "Słoń", "Xiążę" zostaje jego zastępcą.

Po kilku dniach następuje próba przebicia ze Starego Miasta do Śródmieścia. Tylko kompania "Rudy" z baonu "Zośka" przechodzi górą przez Ogród Saski na ul. Królewską. Po kilku dniach odpoczynku "Zośka" zajmuje pozycje na Czerniakowie...

3.IX.1944 następuje reorganizacja baonu "Zośka". "Xiążę" przechodzi do plutonu "Alek" obejmując jego dowództwo - jako kolejny, piąty już dowódca.

Zasłynął tu obroną placówki przy ul. Książęcej 1 - węzłowego punktu łączności ze Śródmieściem. Wycofali się 13 września, dwa dni później poprowadził patrol nad Wisłę, w rejon ul. Solec. Więcej już go nie widziano - ciała nie odnaleziono.

Symboliczna tabliczka poświęcona jego pamięci, znajduje się na grobie ojca prof. Jana Samsonowicza, w Alei Katakumbowej na Cmentarzu Powązkowskim.

powrót