historia Znaku Spadochronowego    >>>

Nie była to jakaś zwarta formacja bojowa, nie był to batalion powietrzno-desantowy...

Słowo-hasło zrodzone w 1940 roku dotyczyło zespołu żołnierzy polskich, którzy po klęsce Francji, przedostali się do Anglii i tam zgłosili swój akces do dalszej walki w okupowanym Kraju. Wkrótce wyłoniło się jednak podstawowe pytanie: jak tam dotrzeć?

Polscy oficerowie rozlokowani w angielskich bazach bardzo szybko popadli w "koszarową nudę", lecz kilku z nich postanowiło działać...

Dużą energię w organizowaniu powietrznej łączności z Krajem wykazali dwaj kapitanowie: Maciej Kalenkiewicz i Jan Górski. Już 30 XII 1939, we Francji, kpt. Górski złożył w sztabie Naczelnego Wodza swój pierwszy raport w tej sprawie, wznowił go 21 I 1940 i ponieważ oba pozostały bez odpowiedzi, 14 II powtórzył jeszcze raz - tym razem podpisując go wraz z kpt. Kalenkiewiczem, a w załączniku ujawnił grupę 16-stu "chomików" - pierwszych kandydatów na skok do Kraju. Gen. Kazimierz Sosnkowski - w tym czasie komendant ZWZ, odpowiedzialny za łączność z okupowaną Polską - 21 II 1940 przesłał raport do Dowódcy Lotnictwa gen. Zająca z prośbą o umożliwienie grupie oficerów "przeszkolenia na kursach desantowych".

Odpowiedź gen. Zająca datowana 17 IV 1940 [!] była zniechęcająca: polskie lotnictwo nie dysponuje odpowiednimi maszynami, przedsięwzięcie jest niezmiernie trudne itp. itd.

Jakież to polskie: utrącanie czyjegoś pomysłu, którego się nie rozumie, i zagrzebywanie go w stertach papierów... Podobnie w latach 30-tych traktowano koncepcję utworzenia polskich wojsk pancernych. Wtedy nasz Sztab Generalny stawiał na kawalerię i rozpoznawał naszą wschodnią granicę, a o czołgach niemieckich wiedział jedynie, że są z kartonu...

Ale wróćmy do Francji AD 1940.

Kapitanowie Górski i Kalenkiewicz, w tym czasie wykładowcy oficerskiego kursu saperskiego w Wersalu, chwile wolne od zajęć poświęcali pracom studialnym nad wykorzystaniem samolotów i spadochronów do nawiązania łączności z Krajem. W tym czasie jedynie kurierzy poruszający się lądem mogli [pokonując pół Europy] dotrzeć do Warszawy.

Twórcy polskich wojsk spadochronowych: kpt. Górski i kpt. Kalenkiewicz

W maju 1940 kapitanowie zostali przeniesieni do "Biura gen. Sosnkowskiego". Tam kontynuowali prace nad koncepcją: "Użycia lotnictwa dla łączności i transportów wojskowych drogą powietrzną do Kraju oraz dla wsparcia powstania. Stworzenia jednostek wojsk powietrznych". Opracowali też "Instrukcję dla pierwszych lotów łącznikowo-rozpoznawczych". Instrukcja ta poruszała zagadnienia zrzutów spadochronowych, lądowania lub wodowania samolotów i podchwytywania poczty z ziemi przez lecący samolot.

Przed wybuchem II Wojny Światowej polskie doświadczenia spadochroniarskie były mniej niż skromne:

- IX 1937 Legionów, pierwszy wojskowy kurs spadochronowy, miał on raczej charakter sportowy niż wojskowy,

- jesień 1938 Wołyń, w czasie manewrów zrzucono kilkunastoosobowy pierwszy dywersyjny oddział spadochronowy,

- V 1939 utworzono Wojskowy Ośrodek Spadochronowy w Bydgoszczy,

- VIII 1939 pokaz działań grupy dywersyjnej zrzuconej na spadochronach pomiędzy Tłuszczem a Mińskiem Mazowieckim.

Wobec tak skromnych przedwrześniowych doświadczeń, kapitanowie Górski i Kalenkiewicz musieli studiować materiały wywiadowcze o organizacji niemieckich wojsk spadochronowych, które już wkrótce miały pokazać swoje walory podczas kampanii zachodniej.

Po klęsce Francji, obaj "spadochronowi zapaleńcy" zostali przerzuceni do Anglii i tam powrócili do swoich wcześniejszych koncepcji, modyfikując je i rozszerzając o nowe elementy.

W sierpniu 1940 kpt. Kalenkiewicz opracował Referat, w którym dowodził, że Wojsko Polskie w Anglii powinno zostać przekształcone w Polski Korpus Desantowy i Lotnictwo Wsparcia Powstania. W tym czasie świat przecierał jeszcze oczy ze zdziwienia po wyczynach niemieckich spadochroniarzy na zachodnim teatrze działań. Wkrótce wokół kpt. Kalenkiewicza pojawili się nowi oficerowie, których pociągała idea stworzenia polskich formacji powietrzno-desantowych. Gorącym zwolennikiem "sprawy spadochronowej" został przyjaciel szefa Sztabu Naczelnego Wodza, szef Oddz. III [operacyjnego] płk dypl. Andrzej Marecki. Zapewne jego zaangażowanie znacznie przyspieszyło dalszy bieg przygotowań. Pod koniec sierpnia szef Sztabu NW gen. Klimecki wezwał kpt. Kalenkiewicza i polecił mu przygotowanie założeń dla nowej komórki sztabowej, która miała się zająć zagadnieniem wojsk spadochronowych.

Zofia Leśniowska, córka gen. Sikorskiego - komendantka Kobiecej Służby Pomocniczej, wielki sprzymierzeniec "spadochronowej idei".

Zginęła z ojcem w niewyjaśnionej do dziś "katastrofie gibraltarskiej".

Jej ciała nie odnaleziono...

Rankiem 20 września 1940, gen. Sikorski za pośrednictwem córki zaprosił kpt. Kalenkiewicza na śniadanie. Po zasadniczej rozmowie nastąpiły dwie decyzje Naczelnego Wodza: o formowaniu pierwszej polskiej jednostki spadochronowej i o pilnym podjęciu lotów do Polski. W październiku 1940 rozpoczął pracę nowo powstały w Oddz. III Sztabu NW, pięcioosobowy specjalny wydział studiów i szkolenia wojsk spadochronowych. Jego szefem został ppłk dypl. Wilhelm Heinrich, oficer przedwojennego Oddz. II. Oprócz kapitanów Górskiego i Kalenkiewicza przydzielono tam dwóch oficerów lotnictwa: ppłk. Stefana Olszewskiego i kpt. naw. Lucjana Fijutha, w 1939 dowodzącego 13. eskadrą obserwacyjną. Wydział zajął się opracowaniem zasad łączności lotniczej z Krajem, planami werbunku i szkolenia cichociemnych oraz warunkami lotów długodystansowych do Polski. Wobec planów użycia wojsk powietrzno-desantowych w przyszłym powstaniu powszechnym, opracowywano zasady formowania takich jednostek. Chętni do służby w Kraju, po zameldowaniu się w ośrodku szkoleniowym, składali przysięgę na rotę Armii Krajowej, obierali pseudonimy i od tego momentu stawali się faktycznie żołnierzami Polski Podziemnej.

W październiku 1940 kpt. Kalenkiewicz zorganizował pierwszy polski kurs spadochronowy w brytyjskim ośrodku Ringway, koło Manchesteru. Dwutygodniowe szkolenie ukończyło 12 uczestników, z których każdy wykonał cztery skoki ze spadochronem, w tym jeden nocny.

Oddz. VI Sztabu NW przystąpił do werbunku i szkolenia cichociemnych. Równolegle rozpoczęto kursy w Wyższej Szkole Wojennej oraz Szkole Oficerów Wywiadowczych w Londynie. Część absolwentów tych kursów miała odlecieć do Polski. W polskich jednostkach rozpoczęto cichy werbunek. Wśród zgłaszających się ochotników byli żołnierze wszystkich rodzajów broni; saperzy, łącznościowcy, lotnicy, pancerniacy i oczywiście ułani! Oficerowie z baz znikali "cicho" i "po ciemku"... Tak zrodziła się nieoficjalna nazwa spadochroniarzy.

Polscy spadochroniarze w "Małpim Gaju"

Czekały ich teraz miesiące ciężkich ćwiczeń. Skok ze spadochronem miał być jedynie ukoronowaniem szkolenia i tylko jednym z wielu elementów, które kursanci musieli perfekcyjnie opanować. Było pięć kursów zasadniczych, które kolejno przechodzili skoczkowie przygotowani do służby w dywersji: zaprawowy, badań psychotechnicznych, spadochronowy, walki konspiracyjnej i odprawowy. Nie każdemu z ochotników udało się je skończyć.

Wyczerpujące ćwiczenia fizyczne, wielokilometrowe marsze, posługiwanie się wszelkiego typu bronią: polską, angielską, i zdobyczną niemiecką. Dużo czasu poświęcano na dynamiczne strzelanie do pojawiających się tarcz na specjalnych torach przeszkód i wewnątrz obiektów. Równolegle prowadzono zajęcia z minerki, topografii, techniki szyfrowania i podstaw dywersji. Poznawano też, w oparciu o materiały nadesłane z Kraju, sytuację w okupowanej GG; struktury administracji cywilnej, Wehrmachtu, SS i policji niemieckiej. Rodzaje używanych dokumentów, a nawet okupacyjną modę... Cichociemny po wylądowaniu w Kraju musiał umieć błyskawicznie "wtopić się w tłum", nie mógł niczym się wyróżniać i nic nie powinno go zaskoczyć. Na ostatnim kursie "odprawowym" cichociemni przyswajali swoje nowe życiorysy.

W wyniku rekrutacji prowadzonej przez Oddz. VI do służby w Kraju zgłosiło się: 1 generał, 112 oficerów sztabowych, 894 oficerów młodszych, 592 podoficerów, 771 szeregowych, 15 kobiet, 28 kurierów cywilnych. Razem 2413 kandydatów, spośród których 703 ukończyło kurs spadochronowy.

Po kolejnych selekcjach 606 ukończyło pomyślnie szkolenie ["kurs odprawowy"]. Ostatecznie 579 zostało uznanych za gotowych do przerzutu. Do końca 1944 wyekspediowano drogą powietrzną do Kraju 316 cichociemnych oraz 28 cywilnych kurierów MSW. Prócz tego zrzucono węgierskiego skoczka "Huna" przeszkolonego przez Oddz. VI sztabu NW.

Każdy cichociemny zgodnie ze swoimi wcześniejszymi predyspozycjami szkolony był w wąskiej specjalizacji. Anglicy udostępnili swoich fachowców z różnych dziedzin i ośrodki szkolenia specjalnego. Tam poznawano m.in. tajniki fałszowania dokumentów, zdobywania informacji wywiadowczych, a nawet posługiwania się "wytrychami".

W zależności od planów operacyjnych, podejmowanych działań bieżących i ubytków w kadrze krajowej Komenda Główna AK zgłaszała depeszami zapotrzebowanie na żołnierzy przeszkolonych w konkretnych specjalnościach. Jako przykład niech posłuży depesza nr 35 nadana przez gen. "Grota" 20 I 1942:

"Proszę o kolejność zrzutów ludzi:

1. Kierowników i wykonawców spec-dywersantów na wschód,

2. wyszkolonych oficerów wywiadowczych na wschód,

3. oficerów sztabowych do d-tw krajowych".

Wydział Techniczno-Legalizacyjny "Park" KG AK odczuwał brak fachowców zaznajomionych z najnowszymi metodami fałszerstw:

"Proszę o przysłanie dwóch oficerów wyspecjalizowanych w sprawach legalizacji, szczególnie obeznanych w pracach fotochemigraficznych, grawerskich. Obowiązuje ich bezwzględnie znajomość języka niemieckiego, pożądana znajomość rosyjskiego, ukraińskiego. Potrzebuję ich do kierowania komórką legalizacyjną, która jest dużym aparatem zróżnicowanym".

Po tej depeszy na przeszkolenie do Glasgow skierowano podchorążych "Suda" i "Piona". Po skoku do Kraju włączono ich do pracy Wydziału Tech-Leg. "Park".

Pierwsze skoki na lotnisku "Ringway" koło Manchesteru.

Na głowach polskich żołnierzy charakterystyczne brytyjskie ćwiczebne hełmy kauczukowe.

To zdjęcie w niewyjaśniony sposób trafiło w ręce niemieckie i zostało umieszczone w tajnej instrukcji wywiadowczej Abwehry.

 

Cichociemni trafiali praktycznie na wszystkie odcinki walki prowadzonej przez AK. Byli żołnierzami Związku Odwetu, Kedywu, Wachlarza, walczyli w oddziałach partyzanckich wszystkich Okręgów, pracowali w wywiadzie, sabotażu, legalizacji i dywersji. Byli doskonałą kadrą, która potrafiła przekazać swoją wiedzę na licznych kursach i w szkołach podchorążych organizowanych w Kraju. Wszędzie, gdzie rzucił ich rozkaz, wyróżniali się wyszkoleniem, bojową postawą, profesjonalnym podejściem do powierzonych im zadań.

"Pług", "Ponury", "Dolina", "Kotwicz", "Kobra", "Agaton", "Skryty", "Żmudzin"... To ledwie cząstka bogatej historii spadochroniarzy Armii Krajowej.

Trasy lotów do Polski z Anglii i południowych Włoch w latach 1941-1944.

Pierwsza ekipa cichociemnych lądowała w Kraju w nocy z 15/16 II 1941. Z chwilą skoku, każdego żołnierza awansowano o jeden stopień.

Na początku 1941 krąg oficerów zapalonych do idei spadochroniarstwa powiększył płk dypl. Stanisław Sosabowski, który podjął decyzję o przeformowaniu swojej 4. Brygady Kadrowej Strzelców w jednostkę spadochronową. Jednostkę zbudowano w oparciu o wcześniejsze materiały opracowane przez wydział ppłk dypl. Wilhelma Heinricha. Oficjalny rozkaz o przemianowaniu 4. Brygady Kadrowej Strzelców na 1. Samodzielną Brygadę Spadochronową nosi datę 9 X 1941. Pierwsze koncepcje wykorzystania 1. SBSpad. opracowane jeszcze w 1940 roku przez kpt. Górskiego i kpt. Kalenkiewicza dotyczyły przerzucenia jednostki do Kraju w chwili podjęcia przez lokalne oddziały Armii Krajowej powstania powszechnego wymierzonego w cofające się oddziały niemieckie. Jak wiemy stało się inaczej...

Polscy spadochroniarze we wrześniu 1944 pod Arnhem, własną krwią "łatali dziury" angielskiej ignorancji, buty i niekompetencji. Zrzucono ich "o jeden most za daleko", lecz nie byli pierwszymi ofiarami głupoty marszałka Montgomery'ego. Ten wykreowany przez media "bohater narodowy" już wcześniej przypisywał sobie cudze sukcesy - innych zaś obarczał własnymi błędami.

Tuż przed rozpoczęciem operacji "Market-Garden" gen. Sosabowski popadł w konflikt z oficerami "Monty'ego", gdyż ujawnił jego rażące niedociągnięcia logistyczne.

Anglicy dopiero po 30-stu latach zaczęli nieśmiało przyznawać się do winy.

Ale wróćmy do tworzenia polskich wojsk powietrzno-desantowych i cichociemnych.

Wrzesień 1944. Były dowódca 21. pp "Dzieci Warszawy" gen. Stanisław Sosabowski [w hełmie] w czasie walk pod Arnhem.

Nie dane mu było walczyć na polskiej ziemi ramię w ramię z synem - ppor. "Stasinkiem" z Kedywu OW.

Gdy pod Arnhem wykrwawiały się polskie kompanie, ppor. "Stasinek" oślepiony leżał w powstańczym szpitalu polowym  bombardowanej, ginącej Warszawy.

Warszawy po raz kolejny opuszczonej przez aliantów...

Pod koniec 1941 istnienie polskich jednostek spadochroniarskich było już faktem. W związku z tworzeniem od podstaw nowego rodzaju sił zbrojnych, wyłoniły się problemy: specjalnego wyposażenia, uzbrojenia i umundurowania.

Równolegle zrodził się pomysł odpowiedniego oznakowania polskich spadochroniarzy. W czerwcu  1941 Wódz Naczelny gen. Sikorski podjął decyzję o ustanowieniu Znaku Spadochronowego. Referentem projektu znaku został wyznaczony kpt. Kalenkiewicz. Miało to być jego ostatnie zadanie przed skokiem do Kraju.

W lutym 1941 rozpoczęto lotnicze operacje przerzutowe do Polski. Pierwsze loty [w okresie II 1941 - IV 1942] miały charakter doświadczalny. Załogi lotnicze poznawały trasy i sposoby lotu. Uczyli się także żołnierze AK z jednostek organizujących przyjmowanie skoczków. Wszystko dla obu stron było nowe, pierwsze. Następnie analizowano popełnione błędy, nowelizowano niektóre rozwiązania. Podczas pierwszych lotów zdarzyło się wiele pomyłek i potknięć - czasami tragicznych w skutkach. Dominowały zrzuty "dzikie", po których skoczkowie sami musieli radzić sobie w terenie obcym, nieznanym, bez wsparcia lokalnych oddziałów ZWZ-AK z placówek odbiorczych, które jako źle oznaczone "przegapili" nawigatorzy. Skoczkowie musieli improwizować, a zrzucane wraz z nimi zasobniki z bronią i sprzętem dywersyjnym na ogół przepadały. Zdarzyło się nawet wykonać "dziki" zrzut poza granicami Generalnej Guberni. W tym przypadku cichociemni ze stratami krwawymi, musieli w walce pokonać granicę Rzeszy... Wtedy przydało im się do znudzenia ćwiczone "strzelanie dynamiczne": zastrzelili całą załogę niemieckiej strażnicy Grenzschutzu!

Stałe zbieranie doświadczeń i wyciąganie wniosków spowodowało spadek liczby "dzikich" zrzutów, które z czasem zupełnie zanikły. Samoloty startujące z Wielkiej Brytanii kierowały się na dwa zasadnicze rejony zrzutów zlokalizowane w rejonie Warszawy i na Kielecczyźnie. W tym pierwszym, "próbnym" okresie, do lotu nad Polskę wystartowało 12 samolotów, 9 z nich pomyślnie wykonało swoje zadanie. Pozostałe zawróciły ze względu na złe warunki atmosferyczne panujące na trasie lub nad celem. Stracono jeden samolot, który w nocy 7/8 XI 1941 lądował przymusowo w Szwecji. W 9 udanych operacjach przerzutowych zrzucono 48 skoczków i około 2 t sprzętu bojowego, z którego placówki odbiorcze przejęły ok. 1,5 t - resztę stracono.

1941

sezony Riposta 1943 - Odwet 1944

1943

15/16 II 1941

Operacja lotnicza "Adolphus"

dowódca F/L F. Keast.

Ekipa 0:

mjr Stanisław Krzymowski "Kostka"

rtm. Józef Zabielski "Żbik"

bomb. Czesław Raczkowski "Orkan", "Włodek" - kurier Delegatury Rządu na Kraj

 

7/8 XI 1941

Operacja lotnicza "Ruction"

dowódca kpt. naw. Stanisław Król z 138. dywizjonu specjalnego

Ekipa I:

kpt. Niemir Bidziński "Karol Ziege"

por. Jan Piwnik "Ponury"

ppor. Napoleon Segiera "Wera", "Bronek" - kurier Delegatury Rządu na Kraj

 

27/28 XII 1941

Operacja lotnicza "Jacket"

dowódca por. naw. Mariusz Wodzicki

Ekipa II:

rtm Marian Jurecki "Orawa"

mjr dypl. Maciej Kalenkiewicz "Kotwicz"

kpt. Alfred Paczkowski "Wania"

kpt. Andrzej Świątkowski "Amurat"

ppor. Tadeusz Chciuk "Celt" - kurier Delegatury Rządu na Kraj

kpr. Wiktor Strzelecki "Buka" - kurier Delegatury Rządu na Kraj

 

6/7 I 1942

Operacja lotnicza "Shirt"

dowódca por. naw. Mariusz Wodzicki

Ekipa III:

por. Tadeusz Klimowski "Klon", d-ca II Odcinka "Wachlarza", później szef sztabu 27. WDP AK

ppłk Henryk Krajewski "Wicher"

ppor. Jan Marek "Walka"

por. Zbigniew Piasecki "Orlik"

kpt. Jan Smela "Wir"

ppor. Benedykt Moszyński "Andrzej" - kurier Delegatury Rządu na Kraj

 

3/4 III 1942

Operacja lotnicza "Collar"

dowódca por. naw. Mariusz Wodzicki

Ekipa IV:

por. Stanisław Jankowski "Burek" - "Agaton", szef "Legalizacji", w Powstaniu baon "Pięść"

por. Jan Kochański "Jarma"

kpt. Zygmunt Milewicz "Róg"

kpt. Bohdan Piątkowski "Mak"

por. Franciszek Pukacki "Gzyms"

por. Jan Rogowski "Czarka"

 

27/28 III 1942

Operacja lotnicza "Boot"

dowódca kpt. naw. Antoni Voelnagel

Ekipa V:

por. Zbigniew Bąkiewicz "Zabawka"

ppor. Lech Łada "Żagiew"

ppor. Rafał Niedzielski "Mocny"

por. Jan Rostek "Dan"

por. Tadeusz Śmigielski "Ślad"

ppor. Leszek Janicki "Maciej" - kurier Delegatury Rządu na Kraj

 

30/31 III 1942

Operacja lotnicza "Legging"

dowódca por. naw. Mariusz Wodzicki

Ekipa VI:

por. Stanisław Gilowski "Gotur"

por. Wiesław Ipohorski-Lenkiewicz "Zagroda"

por. Aleksander Kułakowski "Rywal"

płk Józef Spychalski "Grudzień"

por. Janusz Zalewski "Chinek"

st. uł. Stanisław Zaborowski "Grzegorz", "Walek" - kurier Delegatury Rządu na Kraj

 

30/31 III 1942

Operacja lotnicza "Belt"

dowódca kpt. naw. Antoni Voelnagel

Ekipa VII:

por. Jan Jokiel "Ligota"

por. Stefan Majewicz "Hruby"

por. Piotr Motylewicz "Krzemień"

rtm. Jerzy Sokołowski "Mira"

mjr dypl. Tadeusz Sokołowski "Trop"

ppor. Jerzy Mara-Mayer "Filip", "Vis" - kurier Delegatury Rządu na Kraj

 

8/9 IV 1942

Operacja lotnicza "Cravat"

dowódca por. naw. Mariusz Wodzicki

Ekipa VIII:

por. Adam Boryczka "Brona"

kpt. dypl. Teodor Cetys "Wiking"

kpt. dypl. Henryk Kożuchowski "Hora"

kpt. dypl. Stefan Mich "Jeż"

por. Roman Romaszkan "Tatar"

por. dypl. Alfred Zawadzki "Kos"

 

"Intonacja"

Sezon operacyjny VIII 1942 - IV 1943

Wystartowało 65 samolotów, z czego tylko 42 [w tym 29 z polskimi załogami] wykonały zadanie. Stracono 6 maszyn, a w nich 3 załogi. Zawróciło 17: w 9 ujawniły się defekty silników, 2 natrafiły na złą widoczność, 6 nie odnalazło placówek. Z "Komórki Zrzutów" KG AK zginęło 12 ludzi, z personelu placówek odbiorczych 14.

3 zdekonspirowane załogi odbioru zrzutów musiały się ukrywać.

Wysłano 119 spadochroniarzy i 49,5 t sprzętu. 3 skoczków zginęło podczas lotu, 1 zabił się przy skoku [wadliwy spadochron]. Przejęto 41,4 t zaopatrzenia, a 5,7 t do morza wyrzuciły załogi w czasie powrotów z nieudanych lotów. 2,4 t przejęli Niemcy. Do bazy w Tempsford samoloty przywiozły z powrotem 37 zasobników o wadze 4,5 t.

 

1/2 IX 1942

Operacja lotnicza "Chickenpox"

dowódca por. naw. Radomir Walczak

Ekipa X:

por. Bolesław Jabłoński "Kalia"

por. Władysław Kochański "Bomba"

por. Franciszek Rybka "Kula"

por. Stanisław Winter "Stanley"

por. Jan Woźniak "Kwaśny"

 

1/2 IX 1942

Operacja lotnicza "Smallpox"

dowódca kpt. naw. Mariusz Wodzicki

Ekipa XI:

por. Mieczysław Eckhard "Bocian"

ppor. Michał Fijałka "Kawa"

kpt. Bolesław Kontrym "Żmudzin"

por. Wacław Kapisto "Kra"

por. Hieronim Łagoda "Lak"

por. Leonard Zub-Zdanowicz "Dor"

 

3/4 IX 1942

Operacja lotnicza "Rheumatism"

dowódca kpt. naw. Stanisław Król

Ekipa IX:

mjr. dypl. Jan Lech "Granit"

kpt. Zygmunt Policewicz "Świerk"

por. dypl. Stanisław Sędziak "Warta"

mjr dypl. Bartłomiej Wincenty Ściegienny "Las"

kpr. Adam Cużytek "Roman", "Wicek" - kurier Delegatury Rządu na Kraj

bomb. Stanisław Stach "Marian" - kurier Delegatury Rządu na Kraj

Był to drugi lot w operacji "Rheumatism". 1/2 IX 1942 nawigator nie odnalazł placówki.

 

3/4 IX 1942

Operacja lotnicza "Measles"

dowódca kpt. naw. Mariusz Wodzicki

Ekipa XII:

ppor. Jan Grycz "Dziadzio"

kpt. Julian Kozłowski "Cichy"

por. Wincenty Michalczewski "Mir"

por. Kazimierz Smólski "Sosna"

kpt. Wacław Zaorski "Ryba"

mjr Wiktor Zarębiński "Zrąb"

 

1/2 X 1942

Operacja lotnicza "Hammer"

dowódca por. naw. Radomir Walczak

Ekipa XIII:

kpt. Adam Borys "Pług", dowódca baonu "Parasol"

por. Stanisław Kotorowicz "Kron", w BBT, poległ 19 V 1943 w akcji "Celestynów"

mjr Bronisław Żelkowski "Dąbrowa", areszt. przez Gestapo 10 XI 1942, otruł się na Pawiaku

st. strz. Jan Cegłowski "Konik" - kurier Delegatury Rządu na Kraj

 

1/2 X 1942

Operacja lotnicza "Gimlet"

dowódca kpt. naw. Stanisław Król

Ekipa XIV:

ppor. Marian Gołębiewski "Ster"

ppor. Stanisław Jagielski "Gacek"

ppor. Ewaryst Jakubowski "Brat", w Powstaniu adiutant d-cy "Brody 53", † 31 VIII 1944

por. Władysław Klimowicz "Tama"

ppor. Ryszard Kowalski "Benga"

ppor. Jan Poznański "Pływak", w Kedywie AK Lublin, zginął w czasie akcji w Opolu Lub. 22.X.44

 

1/2 X 1942

Operacja lotnicza "Chisel"

dowódca kpt. naw. Mariusz Wodzicki

Ekipa XV:

por. Eugeniusz Kaszyński "Nurt"

por. Artur Linowski "Karp"

ppor. Waldemar Szwiec "Robot"

por. Adam Trybus "Gaj"

 

2/3 X 1942

Operacja lotnicza "Lathe"

dowódca por. naw. Mieczysław Kuźmicki

Ekipa XVI:

por. Antoni Jastrzębski "Ugór"

mjr Tadeusz Stocki "Ćma"

kpt. Władysław Szubiński "Dach"

 

29/30 X 1942

Operacja lotnicza "Pliers"

dowódca kpt. naw. Mariusz Wodzicki

Ekipa XVII:

ppor. Jerzy Bichniewicz "Błękitny"

por. Stanisław Hencel "Pik"

por. Wiesław Szpakowicz "Pak"

Halifax nr W 773 rozbił się o skałę zwaną Iljansbuknuten pomiędzy Helleren a Refsland w Norwegii. Wszyscy zginęli.

 

25/26 I 1943

Operacja lotnicza "Brace"

dowódca kpt. naw. Stanisław Król

Ekipa XVIII [ekipa odleciała dwoma samolotami] zespół 1:

por. Ignacy Bator "Opór"

por. Tadeusz Gaworski "Lawa"

płk Roman Rudkowski "Rudy", szef Wydz. Lotnictwa Oddz. III KG AK

kpr. Wiktor Czyżewski "Cap" - kurier Delegatury Rządu na Kraj

 

25/26 I 1943

Operacja lotnicza "Screwdriver"

dowódca P/O Kingsford-Smith

Ekipa XVIII - zespół 2:

por. Bronisław Grun "Szyb", uczestnik akcji "Polowanie"

por. Mieczysław Kwarciński "Ziut"

por. Władysław Miciek "Młot"

ppor. Stanisław Łuczkiewicz "Sęp" - kurier Delegatury Rządu na Kraj

 

26/27 I 1943

Operacja lotnicza "Gauge"

dowódca por. naw. Radomir Walczak

Ekipa XIX:

kpt. Florian Adrian "Liberator"

kpt. Wacław Pijanowski "Dym"

ppor. Stanisław Sołtys "Sowa"

kpt. Michał Tajchman "Mikita"

 

16/17 II 1943

Operacja lotnicza "Rasp"

dowódca F/O Ruttlegde

Ekipa XX [ekipa odleciała 3 samolotami] zespół 1:

kpt. Marian Mostowiec "Lis"

por. Stanisław Olszewski "Bar"

ppor. Leszek Ratajski "Żal"

ppor. Tadeusz Samotus "Lis 2" - kurier Delegatury Rządu na Kraj

 

16/17 II 1943

Operacja lotnicza "Vice"

dowódca por. naw. Radomir Walczak

Ekipa XX - zespół 2:

kpt. Tadeusz Burdziński "Malina"

mjr Feliks Dzikielewski "Oliw"

plut. Stanisław Kazimierczak "Ksiądz"

plut. Michał Parada "Mapa"

 

16/17 II 1943

Operacja lotnicza "Saw"

dowódca por. naw. Karol Gębik

Ekipa XX - zespół 3:

ppor. Michał Busłowicz "Bociek"

ppor. Henryk Januszkiewicz "Spokojny"

ppor. Bolesław Odrowąż-Szukiewicz "Bystrzec", zginął przy skoku, spadochron nie otworzył się

ppor. Adolf Pilch "Góra", w Powstaniu jako "Dolina" dowodził zgrupowaniem AK w Kampinosie

 

17/18 II 1943

Operacja lotnicza "Floor"

dowódca S/L Boxer

Ekipa XXI [ekipa odleciała dwoma samolotami] zespół 1:

ppor. Tadeusz Benedyk "Zahata"

por. Józef Czuma "Skryty", d-ca oddziału w Kedywie OW, aresztowany 12.VII.1944, zaginął

ppor. Jacek Przetocki "Oset"

por. Piotr Szewczyk "Czer"

 

17/18 II 1943

Operacja lotnicza "Wall"

dowódca kpt. naw. Mieczysław Kuźmicki

Ekipa XXI - zespół 2:

ppor. Antoni Iglewski "Vanadi"

ppor. Tadeusz Jaworski "Gont"

ppor. Władysław Wiśniewski "Wróbel"

ppor. Antoni Żychiewicz "Przerwa"

 

19/20 II 1943

Operacja lotnicza "Spokeshave"

dowódca kpt. naw. Mieczysław Kuźmicki

Ekipa XXII:

plut. Kazimierz Człapka "Pionek"

sierż. Piotr Nowak "Oko"

ppor. Czesław Pieniak "Bór"

ppor. Jerzy Lerski "Jur" - kurier Delegatury Rządu na Kraj

 

20/21 II 1943

Operacja lotnicza "Rivet"

dowódca por. naw. Radomir Walczak

Ekipa XXIII [ekipa odleciała dwoma samolotami] zespół 1:

por. Marian Garczyński "Skała"

ppor. Henryk Jachciński "Kret"

ppor. Lech Rydzewski "Grom"

por. Kazimierz Rzepka "Ognik"

 

20/21 II 1943

Operacja lotnicza "File"

dowódca por. naw. Karol Gębik

Ekipa XXIII - zespół 2:

por. Walery Krokay "Siwy"

por. Ryszard Nuszkiewicz "Powolny"

ppor. Witold Pic "Cholewa"

por. art. Ludwik Witkowski "Kosa", przydzielony do Kedywu Okręgu Warszawskiego AK

 

13/14 III 1943

Operacja lotnicza "Brick"

dowódca S/L Boxer

Ekipa XXIV [ekipa odleciała 5 samolotami] zespół 1:

ppor. Longin Jurkiewicz "Mysz"

mjr Franciszek Koprowski "Dąb"

ppor. Wojciech Lipiński "Lawina"

ppor. Janusz Messing "Bekas"

 

13/14 III 1943

Operacja lotnicza "Window"

dowódca kpt. naw. Mieczysław Kuźmicki

Ekipa XXIV - zespół 2:

por. Antoni Chmielowski "Wołk"

por. Stefan Ignaszak "Drozd"

ppor. Stefan Jasieński "Alfa"

ppor. Władysław Maksyś "Azot"

 

13/14 III 1943

Operacja lotnicza "Tile"

dowódca por. naw. Karol Gębik

Ekipa XXIV - zespół 3:

por. Oskar Farenholc "Sum"

por. Janusz Prądzyński "Trzy"

ppor. Jan Roztworowski "Mat"

ppor. Edwin Scheller-Czarny "Fordon"

 

13/14 III 1943

Operacja lotnicza "Door"

dowódca F/O Austin

Ekipa XXIV - zespół 4:

por. Stanisław Kolasiński "Ulewa"

ppor. Adam Riedl "Robak"

ppor. Lech Żabierek "Wulkan"

oraz Węgier, radiotelegrafista Iván Szabó "Hun"

 

13/14 III 1943

Operacja lotnicza "Stock"

dowódca kpt. naw. Bogdan Ławreńczuk

Ekipa XXIV - zespół 5:

ppor. Jan Hörl "Frog"

płk dypl. Kazimierz Iranek-Osmecki "Antoni", jako "Makary" szef II Oddz. KG AK

ppor. Czesław Rossiński "Kozioł"

ppor. Witold Strumpf "Sud"

 

14/15 III 1943

Operacja lotnicza "Step"

dowódca kpt. naw. Stanisław Król

Ekipa XXV:

mjr dypl. Jan Górski "Chomik"

ppor. Janusz Jarosz "Szermierz"

ppor. Olgierd Stołyhwo "Stewa"

 

16/17 III 1943

Operacja lotnicza "Attic"

dowódca kpt. naw. Józef Gryglewicz

Ekipa XXVI:

por. Jerzy Kowalski "Baba"

ppor. Ezechiel Łoś "Ikwa"

ppor. Roman Litwin - kurier Delegatury Rządu na Kraj, 14 IX 1943 aresztowany przez Gestapo, osadzony na Pawiaku, zginął

 

19/20 III 1943

Operacja lotnicza "Beam"

dowódca por. naw. Józef Polkowski

Ekipa XXVII:

ppor. Ignacy Konstanty "Szmaragd"

ppor. Wilhelm Pluta "Pion"

ppor. Jan Wiącek "Kanarek"

 

24/25 III 1943

Operacja lotnicza "Cellar"

dowódca kpt. naw. Józef Gryglewicz

Ekipa XXVIII:

ppor. Eugeniusz Chyliński "Frez"

ppor. Zbigniew Twardy "Trzask"

kpr. Aleksander Olędzki "Rab" - kurier Delegatury Rządu na Kraj

powrót

Ciąg dalszy...