Terenowy Samodzielny Oddział Dyspozycyjny

[z linii otwockiej]

Oddział "Skrytego"

W połowie 1942 powiat warszawski [Obwód "Warzywa"] został wydzielony z Obszaru Warszawskiego i włączony do Okręgu Warszawskiego AK, stając się jego strukturze organizacyjnej Obwodem VII ["Spółdzielnia", "Koleba", "Obroża"]. Zbiegło się to w czasie z objęciem przez kpt. sap. "Jurka" Jerzego Lewińskiego dowództwa Związku Odwetu Okręgu Warszawskiego, który wkrótce potem przystąpił do organizowania oddziałów dyspozycyjnych ZO na terenie nowopowstałego Obwodu VII.

Zadanie utworzenia takiego oddziału na terenach leżących wzdłuż linii otwockiej kpt. "Jurek" powierzył por. Romanowi Grotowskiemu ["Ers", "Epstein"], z którym został skontaktowany w lipcu 1942.

Bazą rekrutacyjną dla tworzonego oddziału stały się istniejące od 1941 na terenie Rejonu IV - Otwock sekcje specjalne ["SS"], różnego rodzaju "małej dywersji" oraz elewi konspiracyjnych kursów Szkoły Podchorążych i Klas Podoficerskich, których kierownikiem był por. "Ers" - referent wyszkolenia w Obwodzie VII. Zanim prace organizacyjno-szkoleniowe zostały zakończone, zapadły decyzje o utworzeniu Kierownictwa Dywersji ["Kedyw"], czego konsekwencją było przekształcenie formującego się oddziału w samodzielny terenowy oddział dyspozycyjny Kedywu Okr. Warsz. AK, zlokalizowany - zgodnie z pierwotnym założeniem - wzdłuż kolejowej linii otwockiej.

Po zakończeniu szkoleń sapersko-minerskich oddział ten osiągnął gotowość bojową w marcu 1943 i składał się z 4 grup [pododdziałów], których wewnątrz-oddziałowe nazwy związane były z ich terenowym usytuowaniem:

- grupa "Otwock"

- grupa "Falenica"

- grupa "Radość"

- grupa "Rembertów".

Dowodzony przez por. "Ersa" oddział dyspozycyjny liczył ogółem około 140 ludzi, z których około 120 znajdowało się w stanie gotowości dyspozycyjnej. Dzięki odpowiedniemu szkoleniu i uzbrojeniu oddział zdolny był do przeprowadzenia akcji typu partyzanckiego w dość dalekim zasięgu od miejsc stałego zamieszkania żołnierzy. Wykorzystując miejscowych leśniczych, z których część była członkami AK, oddział swobodnie poruszał się po rozległych kompleksach leśnych.

Po aresztowaniu 19 lipca 1943 por. "Ersa" oddział przez 4 tygodnie pozbawiony był dowódcy. Stworzyło to atmosferę zagrożenia i spowodowało rozluźnienie wewnętrznych więzów organizacyjnych. Konsekwencją tego było odejście około 30 ludzi z grupy "Otwock" do oddziałów liniowych Rejonu IV.

W dniu 15 sierpnia 1943 dowództwo oddziału objął por. sap. Leon Tarajkowicz "Leon" - "Gryf", przeniesiony na to stanowisko ze sztabu Kedywu Okr. Warsz. AK, w którym był referentem operacyjnym. Mimo objęcia stanowiska d-cy oddziału nadal brał udział w pracach dowództwa Kedywu Okr. Warsz. oraz w pracach Biura Badań Technicznych. Oddziałem dyspozycyjnym dowodził tylko 3 tygodnie, bowiem 6 września 1943 został ciężko ranny w czasie próby prototypu granatu uderzeniowego na poligonie doświadczalnym BBT koło Michalina.

por. piech. Józef Czuma

"Skryty"

W połowie września 1943 na stanowisko kolejnego dowódcy oddziału dyspozycyjnego mianowany został por. piech. cichociemny Józef Czuma "Skryty". Po odejściu części żołnierzy z grupy "Otwock" oddział liczył w tym czasie około 110 ludzi, z tym że w poszczególnych grupach nastąpiły przesunięcia, spowodowane zmianami zaistniałymi w październiku 1942 w grupie "Falenica". Po nieudanym zamachu na funkcjonariusza SA pchor. Marian Wesołowski "Marian" zmuszony był wyprowadzić się z Falenicy. Ukrywając się w rejonie Otwock-Karczew, związał się z OS "Fromczyn", pełniąc przy ppor. "ZZ" funkcję wykonawcy zleceń specjalnych, choć nadal był formalnym dowódcą grupy "Falenica". Jego stała nieobecność w macierzystym oddziale spowodowała odejście części ludzi do Wiązownej, bądź do Świdrów.

Konsekwencją tych przesunięć była reorganizacja przeprowadzona przez por. "Skrytego" pod koniec 1943. Oddział składał się nadal z czterech grup bojowych:

- grupa "Świdry-Wiązowna"

- grupa "Falenica"

- grupa "Radość"

- grupa "Rembertów"

Od końca stycznia 1944 siła bojowa oddziału stale malała na skutek ponoszonych strat. W nocy 24/25.I.44 grupa "Radość" straciła niemal całą posiadaną broń w wyniku najścia Niemców na magazyn oddziału, znajdujący się w tej miejscowości. W dniu 4 marca w obronie radiostacji w Rembertowie poległ pchor. "Dubaniec" Eugeniusz Bocheński, po czym kontakt z jego grupą został zerwany, a 3 kwietnia w Otwocku zastrzeleni zostali pchor. "San" Apolinary Akajewicz i pchor. "Okrzeja" Ryszard Barański. W wyniku tych strat stan ewidencyjny oddziału "Skrytego" zmniejszył się w połowie 1944 do około 90-95 ludzi, a stan dyspozycyjny do około 65-70 ludzi.

Oddział ten nigdy nie miał specjalnego kryptonimu. Por. Roman Grotowski "Ers" nazywał go "prawobrzeżnym oddziałem dyspozycyjnym", por. Leon Tarajkowicz "Gryf" - "oddziałem dywersyjno-bojowym z Falenicy", a dopiero od września 1943 w oficjalnej sprawozdawczości okresowej Kedywu Okr. Warsz. AK nazywany był oddziałem "Skrytego" lub grupą "Skrytego".

Oddział ten w okresie lipiec 1943 - maj 1944 przeprowadził samodzielnie lub we współdziałaniu z przydzielonymi grupami bojowymi z Warszawy następujące akcje dywersyjno-bojowe:

- 7 akcji kolejowych, w tym:

2 związane z opanowaniem stacji i zatrzymaniem pociągów w celu zdobycia broni

5 związanych z wykolejeniem i ostrzelaniem wojskowych pociągów pospiesznych

- 6 akcji niszczenia akt w zarządach gmin

- 2 akcje niszczenia akt w Arbeitsamtach

- 1 zasadzkę na samochody pelengacyjne - we współdziałaniu z grupą "Kosy"

- 4 akcje likwidacyjne

- obrona magazynu broni w Radości

- 1 starcie zbrojne

- wykradzenie z kostnicy zwłok 2 żołnierzy zastrzelonych w Otwocku.

Straty oddziału w okresie jego przynależności do Kedywu Okr. Warsz. AK:

- 8 poległych

- 8 rannych [z których 1 zmarł w szpitalu, 1 ujęty i rozstrzelany przez Niemców]

- 7 aresztowanych [z których 5 zostało straconych].

W związku z decyzją wyłączenia Warszawy z planu "Burza" i planowaniem działań poza jej granicami, oddział "Skrytego" wraz z uzbrojeniem został z dniem 1 maja 1944 podporządkowany bezpośrednio komendantowi Obwodu VII "Obroża". Pod względem operacyjnym nadal podlegał dowódcy Kedywu Okr. Warsz. AK, ale nie otrzymywał już zadań do wykonania.

Por. Józef Czuma "Skryty" został aresztowany w Warszawie 12 lipca 1944 i w kilka dni później albo zamordowany w czasie badań w al. Szucha 25, albo rozstrzelany na Pawiaku, po czym kontakt dowództwa Kedywu Okr. Warsz. AK z oddziałem został ostatecznie zerwany, a oddział z nowym dowódcą por. "Wilkiem" Marianem Brzezińskim, wszedł w skład Rejonu IV jako kompania odwodowa. Oddziały tego Rejonu nie wzięły udziału w akcjach wspierających Powstanie Warszawskie, gdyż w godzinach rannych 28 lipca sowieckie czołówki pancerne wkroczyły do Falenicy, a 29 lipca do Radości.

Od 30 lipca uzbrojone pododdziały AK Rejonu IV z biało-czerwonymi opaskami na rękawach przez 3-4 dni pełniły służbę porządkową na "wyzwolonym" terenie, ale wkrótce rozpoczęły się aresztowania przeprowadzone przez NKWD, wobec czego dowódca Rejonu IV mjr "Kania" Stanisław Szulc wydał rozkaz rozformowania oddziału i ukrycia broni.