Zarys działań bojowych jednostek Waffen-SS w latach 1939-1945

W przededniu ataku na Polskę 1 IX 1939 główne siły SS-Verfügungstruppen przedstawiały się następująco:

Leibstandarte SS "Adolf Hitler",

SS-Standarte "Deutschland",

SS-Standarte "Germania",

SS-Standarte "Der Führer",

SS-Nachrichtensturmbann,

SS-Artillerie Regiment,

SS-Aufklärungsabteilung,

SS-Pionieresturmbann.

Oprócz wywodzącej się z SS-Totenkopf gdańskiej jednostki SS-Heimwehr Danzig żadna z wymienionych formacji nie walczyła samodzielnie pod SS-owskim dowództwem.

Sierpień 1939 - ostatnie tygodnie pokoju... Oddziały SS-Heimwehr Danzig wizytuje Gauleiter Gdańska i Prus Zachodnich SS-Gruppenführer Albert Foster. Po lewej dowódca tej jednostki SS-Obersturmbannführer Friedmann Götze [poległ 28 maja 1940 we Francji]. Uwagę zwracają patki ze znakiem Totenkopf.

Wszystkie zostały przydzielone do dywizji Wehrmachtu, w składzie których odbyły swój chrzest bojowy. Podczas kampanii wrześniowej w Polsce, oddziały SS dały się poznać jako dobrze wyszkolone i nieugięte w boju. Gorzej wyglądała sprawa ich kadry dowódczej. W większości byli to młodzi oficerowie nie mający za sobą wojennego doświadczenia. Swoje braki w wyszkoleniu wojskowym kadra oficerska i podoficerska nadrabiała często brawurą i przykładem osobistego męstwa. Wiązało się to jednak z poniesionymi przez SS wysokimi stratami w ludziach i sprzęcie. Warto w tym miejscu nieco uwagi poświęcić SS-Standarte "Germania". W ciągu trzech pierwszych dni wojny jednostka ta wchodząc w skład 14. Armii przebywała w rejonie Gliwic. 4 września przesunięto ją do opuszczonego przez WP Sosnowca. Tam natychmiast włączyła się do akcji aresztowań i egzekucji dokonywanych na Górnym Śląsku przez Einsatzgruppe Streckenbacha. Przy współudziale SS-manów z "Germanii" dokonano m.in. masowych zbrodni w Lasach Panewnickich k/Katowic, gdzie rozstrzelano ponad 150 osób. 7 września pułk przegrupowano do Krakowa, a 11 września do Tarnowa. Następnego dnia podporządkowano "Germanię" dowództwu XXII KPanc. Cały szlak przemarszu pułku na tyłach frontu znaczony był trupami zamordowanych osób cywilnych i jeńców wojennych oraz zgliszczami spalonych wiosek. M.in. w Szczucinie SS-mani zamordowali 40 osób powracających z ewakuacji, w Mielcu 27 Żydów, w Dynowie - wspólnie z żołnierzami Wehrmachtu - 300 osób. Do oddziałów XXII KPanc "Germania" dołączyła w rejonie Jarosławia, następnie ruszyła na Jaworów, a później w kierunku Gródka Jagiellońskiego. W nocy 15/16 września pułk zajmował pozycje we wsiach: Przyłbice, Mużyłowice, Mogiła i Czarnokońce [ok. 10-14 km od Gródka Jagiellońskiego], mając za zadanie zamknięcie drogi na wschód przebijającym się w kierunku Lwowa jednostkom WP Armii "Karpaty". Piękną kartę w historii kampanii wrześniowej zapisali polscy żołnierze 49. pp Strzelców Kresowych z 11. Karpackiej DP płk. dypl. Bronisława Prugara-Ketlinga, którzy w brawurowym nocnym uderzeniu "na bagnety", przeprowadzonym 16 września we wsi Mużyłowice, rozbili sztab i I II batalion pułku SS-"Germania". Tylko część SS-manów zdołała uciec porzucając dziesiątki pojazdów, ciągników i cały ciężki sprzęt artyleryjski.

Zdjęcie ze słynnego albumu Heinricha Hoffmana "Mit Hitler in Polen" - Berlin 1939.

Führer i Himmler w otoczeniu generalicji Wehrmachtu i SS podziwiają "cenną zdobycz": płomień-proporczyk z trąbki sygnalisty 8. pułku Strzelców Konnych. Sztandaru tego pułku Niemcom nie udało się zdobyć. 

W czasie kampanii wrześniowej 1939 Niemcy nie zdobyli  żadnego polskiego sztandaru!

Musieli więc zadowalać swoją propagandę proporczykami z polskich... trąbek.

Uzasadniając wysokość poniesionych strat Himmler zarzucał generalicji Wehrmachtu rzucanie oddziałów SS na najcięższe odcinki frontu. Wehrmacht bronił się twierdząc, że spowodowali je sami SS-mańscy niedoświadczeni dowódcy. Hitler doskonale orientujący się w tych sporach, na przełomie 1939/40 doprowadził do kompromisu. Armia i SS po długich pertraktacjach uzgodniły powołanie czterech niezależnych dywizji SS, które jedynie w czasie działań bojowych nadal miały podlegać rozkazom OKW.

1.I.1940 Heinrich Himmler wydał oficjalny dekret powołujący do życia nową formację: Waffen-SS [data oficjalnego powołania Waffen-SS różni się w źródłach, część z nich podaje także datę 2.III.1940 lub 19.VII tego roku - pierwsze wystąpienie Hitlera, w którym użył tej nazwy, jednak świadczenia emerytalne dla byłych SS-manów liczone są właśnie od 1.I.1940].

Do tego czasu  z jednostek biorących udział w kampanii przeciwko Polsce sformowano już [10.X.1939] następujące dywizje:

SS-Verfügungsdivision - powstała z pułków SS: Germania, Deutschland i Der Führer

SS-Totenkopf - sformowana z jednostek wartowniczych obozów koncentracyjnych w Dachau, Sachsenhausen, Buchenwaldzie i Mauthausen oraz pułku SS-Heimwehr Danzig,

Polizeidivision - sformowana z funkcjonariuszy Ordnungspolizei.

Wrzesień 1939. Adolf Hitler w okolicach Warszawy wizytuje motocyklowy batalion rozpoznawczy LSSAH.

Żołnierzy do nowej formacji zamierzano pozyskiwać spośród etnicznych Niemców w zaciągach przeprowadzanych na terenach włączonych do III Rzeszy. W ten sposób uniknięto dalszego sporu z OKW - ziemie te Wehrmacht na początku wojny traktował po macoszemu i nie przeprowadzał tam poborów. Stało się to dopiero po utworzeniu kolejnych okręgów wojskowych. Tymczasem Waffen-SS mogło powiększać swoje szeregi.

1 X 1939. Niemcy wkraczają do Warszawy - widoczna brama Pałacu Brühla

Przed atakiem na Francję wiosną 1940, oddziały Waffen-SS były jeszcze słabe liczebnie i w porównaniu ze 136 dywizjami Wehrmachtu nie była to licząca się nawet na szczeblu taktycznym formacja. Jednak już w pierwszych dniach Kampanii Zachodniej żołnierze SS dali się poznać jako doskonałe, działające niekonwencjonalnie wojsko. 10 maja jako pierwsi do walki weszli SS-mani z LSSAH. Jednostka ta o godz. 5:30 przekroczyła granicę holenderską i atakując z maksymalną prędkością pokonała do godzin południowych ok. 100 km! Pomimo wysadzenia w powietrze przez Holendrów dwóch mostów na rzece Ijssel, SS-mani sforsowali ciężką przeszkodę wodną i zdobyli Hoven.

Tak rozpoczął się "pochód SS na Zachód". Zajęcie Holandii było jedynie "uwerturą" do kolejnych ataków. Celem zasadniczym była oczywiście Francja, która skapitulowała 22 VI 1940. Do tego czasu jednostkom SS udało się rozbić wiele jednostek francuskich i wziąć do niewoli kilkadziesiąt tysięcy jeńców.

Dunkierka 1940...

I gdyby nie przypadki zbrodni wojennych dokonywanych przez nadgorliwych, fanatycznych SS-manów, można by uznać tę formację za doskonałe wojsko. Prowadzona przez oddziały SS-Totenkopf "dosyć specyficzna" polityka rasowa polegająca na rozstrzeliwaniu czarnoskórych jeńców z francuskich wojsk kolonialnych, w następnych latach wojny znalazła naśladowców we wszystkich jednostkach Waffen-SS. SS-mani podlegający własnym sądom [jako jedyna siła zbrojna Rzeszy], za tego typu "ekscesy" nie byli pociągani do odpowiedzialności. Znamienne jest, że Reichsführer SS Heinrich Himmler "łaskawie darował kary" żołnierzom z LSSAH wymierzone im wcześniej przez wojenny trybunał SS za wymordowanie 65 jeńców brytyjskich. Naczelny zwierzchnik SS zaakceptował argumentację morderców i uznał, że "byli oni wzburzeni zasadzką, w którą wpadł ich ukochany dowódca" ["Sepp" Dietrich]... Sądząc, że zginął spalili  pojmanych Anglików w stodole!

SS-Sturmmann z LSSAH, 1940 Francja.

Przed rozpoczęciem kampanii zachodniej Himmler polecił SS-manom zdjąć patki kołnierzowe, na których były numery jednostek.

Uzbrojeniem żołnierza jest Mauser 98k i zawieszony na pasie pistolet Mauser C-96

1940, Francja. Żołnierze SS-Germania.

Tu również uwagę zwraca brak patek kołnierzowych, choć ciągłe noszenie opasek pułkowych, wyraźnie kłóci się z chęcią utajnienia jednostek...

Po zakończeniu kampanii zachodniej w roku 1940, SS-Obergruppenführer Gottlob Berger - szef Głównego Urzędu SS, mógł przystąpić do werbowania ochotników z podbitych państw. W grę (początkowo) wchodzili jedynie ci, którzy mogli udowodnić swoje niemieckie pochodzenie. Później - chcąc za wszelką cenę pozyskać nowych ochotników do Waffen-SS, nie zwracano już na te kryteria uwagi. Na rosnące szeregi SS z niepokojem spoglądać zaczęli generałowie Wehrmachtu. Hitler jednak uspakajał ich, ze liczebność wojskowych formacji SS nigdy nie przekroczy 10% liczebności armii czasu pokoju.

"Ukończyłeś 17 lat? Wstąp do Waffen-SS!"

Werbunkowy plakat z roku 1942.

 

Przed wybuchem wojny Wehrmacht posiadał 64 dywizje więc liczebność Waffen-SS według tych ustaleń nie powinna przekroczyć 6 dywizji. Jednak aby wzrost Waffen-SS nie uszczuplał krajowych rezerw Wehrmachtu postanowiono sięgnąć po zachodnioeuropejskich ochotników. Kolejnym wybiegiem było przyjmowanie do oddziałów ludzi, którzy nie ukończyli 20 roku życia - czyli takich, którymi jeszcze nie zainteresował się Wehrmacht.

Po kampanii zachodniej pułk LSSAH dowodzony nadal przez "Seppa" Dietricha rozrósł się do brygady. W grudniu 1940 z pułku SS "Germania" powstał zalążek nowej dywizji SS "Wiking". Do jednostki tej weszły pułki "Nordland" i "Westland" utworzone z zachodnich ochotników. SS-Verfügungsdivision przemianowano na dywizję SS "Reich" (od maja 1942 przemianowana na "Das Reich"). Konsolidacji poddano także rozproszone do tej pory poszczególne oddziały SS "Totenkopf", tworząc z nich Kampfgruppe "Nord", mającą służyć w Skandynawii pod rozkazami Wehrmachtu.

SS-Obergruppenführer "Sepp" Dietrich - dowódca LSSAH.

 

Wiosną 1941, gdy Niemcy przygotowywali się do uderzenia na Związek Sowiecki, ich armia musiała przyjść z pomocą uwikłanemu w ciężkie boje w Grecji Mussoliniemu. 6 kwietnia Hitler chcąc zabezpieczyć swoje flanki nakazał uderzenie na Grecję i Jugosławię. SS-Division "Reich" stanowiła awangardę wojsk niemieckich. 13 IV niewielki oddział tej dywizji dowodzony przez SS-Hauptsturmführera Fritza Klingenberga dokonał śmiałego wyczynu. On i jego ludzie motorówkami przemknęli się do oblężonego Belgradu, w którym pochwycili burmistrza. Zastraszony urzędnik zarządził natychmiastową kapitulację stolicy. W Grecji duży sukces odniósł baon rozpoznawczy LSSAH dowodzony przez SS-Sturmbannführera Kurta Meyera. Zdołał on opanować przełęcz Klissura mającą niezwykłe znaczenie strategiczne. Niemcy wzięli do niewoli ok. 11.000 jeńców z Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego. Po raz kolejny - ku wielkiemu zadowoleniu Hitlera - jego "Czarna Gwardia" wykazała się błyskotliwością i niekonwencjonalnymi działaniami. Po zwycięskiej kampanii bałkańskiej dowódcom SS nie szczędzono pochwał i najwyższych odznaczeń.

22 VI 1941 trzy niemieckie armie przystąpiły do realizacji planu "Barbarossa". I tutaj wojska SS pokazały swoje wysokie walory. W ataku na Rosję brały udział wszystkie jednostki SS, których postawa i dokonania zaczęły wzbudzać respekt i szacunek nawet wśród wysokiej kadry Wehrmachtu - wcześniej nie przekonanej co do sensu powoływania nowego rodzaju siły zbrojnej.

W pierwszej fazie operacji "Barbarossa", SS-mani wkraczający na tereny Rosji traktowani byli przez miejscową ludność jako wyzwoliciele spod jarzma komunistycznego. W licznych wioskach witani byli kwiatami, na postojach kobiety częstowały ich chlebem i mlekiem...

Później, gdy SS pokaże już swoje prawdziwe oblicze, Rosjanie diametralnie zmienią swój wcześniejszy do nich stosunek.

Dywizja "Reich" stoczyła ciężkie walki o Mińsk, Smoleńsk i Borodino [tu dowódca tej dywizji Hausser stracił oko]. Pod koniec roku Niemcy byli już około 25 km od murów Kremla. Na tym jednak miały zakończyć się oszałamiające sukcesy niemieckiego "Blitzkriegu". W chwili gdy Hitler twierdził, że wojna na wschodzie jest już praktycznie zakończona, Sowieci przystąpili do kontrofensywy i odrzucili zaskoczonych Niemców. Wehrmacht i Waffen-SS po raz pierwszy w swej historii zmuszone zostały do obrony.

Podoficer SS i sowieccy czołgiści - dla których wojna już się skończyła.

Liczba jeńców wziętych w operacji "Barbarossa" zaskoczy Niemców. Nie byli przygotowani na wyżywienie 3,5 miliona żołnierzy sowieckich, dlatego - zgodnie z niemiecką logiką - postanowili ich nie żywić. W Stalagach wkrótce dojdzie do pierwszych przypadków kanibalizmu...

Wojnę przeżyje tylko trzech z każdych stu wziętych wtedy do niewoli Rosjan. Lecz na tym ich gehenna się nie skończy...

W 1945, gdy wyzwolona Europa świętować będzie koniec najkrwawszej w dziejach ludzkości wojny, z rozkazu Stalina na mroźną Północ pomkną tysiące wagonów wyładowanych "wyzwolonymi" jeńcami.

Za "szczęściarzy" uchodzić będą ci, których wtedy rozstrzelano od razu. Pozostali spędzą w Archipelagu GUŁag 25 lat katorgi - już jako "zdrajcy ojczyzny"...

Sowieci stosując wcześniejszą taktykę niemiecką wiele jednostek zamknęli w izolowanych 'kotłach". Pod Demiańskiem zamknęli w ten sposób 6 dywizji [w tym SS "Totenkopf"]. W sukurs sowietom przyszła nawet aura. Nastąpiły rekordowe w XX stuleciu mrozy: temperatura spadła do -40°C!

W tych warunkach Niemcy rozpoczęli odwrót...

Wiosną 1942 przystąpili do kontrofensywy. W tym czasie wykrwawione dywizje SS uzupełniano i przezbrajano na dywizje grenadierów pancernych, które swoją siłą odpowiadały dywizjom pancernym Wehrmachtu. Wojska SS dzięki staraniom Himmlera i Bergera w pierwszej kolejności były uzupełniane i odsyłane na zaplecze w celu "odnowienia sił". Jednostki konkurencyjnego Wehrmachtu nie miały tak silnych protektorów. Często walczyły do zupełnego zużycia nie otrzymując niezbędnych uzupełnień.

Latem 1942 dywizje SS jako pierwsze otrzymały nowe czołgi typu "Tiger". W grudniu Hitler na wieści o wzorowej, nieugiętej postawie jednostek SS na wschodzie, zgodził się na utworzenie dwóch kolejnych dywizji: "Hohenstaufen" i "Frundsberg". Pod koniec roku liczebność Waffen-SS wzrosła do ok. 200.000 żołnierzy. W tym czasie sowiecka ofensywa zamknęła pod Stalingradem w podwójnym pierścieniu 6. armię von Paulusa, która skapitulowała pod koniec stycznia 1943.

Stalingrad: "wrześniowe preludium"...

Waffen-SS dziwnym "zrządzeniem losu", uniknęło udziału w stalingradzkim pogromie. Po wojnie pozwoliło to byłym generałom SS "gdybać" na te tematy. Ale surowa kalkulacja wykazuje, że nawet, gdyby pod Stalingradem walczyły silne ugrupowania SS, nie miałoby to większego wpływu na późniejszą Historię.

Oczywiście Niemcy rachunek za "klęskę w kotle" wystawiają... Rumunom.

Nikt nie lubi przyznawać się do własnych błędów :)

Niemieckie jednostki, które zapędziły się na Kaukaz znalazły się w krytycznym położeniu i dopiero śmiałe posunięcie von Mansteina zdołało je wyrwać z zaciskających się kleszczy. Niemcy wykonali zaskakujący Rosjan kontratak. Jego głównym celem był Charków. Trzon sił prowadzących atak stanowił II Korpus Pancerny SS w składzie: LSSAH, "Das Reich" oraz "Totenkopf" pod wspólnym dowództwem Paula Haussera. Po raz pierwszy wojska SS działały w tak wielkim zgrupowaniu. Charków zdobyto opłacając to wysokimi stratami (ok. 12.000 żołnierzy SS). Rozgromiono 1 Armię Gwardyjską i szereg mniejszych jednostek sowieckich. Po zdobyciu Charkowa na froncie wschodnim  nastąpiły tygodnie względnej stagnacji. Obie strony "lizały rany" i zbierały siły do decydującego starcia. 5 VII 1943 Niemcy rozpoczęli operację "Cytadela" - było to wielkie uderzenie wykonane siłami pancernymi (m.in. II Korpus Pancerny SS) w rejonie Łuku Kurskiego. Sowieci dzięki działaniom swojego wywiadu doskonale znali niemieckie plany i wykorzystali to na swoją korzyść. Obie strony starły się z niespotykaną dotąd siłą.

12 VII w pobliżu wsi Prochorowka doszło do największej bitwy pancernej w dziejach świata: na powierzchni zaledwie kilku km² do boju ruszyło 1500 czołgów. Pod wieczór na polu bitwy płonęło ok. 700 maszyn. Okoliczne pola jeszcze 5 lat po wojnie nie dawały plonów...

Łuk Kurski 1943 - rozpoznawczy oddział SS.

Łącznie w operacji "Cytadela" obie strony straciły kilka tysięcy maszyn i chociaż wynik całej bitwy można uznać za "remisowy", Niemcy ostatecznie oddali inicjatywę Sowietom. Od tej chwili oddziały Hitlera rozpoczęły systematyczny odwrót na całej linii frontu.

10 VII 1943 (jeszcze w czasie trwania "Cytadeli") na Sycylii wylądowali Amerykanie. Dywizję LSSAH natychmiast przerzucono do Włoch, co w znacznym stopniu osłabiło II SS-Panzerkorps. Po kurskiej porażce Hitler zatwierdził powstanie nowych dywizji Waffen-SS. Himmler w porozumieniu z Reichsjugendführerem Arturem Axmannem nakazał przeszkolenie 10.000 młodocianych członków HJ. W szkoleniu rekrutów brali udział oficerowie i podoficerowie zarówno z dywizji SS jak i z Wehrmachtu.

Łuk Kurski, lipiec 1943.

Żołnierze dywizji SS-Totenkopf przy rozbitym sowieckim czołgu średnim T-34.

W październiku 1943 powstała Dywizja Pancerna SS-"Hitlerjugend". W oczach historyków uchodzi za najbardziej sfanatyzowaną jednostkę bojową SS. Gdy w roku 1933 Adolf Hitler przejmował w Niemczech władzę, późniejsi członkowie dywizji HJ mieli zaledwie 7 lat. Tak więc można powiedzieć, że całe ich krótkie życie upłynęło w mundurach, podczas nieustannych zbiórek, przemarszów i musztry. Wkrótce mieli pokazać się jako twardzi, nieugięci żołnierze.

15 X 1943 Himmler specjalnym rozkazem wprowadził w wojskach SS numerację dywizji.

Numer "1" otrzymała oczywiście "gwardia przyboczna" czyli "Leibstandarte SS-Adolf Hitler". Kolejne numery nadawano dywizjom według kolejności ich powstawania. W tym czasie etaty dywizji otrzymały wcześniejsze Legiony i Brygady SS sformowane z obcokrajowców.

14 XII 1943 Sowieci rozpoczęli kolejną zakrojoną na dużą skalę ofensywę. Tym razem zaatakowali niemieckie ugrupowania na Ukrainie. Tempo sowieckiego natarcia było bardzo duże, co w efekcie doprowadziło do okrążenia wielu niemieckich jednostek. W jednym z "kotłów" - pod Czerkasami - znalazły się również związki SS: dywizja "Wiking" i belgijska brygada SS "Wallonien".

Kontratak pod Czerkasami.

Ponosząc ciężkie straty (ok. 60%) jednostki te wyrwały się z kotła. W podobnych tarapatach znalazły się także LSSAH i "Das Reich" otoczone w okolicach Kamieńca Podolskiego. Od niechybnej klęski uratował je kontratak wykonany siłami dywizji pancernych SS "Frundsberg" i "Hohenstaufen". Po wielkich stratach poniesionych przez dywizje SS na wschodzie zostały one wysłane do Europy Zachodniej w celu odnowienia sił.

6 VI 1944 na plażach Normandii wylądowali alianci rozpoczynając operację "Overlord". Pierwszą jednostką Waffen-SS, która starała się z ich oddziałami była dywizja "Hitlerjugend". Gwałtowne uderzenie tej dywizji zaszokowało alianckich dowódców. Anglicy i Amerykanie zdołali powstrzymać dzikie ataki formacji SS tylko dzięki absolutnemu panowaniu w powietrzu. Wkrótce dywizje LSSAH i "Hitlerjugend" połączono w I Korpus Pancerny SS, który zajął pozycje obronne w rejonie Caen. Ataki alianckiego lotnictwa znacznie opóźniły sformowanie II Korpusu Pancernego SS. Utworzono go dopiero w drugiej połowie czerwca z dywizji "Frundsberg", "Hohenstaufen" i "Das Reich". Przez cały czerwiec sześć dywizji SS toczyło niezwykle ciężkie boje mające na celu powstrzymanie anglo-amerykańskich czołówek pancernych i opóźnienie ich marszu w głąb Francji. W tych starciach niemieccy czołgiści górowali nad przeciwnikiem zarówno swoim dużym doświadczeniem jak i sprzętem, którym dysponowali. Do legendy przeszły starcia "Tygrysów" Michaela Wittmanna z angielskimi kolumnami pancernymi. Pomimo, że niemieccy czołgiści dokonywali cudów - szali zwycięstwa nie mogli już przechylić na swoją stronę. Alianci przytłaczali ich swoją przewagą liczebną, panowaniem w powietrzu i doskonałym zaopatrzeniem. Wiele niemieckich jednostek stanęło w polu z braku paliwa. W sierpniu 19 niemieckich dywizji pancernych zamknięto w "worku Falaise". W tym rejonie wyróżniły się polskie pododdziały pancerne z dywizji gen. Maczka. Wiele kolumn pancernych "rozniosły" amerykańskie samoloty. "Worek" na krótki czas zdołały odblokować jednostki II Korpusu Pancernego SS. Uratowało to część okrążonych wojsk przed całkowitą zagładą.

poczytaj o Himmlerze

Himmler wizytuje oddziały SS w Gotenhafen...

Tak Niemcy we wrześniu 1939 nazwali Gdynię.

W międzyczasie, 13 VII 1944 Armia Sowiecka rozpoczęła ogromną letnią ofensywę. Sowieci wbili się klinem w Grupę Armii "Środek " rozdzielając to ugrupowanie na dwie części. Po raz kolejny do "łatania dziur" użyto jednostek SS. W celu obrony przedmościa warszawskiego, na lewym brzegu Wisły rozlokowano IV SS-Panzerkorps w składzie: "Wiking" i "Totenkopf". Z Włoch ściągnięto spadochronowo-pancerną dywizję "Hermann Göring".

1 VIII 1944 wybuchło Powstanie Warszawskie, co wpłynęło w znacznym stopniu na osłabienie sowieckiego impetu. Sowieci, którzy początkowo zamierzali zdobyć stolicę Polski "z marszu", teraz swój główny wysiłek skierowali na skrzydła, przez kolejne pół roku "tracąc zainteresowanie" Warszawą i zostawiając odcinek środkowej Wisły w rękach niemieckich. W walkach przeciwko powstańcom obok jednostek Wehrmachtu i policji uczestniczyły także jednostki SS - m.in. brygada RONA, SS-Sturmbrigade "Dirlewanger" i elementy 5. SS-Pz.Div. "Wiking". Ta ostatnia brała udział w walkach w rejonie Krakowskiego Przedmieścia i Powiśla. Jeden z transporterów tej dywizji zdobyli na Powiślu żołnierze AK kpt. "Krybara".

Por. "Aspira" prezentuje kpt. "Krybarowi" opaskę zdjętą zabitemu SS-manowi z dywizji "Wiking"

W tym samym czasie V SS-Gebirgs Korps uwikłany był w ciężkie walki w Jugosławii. Dywizje górskie SS: 7. "Prinz Eugen" i 13. "Handschar" usiłowały bezskutecznie rozgromić partyzanckie ugrupowania marszałka Tito. Wobec braku sukcesów operacyjnych jednostki te wyładowywały swoją dziką wściekłość na ludności cywilnej. Bałkany stały się miejscem bezprzykładnego okrucieństwa w wykonaniu chorwackich i albańskich SS-manów.

Muzułmani z 13. Ochotniczej Górskiej Dywizji SS-"Handschar". Na głowach - fezy.

We wrześniu 1944 alianci przystąpili do wykonania operacji "Market-Garden", której celem miało być opanowanie mostów na Renie. Fatalne rozpoznanie doprowadziło do zrzucenia tysięcy spadochroniarzy wprost "na karki" wypoczywających w okolicach Arnhem dywizji pancernych SS: "Hohenstaufen" i "Frundsberg". Tam gdzie spodziewano się "tylko paru dziadków z Volkssturmu" znajdowały się uzbrojone w "Pantery" i "Tygrysy" doborowe oddziały, w walce z którymi spadochroniarze pozbawieni ciężkiego uzbrojenia nie mieli żadnych szans.

16 XII 1944 Niemcy wykonali ostatnią dużą operację zaczepną podczas II wojny światowej: uderzenie z Ardenów. Obok 5. Armii Pancernej gen. Hasso von Manteuffela uderzyła 6. Armia Pancerna SS dowodzona przez SS-Oberstgruppenführera Seppa Dietricha. Osłabionym Niemcom nie pomogły nawet nowe czołgi PzKpfw VI "Tiger II" (Königstiger).

SS-Sturmbahnnführer Joachim Peiper

 

Po pięciu dniach zaskoczeni początkowo amerykanie powstrzymali niemiecką ofensywę niszcząc prawie cały niemiecki sprzęt. W miejscowości Malmédy SS-mani ze zgrupowania Joachima Peipera wymordowali ok. 70 jeńców amerykańskich. Taka była reakcja "rycerzy czarnego zakonu" na klęskę ostatniej ofensywy.

Oddziały, którym "udało się przeżyć" Ardeny, po stabilizacji frontu zachodniego przerzucono na wschód.

12 I 1945 Sowieci rozpoczęli wielką ofensywę zimową, która zagroziła odcięciem Niemców od rumuńskich pól naftowych. Na ratunek oblężonym w Budapeszcie dywizjom SS "Florian Geyer" i "Maria Theresia" wysłano IV KPanc SS w składzie: SS-"Totenkopf" i SS-"Wiking".

Kwiecień 1945, rozbity SdKfz 251/1 Neue ze składu 11. Freiwilligen SS-Panzergrenadier Division "Nordland" na ulicach Berlina.

Po miesiącu ciężkich walk, 13 II 1945 Sowieci zajęli Budapeszt. W celu odbicia miasta Hitler rzucił na Węgry największe w historii zgrupowanie pancerne SS: 6. Armię Pancerną SS złożoną z siedmiu  dywizji: LSSAH, "Das Reich", "Totenkopf", "Wiking", "Hohenstaufen", "Hitlerjugend" i "Reichsführer SS" [ta ostatnia przerzucona alarmowo z Włoch]. Po początkowych sukcesach niemieckie natarcie utknęło z braku wystarczającej ilości sprzętu i odpowiedniego zaopatrzenia. Rozpoczęta 6 III 1945 kontrofensywa utknęła po dziesięciu dniach. Na wieść o kolejnej klęsce Hitler wpadł we wściekłość. Pozbawił SS-manów z 6. APanc. SS prawa do noszenia opasek dywizyjnych - w tej grupie znaleźli się żołnierze z jego ukochanej "gwardii przybocznej" - Leibstandarte SS Adolf Hitler.

W dniu, w którym Sowieci rozpoczęli "operację berlińską", wojska SS właściwie istniały już tylko w wyobraźni Hitlera. Ze swego bunkra pod Kancelarią Rzeszy, wydawał rozkazy nieistniejącym już dywizjom. Ugrupowanie Felixa Steinera, na które Führer tak bardzo liczył, było jedynie zbieraniną niedobitków z dywizji SS: "Frundsberg", "Wallonien", "Charlemagne" i "Nederland".

Jak na ironię, w ostatnich dniach obrony Berlina, stolicy III Rzeszy bronili głównie SS-mani z formacji cudzoziemskich: Holendrzy, Belgowie i Francuzi. Niemieckich SS- manów było zaledwie 600 [batalion ochrony Reichsführera SS].

Od 25 IV 1945 Berlin był już całkowicie okrążony.

29 IV Sowieci ponosząc ogromne straty dotarli w rejon "dzielnicy rządowej". Następnego dnia natarciem trzech batalionów opanowali broniony przez SS gmach Reichstagu, w którym zginęło ok. 2.500 obrońców. Drugie tyle poddało się Sowietom, przez których zostali... błyskawicznie rozstrzelani.

W tym czasie Adolf Hitler już nie żył. Rosjanie przystąpili do "oczyszczania" okolic Kancelarii Rzeszy z mniejszych oddziałów Volkssturmu i SS - z zasady SS-manów nie brali do niewoli...

2 V 1945 Berlin skapitulował.

Szacuje się, że w czasie II wojny światowej zginęło ok. 180.000 żołnierzy z frontowych jednostek Waffen-SS, około 400.000 zostało rannych a 70.000 uznano za zaginionych.