Na przełomie 1942/1943 Komenda Główna AK, w związku z potrzebą nasilenia akcji bieżącej, przystąpiła do organizowania jednolitej sieci dywersji bojowej AK. W tym celu w miejsce "Wachlarza" [wydzielonej organizacji dywersyjnej działającej na Kresach Wschodnich RP i poza jej wschodnimi granicami] oraz "Związku Odwetu" utworzono Kierownictwo Dywersji - "Kedyw", początkowo na szczeblu KG AK, następnie w miarę rozwoju również na szczeblu Okręgów.

Rozwój dywersji i partyzantki w Okręgach wymagał odpowiedniego materiałowego zaopatrzenia terenu [w broń, amunicję, materiały wybuchowe, środki sanitarne, obuwie, odzież itp.] oraz zasilenia go odpowiednio wyszkolona kadrą.

Do realizacji zadań w tym zakresie powołano w ramach KG AK tzw. "bazy". Bazy - noszące potocznie nazwy poszczególnych Okręgów - miały swoje siedziby w Warszawie. Zajmowały się one: organizowaniem i tworzeniem oddziałów partyzanckich i dywersyjnych; szkoleniem bojowym dywersyjnym i partyzanckim; skupem, gromadzeniem i przechowywaniem broni, amunicji oraz wszelkiego rodzaju wyposażenia i sprzętu wojskowego [medycznego], a również dokonywaniem przerzutów ludzi oraz gromadzonego sprzętu i broni na teren swych Okręgów. Szeroki zakres i duży zasięg działania baz - działających równolegle z istniejącymi już wcześniej komórkami konspiracyjnymi, obsługującymi potrzeby łączności [Oddz. V KG AK], wywiadu [Oddz. II KG AK], a także Delegatury Rządu i BiP-u - wymagał koordynacji na szczeblu Komendy Głównej Armii Krajowej. Niezależnie więc od podległości Kedywowi KG, dla skoordynowania baz z innymi komórkami konspiracyjnymi powołano w ramach Oddz. V KG AK nadrzędną komórkę pod nazwą Centrum Zaopatrzenia Terenu. Komórce tej, mającej w KG symbol "49" nadano kryptonimy: w 1943 "Stadion", w 1944 "Zegar". Pierwszym komendantem CZT był ppłk "Trzaska" [Henryk Krajewski], cichociemny. Po jego odejściu w maju 1944 na stanowisko dowódcy 30. DP [tworzonej w ramach "Burzy"], komendantem CZT został mjr "Witold" [Tadeusz Runge], także cichociemny. Bazy wchodzące organizacyjnie w skład Kedywu wykonywały zadania stawiane przez komendantów swych Okręgów i były równocześnie koordynowane przez CZT.

Chronologicznie bazy nosiły kryptonimy: "Zagroda", "Start", "Godzina". Numer określał przynależność do konkretnego Okręgu:

"Start I" - Okręg Wołyński; kmdt: mjr "Zawisza" [Tadeusz Grzeszczyński].

"Start II" - Okręg Poleski; kmdt: ppor.cz.w. "Gram" [Antoni Kończal].

"Start III" - Okręg Nowogródzki, potem Nowogródzko-wileński; kmdt ppor. "Jagoda" [ Kazimierz Augustowski].

"Start IV" - Okręg Kielecki; kmdt por. cc "Czarka" [Jan Rogowski]. Zdradzony przez swojego podwładnego "Motora" [Jerzy Wojnowski], ujęty przez Niemców, rozstrzelany 16.II.1944.

"Start V" - Okręg Białostocki; kmdt: por. "Franek" [Franciszek Gramza].

mjr. "Witold"

Tadeusz Runge

W lipcu 1944, gdy front sowiecko-niemiecki przesunął się na wschodnie ziemie RP i zaczął zbliżać się do Warszawy, bazy mające swe siedziby w stolicy, straciły możliwość dalszego działania na rzecz swych Okręgów. Wówczas ustalono, by warszawską kadrę baz i zgromadzone uzbrojenie wykorzystać dla celów przewidywanego powstania. Mjr "Witold", komendant CZT i ppor. "Drzewica" [inż. Witold Popławski], na dwa tygodnie przed powstaniem podjęli działania, mające na celu sformowanie oddziału bojowego. Przewidywano utworzenie kadrowego batalionu o kryptonimie "Czata 49", który wziął swą nazwę od skrótu CZT oraz kodu numerowego w KG AK. W drugiej połowie lipca opracowano plan mobilizacji batalionu. Miał on liczyć ok. 120 ludzi, głównie oficerów, podchorążych i podoficerów.

W ostatnich dniach przed powstaniem do baonu "Czata 49" włączono:

- przebywających na urlopie w Warszawie oficerów, podchorążych i podoficerów 27. Wołyńskiej DP AK z tzw. "kompanii warszawskiej" w sile trzech plutonów: por. "Piotra" [Zdzisław Zołociński], por. "Czarnego" [Marek Szymański, "hubalczyk"] i por. "Motyla" [Zbigniew Ścibor-Rylski];

- pluton młodzieżowy z Konfederacji Narodu pchor. "Miecza" [Mieczysław Kurzyna];

- pododdział kpt. cc "Zgody" [Tomasz Jan Wierzejski] złożony z oficerów i podoficerów przygotowanych na wyjazd do 30. Poleskiej DP AK;

- drużynę kurierów KG ppor. "Stanisława" [Zenon Ziemba].

Pododdziały te razem z następującymi pododdziałami macierzystymi "Czaty 49":

- plutonem por. "Ruskiego" [Marian Czarnecki] oraz drużynami:

- por. "Franka" [Franciszek Gramza],

- por. "Rolicza" [Józef Kaczmarek],

- por. "Bronka" [Henryk Walewski],

- ppor. "Cedro" [Jan Byczkowski]

- i służbą sanitarną kierowaną przez dr. "Bolka" [NN] o godz. 16:00 1.VIII.1944, zgodnie z planem mob, pobrały broń z magazynu w kamienicy przy ul. Pańskiej 3. Rejon koncentracji pododdziałów "Czaty 49", podczas pobierania broni osłaniał oddział ppor. "Jędrasa" [Zygmunt Jędrzejewski].

Po zaopatrzeniu się w broń, pododdziały udały się na miejsce koncentracji zgrupowania "Radosław" w rejon skrzyżowania ulic Karolkowej i Mireckiego. Trasa przemarszu wiodła ulicami: Pańską, Żelazną, Łucką, Towarową, Grzybowską i Karolkową. Osłaniał ją pododdział kpt. "Zgody". Cały batalion ze sztabem w składzie: ppor. "Gram" [adiutant d-cy], ppor. "Drzewica" [oficer operacyjny], ppor. "Jagoda" [kwatermistrz], dr "Bolek" [szef służby sanitarnej] natychmiast po godzinie 17:00 wszedł do akcji.

Pluton por. "Ruskiego", opanował rejon ul. Okopowej między ul. Żytnią i Mireckiego, rozbił przy tym kolumnę niemieckich samochodów ciężarowych. W walce zostali ranni ppor. "Bończa" [Sergiuszz Szoryn] i ppor. "Jędras". Zdobyto broń i amunicję. Umożliwiło to zorganizowanie dodatkowej drużyny z licznie zgłaszających się ochotników.

Na rozkaz ppłk. "Radosława" pluton por. "Motyla" wziął udział w natarciu baonu "Miotła" na gmach Państwowego Monopolu Tytoniowego przy ul. Dzielnej 62. Udzielono pomocy plutonowi 1112 ppor. "Stolarza" [Jerzy Kamler z dywizjonu "Jeleń"], który prowadził ciężką walkę w obronie m.p. Komendy Głównej stacjonującej w fabryce "Szczerbiński i Kamler" przy ul. Dzielnej 64.

Pozostałe plutony batalionu, m.in. por. "Piotra" i por. "Czarnego", obsadziły teren zawarty między Okopową, pl. Kercelego, Wolską, Karolkową i Mireckiego, a także ubezpieczyły wyloty Żytniej w kierunku Młynarskiej i Okopowej w kierunku Wolskiej. Rejon ten 2.VIII.1944 był atakowany przez czołgi niemieckie posuwające się Karolkową od strony Wolskiej i Żytnią od strony Woli.

Żołnierze "Czaty 49" - początek powstania na Woli

1 VIII 1944 boisko "Skry": kpr. pchor./ppor. "Jozue" Jerzy Dąbrowski i kpr. pchor. "Wyżeł" Zbigniew Wyszyński - uzbrojeni w "Błyskawice".

Wola, pierwsze dni Powstania. Żołnierze z baonu "Czata 49" przy zdobycznym motocyklu.

Żołnierze "Czaty" na Wolskiej przy Karolkowej

Starówka, oddział por. "Piotra"

Por. "Piotr" Zdzisław Zołociński

O wartości bojowej batalionu zadecydował przykład doświadczonych w walce partyzantów z 27. Wołyńskiej DP, cichociemnych i "wachlarzowców", oraz znacznie lepsze uzbrojenie niż w innych jednostkach powstańczych. "Czacie 49", która w pierwszych dniach powstania stanowiła odwód dowódcy zgrupowania, już 2.VIII.1944 zlecono kontrnatarcie [razem z batalionem "Pięść"] przeciwko Niemcom nacierającym zza ul. Płockiej, którzy ul. Wolską dotarli do Młynarskiej, a Górczewską do ul. Tyszkiewicza. To przeciwnatarcie odrzuciło wrogie oddziały na ul. Płocką.

W dniu 5.VIII.1944, na rozkaz ppłk. "Radosława", mjr "Witold" poprowadził kontrnatarcie batalionu oraz plutonów z baonu "Pięść" przeciwko oddziałom atakującym od strony Woli. Natarcie w rejonie ulic: Tyszkiewicza, Gostyńskiej, Płockiej i Działdowskiej oraz pl. Opolskiego po początkowym powodzeniu i odrzuceniu Niemców od atakowanego przez nich cmentarza Ewangelickiego, załamało się na otwartej przestrzeni w rejonie ul. Płockiej. W wyniku znacznych strat w zabitych i rannych oraz wobec niemożliwości sforsowania otwartego terenu obłożonego ogniem zaporowym, powstańcy wycofali się na pozycje wyjściowe.

"Xenia" Ludwika Wyszomirska, łączniczka kpt. "Piotra", d-cy kompanii w baonie "Czata 49".

W dniach 6-8.VIII.1944 "Czata 49" brała udział w walkach zgrupowania Kedywu o południowo-zachodnią część Woli, przede wszystkim w obronie terenu między Młynarską, Żytnią, Okopową i cmentarzami: Żydowskim i Ewangelickim. W nocy 8/9.VIII.1944 batalion wycofany na teren "Gęsiówki", po krótkim wypoczynku wyruszył jako straż przednia oddziałów "Radosława", które miały przebijać się z Woli do Puszczy Kampinoskiej. Marszem ubezpieczonym oddział doszedł Okopową do cmentarza Powązkowskiego i tu został na rozkaz ppłk. "Radosława" zatrzymany na postój. Po paru godzinach oczekiwania dalsze rozkazy skierowały batalion na Stawki. Ppłk "Radosław" został z "Brodą 53" i batalionem "Miotła" w rejonie szkoły przy ul. Św. Kingi ["Twierdza"] i w garbarni Pfeiffera przy Okopowej, gdzie w dniach 9-11.VIII.1944 zgrupowanie stoczyło ciężkie walki obronne.

Żołnierze z "Czaty 49" wyciągają z zasobników zrzutowe "PIATy".

"Piatowcy" z "Czaty 49".

Na Woli "Czata 49" uruchomiła własną rusznikarnię - obsługującą również inne oddziały.

Zadaniem "Czaty", zajmującej pozycje przy ul. Pokornej, było utrzymanie Stawek, które w tym czasie kilkakrotnie przechodziły z rąk do rąk. Mjr "Witold" stosował tu taktykę obrony poszczególnych obiektów - dwóch szkół i magazynów przy bocznicach kolejowych - niewielkimi grupami bojowymi [pluton por. "Ruskiego", którego po zranieniu zastąpił ppor. "Jędras"]. W dniu 11.VIII.1944, wobec zagrożenia okrążeniem, zgrupowanie "Radosław" rozpoczęło odwrót z Woli przez Stawki i ruiny getta w kierunku Muranowa i Starego Miasta. W ciężkich walkach przy Okopowej, Stawkach i Dzikiej, ciężko ranny został ppłk "Radosław", poległ kpt. "Niebora" [Franciszek Mazurkiewicz] d-ca "Miotły", zginęło kilkudziesięciu jego żołnierzy. "Broda 53" i "Miotła", znacznie osłabione, na rozkaz d-cy Grupy "Północ" płk. "Wachnowskiego" [Karol Jan Ziemski] obsadziły Muranów. "Czata 49" trzymająca Stawki i sąsiadująca ze zgrupowaniem ppłk. "Leśnika" [Jan Szypowski] przy ul. Inflanckiej, stanowiła w tym czasie najbardziej na zachód wysuniętą redutę obrony Starego Miasta, ryglując dostęp do niego przez otwarty teren gruzów b. getta.

15 VIII 1944

dowódca batalionu mjr. cc. "Witold" Tadeusz Runge
kwatermistrz - ppor.  "Drzewica" Witold Popławski, poległ 28.08.1944
szef oddziału gospodarczego - ppor. "Jagoda" Kazimierz Augustowskki
szef służby sanitarnej - dr "Bolek" NN

kompania "Zgody" - kpt. cc. "Zgoda" Tomasz Wierzejski

- od 26.08.1944 - por. cc.  "Głóg" Cezary Nowodworski
pluton "Czarnego" - por. "Czarny" Marek Szymański
pluton "Głoga" - por. cc. "Głóg" Cezary Nowodworski

- od 26.08.44 - ppor. "Mały" Janusz Stolarski
pluton "Ruskiego" ("Jędrasa") - ppor. "Jędras" Zygmunt Jędrzejewski
oddział "Niedźwiedzi" (z bat. "Miotła") - ppor. "Niemy" Leszek Niżyński
oddział "Marsa" (z bat. "Miotła") - por. "Mars" Tadeusz Mrówczyński

kompania "Piotra" - por. "Piotr" Zdzisław Zołociński
pluton "Mieczyki" - pchor. "Miecz" Mieczysław Kurzyna,
pluton "Jerzyków" (z bat. "Miotła") - ppor. "Szczęsny" Michał Panasik

kompania "Motyla" - por. "Motyl" Zbigniew Ścibor-Rylski
oddział "Torpedy" (z bat. "Miotła") - por. "Torpeda" Kazimierz Jackowski
drużyna kurierów KG AK- ppor. "Stanisław" Zenon Ziemba
drużyna "Franka" - por. "Franek" Franciszek Gramza
drużyna "Rolicza" - por. "Rolicz" Józef Kaczmarek
drużyna "Bronka" - por. "Bronek" Henryk Walewski
drużyna "Cedro" - ppor. "Cedro" Jan Byczkowski, poległ 31.08.1944 pl. Bankowy
drużyna "Andrzeja" - por. "Andrzej" Antoni Sławski

 

W dniach 11-16.VIII.1944 "Czata 49" toczyła ciężkie walki o utrzymanie Stawek i Muranowa wspólnie ze zgrupowaniem "Leśnik". Nocą 16/17.VIII.1944 "Czata 49" dokonała udanego wypadu na Stawki w celu ułatwienia planowanego przebicia się oddziałów kampinoskich na Starówkę. 17.VIII.1944 wieczorem, po ciężkim całodobowym boju, "Czata 49" opuściła Muranów i przeszła za ul. Bonifraterską na wypoczynek w kwaterach przy ul. Mławskiej i Franciszkańskiej, stanowiąc równocześnie odwód ppłk. "Pawła" [Franciszek Rataj], p.o. d-cy zgrupowania, zastępującego rannego ppłk. "Radosława". Po dwudniowym wypoczynku poszczególne plutony "Czaty 49", na zmianę z plutonami baonu "Zośka" lub razem z nimi, broniły ulic Bonifraterskiej i Konwiktorskiej, a zwłaszcza zabudowań kościoła i szpitala Św. Jana Bożego.

 Ruiny Jana Bożego - stan z 1945.

Część "Czaty 49" brała w tym czasie udział w walkach pod gmachem PWPW, w dawnych koszarach sapieżyńskich, zakładach "Fiata" oraz przy kościele NMP.

W dniu 21.VIII.1944 część "Czaty" uczestniczyła w uderzeniu na boisko klubu "Polonia" w ramach kolejnej próby otwarcia połączenia Starego Miasta z Żoliborzem.

W dniu 28.VIII.1944, w wyniku zbombardowania przez "Stukasy" domu przy ul. Mławskiej 3/5, zginęło kilkudziesięciu żołnierzy batalionu. Zbombardowanie szpitala przy ul. Zakroczymskiej następnego dnia również spowodowało poważne straty.

W planowanej próbie przebicia się powstańców ze Starego Miasta do Śródmieścia "Czacie 49" polecono przejście kanałami pod pl. Bankowy ["desant kanałowy"] w celu uderzenia na nieprzyjaciela od wewnątrz, równolegle z uderzeniem oddziałów śródmiejskich, które miały atakować z linii ul. Królewskiej przez Hale Mirowskie. W nocy 30/31.VIII.1944 około 120 żołnierzy z "Czaty 49" [reszta została jako osłona bronionych odcinków] z grupą szturmową "Juliusz", liczącą ok. 30 ludzi, weszło do kanałów przez właz na pl. Krasińskich, by trasą okrężną wiodącą pod Miodową, Krakowskim Przedmieściem, Królewską i Żabią dotrzeć do włazów na pl. Bankowym.

Całością tych sił dowodził kpt. "Motyl". Wbrew rozpoznaniu plac nie był wolny od Niemców, których nie udało się również zaskoczyć. Po wyjściu z kanału 10 ludzi od por. "Torpedy" [Kazimierz Jackowski] oraz drużyny ppor. "Cedro" i części drużyny "Jędrasów" desant został zauważony przez Niemców biwakujących na placu. Rozpoczęła się gwałtowna strzelanina. Było wielu zabitych i rannych, zginął m.in. ppor. "Cedro". W tej sytuacji powstańcy wycofali się do kanału. Nastąpił ciężki - ze względu na konieczność niesienia lub prowadzenia rannych - powrót tą samą drogą. Po kilkugodzinnym oczekiwaniu na rozkaz pod skrzyżowaniem Królewskiej z Krakowskim Przedmieściem grupa przeszła do włazu na Nowym Świecie przy Wareckiej i tamtędy wyszła w Śródmieściu.

"Czata 49" po wyjściu z kanałów. Ze zdobycznym MG 42 stoi kpr. "Dąbek".

kpr. "Dąbek" Antoni Kłopocki
31 VIII 1944 Warecka, sanitariuszka "Iza" Izabella Wilbikówna [poległa 17 IX na Czerniakowie]
3 IX 1944

dowódca batalionu mjr. cc "Witold" Tadeusz Runge

kompania "Motyla" - por. "Motyl" Zbigniew Ścibor-Rylski
pluton "Piotra" - por. "Piotr" Zdzisław Zołociński

- od 7.09.1944 - por. "Czarny" Marek Szymański
pluton "Jędrasy" - ppor. "Jędras" Zygmunt Jędrzejewski

- od 7.09.1944 - por. "Marek" Zbigniew Marczyk
pluton "Małego" - ppor. "Mały" Janusz Stolarski
pluton "Głoga" - por. cc. "Głóg" Cezary Nowodworski, poległ 22.09.1944

kompania "Szczęsnego" ("Miotła") - ppor. "Szczęsny" Michał Panasik
pluton
POS "Jerzyki" - por. "Janusz" Janusz Kokorniak

- od 12.09.1944 -  ppor. "Igor" Jerzy Zabłocki
pluton "Niedźwiedzi" - ppor. "Niemy" Leszek Niżyński
pluton "Torpedy" - por. "Torpeda" Kazimierz Jackowski

 

Po dwudniowym wypoczynku w Śródmieściu, w rejonie między Chmielną i Traugutta, i dołączeniu w dniu 2.IX.1944 reszty pododdziałów, które do końca walczyły na Starówce, "Czata 49" razem z innymi oddziałami zgrupowania "Radosław" brała udział w walkach o budynek ambasady Francji i gmach YMCA. Potem przeszła na Górny Czerniaków, pozostawiając w szpitalu Św. Łazarza przy Książęcej pluton "Jędrasów" oraz pluton ppor. "Torpedy" na pl. Trzech Krzyży.

Do 12.IX.1944 "Czata 49" broniła budynku szpitala Św. Łazarza [osłaniającego wykop na Książęcej] oraz ulic Rozbrat i Górnośląskiej do Szarej. 13.IX.1944 została przerwana komunikacja między Śródmieściem-Południe [kmdt ppłk "Sławbor" - Jan Szczurek-Cergowski], a Czerniakowem [kmdt ppłk "Radosław"] przez ul. Książęcą, w wyniku połączenia się natarć niemieckich oddziałów gen. Rohra z rejonu Sejmu i oddziałów Dirlewangera z rejonu Muzeum Narodowego. Natarcie niemieckie na Górny Czerniaków 14 i 15 września miało charakter rozstrzygający. Niemcy po utracie Pragi dążyli do oczyszczenia zachodniego brzegu Wisły w celu zorganizowania na nim obrony. Do akcji przeciwko powstańcom, niezależnie od grup Rohra i Dirlewangera z Grupy Korpuśnej von dem Bacha, zostały włączone jednostki 9. Armii gen. von Vormanna. W walce z przeważającymi siłami niemieckimi o każdy dom, 15.IX.1944 stan posiadania powstańców został ścieśniony do rejonu zamkniętego ulicami: Zagórną, Czerniakowską, Okrąg i Ludną. Na skutek strat w zabitych i rannych resztki zgrupowania "Radosław" wraz z resztkami zgrupowania "Kryska" liczyły łącznie nie więcej niż 400 ludzi wyczerpanych wielodniową walką. Wyczerpały się też zapasy amunicji, żywności i środków opatrunkowych.

W nocy 15/16.IX.1944 przeprawiła się przez Wisłę z Saskiej Kępy część I batalionu z 9. pp 1. AWP w sile około 420 ludzi. Ogień niemiecki wstrzymał przeprawę dalszych pododdziałów. W dniu 16.IX.1944 dowództwo 9. Armii usiłowało za wszelką cenę zlikwidować przyczółek Czerniakowski, atakując energicznie zwiększonymi siłami piechoty, broni pancernej i artylerii.

W nocy 16/17.IX.1944 na Czerniaków przeprawił się III batalion 9. pp pod dowództwem kpt. Olechnowicza, razem z szefem sztabu tego pułku, mjr. Łatyszonkiem, który objął dowodzenie nad całością przeprawionych "berlingowców". Pomimo wzmocnienia załogi Czerniakowa i wsparcie ze strony 3. pułku artylerii ogniem na wprost z Saskiej Kępy, sytuacja powstańców i obu przeprawionych batalionów komplikowała się.

W dniach 17-19.IX.1944 resztki batalionu "Czata 49" walczyły krwawo o obsadzone domy, a nawet o poszczególne piętra. Batalionem dowodził w tym czasie kpt. "Motyl".

W nocy 19/20.IX.1944 ppłk. "Radosław" oceniając, że dalsza pomoc ze wschodniego brzegu Wisły nie nadejdzie [uzgodniona ewakuacja rannych została przez Niemców zduszona w zarodku przez ogień niszczący pontony], wydał rozkaz odwrotu zgrupowania kanałami na Mokotów. Nie wszyscy biorący jeszcze udział w walce zdołali się wycofać tą drogą, gdyż część z nich była związana walką i niejednokrotnie otoczona w bronionych domach. Niektóre grupy usiłowały przebić się do Wisły i przeprawić na własną rękę. Udało się to jednak tylko nielicznym... Podobnie próby przebicia do Śródmieścia zostały udaremnione przez Niemców. Udało się to tylko kilkuosobowej grupie żołnierzy baonu "Zośka" z ich dowódcą kpt. "Jerzym" [Ryszard Białous]. Część jeńców i około 120 rannych znajdujących się w piwnicach - Niemcy wymordowali. W tej grupie również znajdowali się żołnierze "Czaty 49".

Zdziesiątkowane, wyczerpane fizycznie i psychicznie resztki zgrupowania "Radosław", a w tym i resztki "Czaty 49", kanałami dotarły 21.IX.1944 na Mokotów, gdzie w tym czasie było stosunkowo spokojnie. Ale już po trzech dniach rozpoczęło się decydujące natarcie grupy gen. Rohra wzmocnionej przez nowe niemieckie jednostki - w tym elementy z 19. i 25. DPanc oraz spad-panc. dywizji "Hermann Göring". W walce na Mokotowie brał udział tylko jeden pluton "Czaty 49" dowodzony przez por. "Małego" [Janusz Stolarski]. Oddział walczył przez dwa dni o Królikarnię wspierając resztki baonu "Parasol" i grupy mokotowskie. Ppłk. "Radosław", nie widząc możliwości wzięcia udziału w dalszych walkach, podjął 26.IX.1944 decyzję o przejściu resztek zgrupowania kanałami do Śródmieścia. Bez większych strat w kanałach resztki zgrupowania znalazły się po wielogodzinnym marszu w Śródmieściu-Południe. Kwatery urządzili w al. Ujazdowskich, przy Wilczej i Hożej. Tu, na tyłach linii walk, w przededniu kapitulacji powstania zginął od przypadkowego pocisku por. "Mały".

Po ogłoszeniu kapitulacji, oficerowie i podchorążowie z "Czaty 49" na rozkaz ppłk. "Radosława" nie poszli do niewoli. Udając ciężko rannych, z nałożonymi gipsami, opuścili miasto z ludnością cywilną i przez obóz w Pruszkowie wydostali się z Warszawy. Część żołnierzy "Czaty 49" pod dowództwem kpt. "Rolicza", złożyła broń i znalazła się w niewoli niemieckiej. Ocaleli też ci ranni powstańcy, którzy kanałami dotarli ze Starówki do Śródmieścia. Zostali oni wywiezieni ze szpitala polowego nr 2 [Hotel "Terminus" - Chmielna 28] do obozu Zeihein IV B w Saksonii.

W walkach batalionu "Czata 49" w czasie Powstania Warszawskiego zginęło i zaginęło ponad 179 powstańców, w tym 20 oficerów. Drugie tyle odniosło ciężkie rany, z tej grupy wielu zostało inwalidami.