galeria

Wczesne lata dwudzieste.

Z uroczą małżonką...

Margarete, Gudrun i Heinrich...

Dwa pokolenia rodu Himmlerów...

Pierwszy samochód!

W klapie marynarki z dumą noszona odznaka NSDAP

Rodzina w komplecie...
Na łonie natury...
Margarete Himmler z małżonkiem.
rok 1923 [?]
Myśliwy...
Zadowolony myśliwy...
Kochający tatuś...
Parademarsch na czele kompanii Schutzstaffeln
Jedno z pierwszych wspólnych zdjęć z wodzem.
Rok 1934 - przed wymianą insygniów SS.
Czuły ojciec...
Przed domkiem myśliwskim...
Kiepski sportowiec...
Lichy strzelec...
Himmler był mańkutem - dowodzą tego jedynie zdjęcia z jego prób strzeleckich...
Miłośnik motoryzacji...
Słaby kierowca...
Ponury gość weselny...

"Wierny cień" - Parteitag w Norymberdze, rok 1935. Hitler i "jego" słynny Żelazny Krzyż I klasy. Niewiele jest zdjęć, na których Hitler występuje bez tego wysokiego odznaczenia, dodam, odznaczenia, którego nigdy nie zdobył.

Tajemnicę Führera poznał nieopatrznie gen. Kurt von Bredow i właśnie za to podczas "nocy długich noży" musiał zapłacić głową...

Chaim Rumkowski, przedstawiciel łódzkiego Judenratu rozmawia z Himmlerem 5 lipca 1941. Uwagę zwraca numer rejestracyjny samochodu Reichsführera: SS-1.

Takie tablice umieszczano na wszystkich jego pojazdach. Jakiż brak dyskrecji...

Lata trzydzieste.

Albert Speer podkreśla, że Hitler miał krytyczny stosunek do wspieranych i często inspirowanych przez Reichsführera badań kultury pragermańskiej, prowadzonych przez "naukowców" Ahnenerbe:

"Gdy Himmler polecił naukowcom prowadzić poszukiwania wykopalisk prehistorycznych, Adolf Hitler skomentował to: Dlaczego demonstrujemy całemu światu, że nie mamy żadnej przeszłości? Nie dosyć, że Rzymianie wznosili już budowle, kiedy nasi przodkowie mieszkali jeszcze w lepiankach, to Himmler zaczyna teraz wygrzebywać te gliniane wsie i wpada w zachwyt nad każdą glinianą skorupą i kamienną siekierą, jaką znajduje. Udowadniamy tym tylko, że rzucaliśmy jeszcze kamiennymi toporkami i kucaliśmy wokół ognisk pod gołym niebem, kiedy Grecja i Rzym znajdowały się już na najwyższym szczeblu kultury. Mamy właściwie wszelkie powody, by milczeć o swojej przeszłości. Zamiast tego Himmler obwieszcza wszystko całemu światu. Jak pogardliwie śmiać się muszą z tych odkryć dzisiejsi Rzymianie".

Oficjalny, zatwierdzony przez RZM, portret. Krój patek wskazuje, że zdjęcie wykonano po 1942 roku.

Theodor Eicke gości Reichsführera SS w koszarach SS-TV.

arcykat uśmiechnięty...

"Zrobił na mnie wrażenie inteligentnego nauczyciela szkoły powszechnej, w każdym razie nie człowieka brutalnego [...]. Spod przeciętnie wysokiego czoła spoglądały na mnie przez błyszczące szkła binokli szaroniebieskie oczy o łagodnie pytającym wyrazie. Przystrzyżone wąsy pod prostym, kształtnym nosem rysowały się ciemną linią na chorobliwie bladej twarzy. Wargi bezkrwiste i bardzo wąskie. Zdziwił mnie jedynie wyraźnie cofnięty podbródek. Skóra na szyi była wiotka i pomarszczona. W kącikach ust ukazywał się niekiedy ledwo dostrzegalny ironiczny i pogardliwy uśmieszek, odsłaniający lśniąco białe zęby, który ożywiał na chwile nieruchomą twarz. Smukłe, białe, niemal dziewczęce, delikatne ręce, o wyraźnie zarysowanych błękitnych żyłkach, trzymał na stole podczas całej naszej rozmowy".

"Himmler" - R.Manvell & H.Fränkl

Kolejny portret - dodam, że jeden z wielu :)

Początek lat 30-stych; miernota w drodze na szczyt...

Dwaj panowie "H": Göring i Himmler u szczytu sławy...

Choć już od początku ich znajomości p. Heinrich stopniowo odbierał p. Hermanowi jego wpływy i urzędy [np. w 1934 Gestapo], to nadal żyli w komitywie - przynajmniej w błyskach fleszy. Koniec kariery obu bonzów był właściwie bliźniaczo podobny; obaj, nie bacząc na to, co głosili przez długie lata, w ostatnich tygodniach "Tysiącletniej Rzeszy" próbowali załatwić "własne interesy", i za to obu panów Adolf Hitler wykluczył z NSDAP i pozbawił władzy, której zresztą sam już miał nie wiele. W maju 1945 panowie "H" trafili w ręce aliantów - jako jeńcy, lecz, co trzeba przyznać, gruby Hermann zniósł to lepiej niż tchórzliwy Heinrich. Do końca - wiedząc, że dni jego są policzone - usiłował teatralnie bronić systemu, systemu, którego obronić się nie dało. I wreszcie ostatnia analogia: obaj panowie zeszli ze zniszczonego przez siebie świata z resztkami szklanych kapsułek w ustach...

"Pan życia i śmierci" wizytuje obóz jeńców sowieckich. Na początku wojny oflagi i stalagi podlegały Naczelnemu Kwatermistrzostwu OKW, później jednak - mimo protestów Wehrmachtu - szefowi SS udało się przejąć nad nimi pełną władzę.

Już od jesieni 1941 Himmler zacznie korzystać z "zaciągów ochotniczych" przeprowadzanych wśród jeńców sowieckich. Powstaną dziesiątki "Ostbatalionów" złożone z Ukraińców, Rosjan, Litwinów, Łotyszy i wielu ludów kaukaskich. Dla Niemców te formacje będą jedynie tanim "mięsem armatnim", wykorzystywanym przede wszystkim do zwalczania sowieckiej partyzantki i zabezpieczania szlaków komunikacyjnych na wschodzie.

Lata 30-ste, po lewej SS-Oberführer Hans Baur - osobisty pilot Hitlera.

W polowej kwaterze z SS-Oberstgruppenführerem Kurtem Daluege. Uwagę zwraca na piersi Himmlera odznaka: Gemeinsames Flugzeugführer -und Beobachter - Abzeichen in Gold mit Brillanten.

Ciekawe czym sobie na nią zasłużył?
Czy jedynie tym, że czasami latał w podróże służbowe?
Do jego dyspozycji zawsze było kilka samolotów, m.in. Fieseler Fi 156 "Storch".
i ciężkie Junkersy...
Z polowej kwatery...
... wiele razy ruszał w inspekcje
... frontowych oddziałów Waffen-SS.
Nałogom nie ulegał; zaledwie na kilku zdjęciach widać go z cygarem...
Oprócz cygara uwagę zwraca również biżuteria Himmlera...
Kalendarz NSDAP na rok 1939

Dzięki swoim wpływom zdołał wyposażyć oddziały pancerne Waffen-SS w najnowsze czołgi ciężkie Pz.Kpfw VI "Tiger".

Karl Wolf - prawa ręka Himmlera.
Inspekcja Legionu Norweskiego

"Himmler wśród kwiatów"

Zdjęcie wykonano w czasie kolejnej wizytacji KL Dachau. Oczywiście szef SS nie był wziętym botanikiem - choć legitymował się dyplomem agronoma. Po prostu... interesowały go zioła. 

Zwłaszcza te, które nawożono popiołami z pobliskich krematoriów.

Miłośnik dzieci i znawca roślin...

Dziewczynki musiały być czyste rasowo; błękitnookie blondynki. Ich rolą miało być rodzenie przyszłych, błękitnookich blond-żołnierzy. Innej roli dla kobiet Himmler nie przewidywał...

Rok 1945: "Zmierzch Bogów"...

"Himmler i dzieci"

Oczywiście na kolanach "wiernego Heńka" siedzi błękitnooka blondynka, najczystsza Nordyczka rasy aryjskiej - słowem: przyszła "matka idealna" [prywatnie córka Reichsführera - Gudrun]. Powinna w miarę często rodzić żołnierzy i zajmować się kuchnią. Taką rolę wyznaczał kobietom niemieckim Himmler.

Jest to obrazek jakich wiele. Każdy "okrutnik XX wieku" uwielbiał fotografować się z dziećmi. Znam podobne obrazki ze Stalinem, Hitlerem, Bierutem, Breżniewem, Husseinem i innymi "dobrymi wujkami" :)

"Z dziećmi dobrze wypada się w gazetach"

                                                      [oczywiście nie z tymi, które przed chwilą rozstrzelano...]

POWRÓT