Konspiracyjna organizacja młodzieżowa, założona przez Aleksandra Kamińskiego ["Dąbrowski"] na początku 1940 w Warszawie, podporządkowana Komendzie Głównej Związku Walki Zbrojnej. Stawiała sobie za cel podtrzymywanie na duchu ludności stolicy przez prowadzenie propagandy antyhitlerowskiej i zwalczanie propagandy niemieckiej. Nazwę przyjęła od miejsca egzekucji dokonanej 26/27 grudnia 1939 na 107 Polakach w podwarszawskim Wawrze.

W 1941 połączyła się z konspiracyjną organizacją młodzieżową "Palmiry" o podobnym profilu zadań. Po połączeniu przyjęto wspólną nazwę "Wawer-Palmiry".

"Wawer" liczył ok. 500 członków, z czego blisko połowę stanowili harcerze z "Szarych Szeregów". Struktura organizacyjna "Wawra" opierała się - podobnie jak w Szarych Szeregach - o podział dzielnicowy.

"Wawer" - Kwatera Główna

Okręgi

 
PragaCentrum PołudniePółnoc
     

Obwody

 
GrochówPowiśle OchotaWola
CentrumŚródmieście Płd Mokotów GórnyPowązki
BródnoStare Miasto Mokotów DolnyŻoliborz

Rejony zaznaczone czerwonym tłem Kwatera Główna "Wawra" przekazała Szarym Szeregom jako ich teren działania.

Kadr z konspiracyjnego filmu "Robota wawerska".

Organizacja prowadziła akcję propagandową, polegającą na umieszczaniu antyniemieckich napisów, symboli Polski Walczącej, malowaniu liter "V" ["Victory"], zrywaniu niemieckich plakatów i flag, niszczeniu wystaw ze zdjęciami i symbolami hitlerowskimi, gazowanie kin, z których dochód zasilał budżet Wydziału Propagandy GG itp. Podejmowano także liczne akcje mające na celu nękanie ludności niemieckiej i Volksdeutschów.

Tym ostatnim wysyłano różnego typu spreparowane wezwania urzędowe, nakazujące im danego dnia stawienie się w określonym miejscu z metalowymi naczyniami, które jako cenny surowiec wspomogą niemiecki przemysł zbrojeniowy. Innym razem wezwano "nadludzi" do Pałacu Blanka z żywym drobiem :) 

Za namalowanie rekordowej liczby znaków Polski Walczącej Tadeusz "Zośka" Zawadzki otrzymał honorowy pseudonim "Kotwicki", natomiast "Alek" Dawidowski za zdjęcie niemieckiej tablicy z pomnika Mikołaja Kopernika stojącego na Krakowskim Przedmieściu [vis a vis Komendy Policji] otrzymał pseudo "Kopernicki".

 

Skonstruowane przez Janka "Rudego" Bytnara "wieczne pióro" służące do wykonywania napisów i rysunków było później powszechnie stosowane.

Na zdjęciu pomnik Lotnika na pl. Unii Lubelskiej, na którego cokole "Rudy" namalował "Kotwicę" Polski Walczącej na znacznej wysokości [ok. 5 m].

Po Powstaniu Warszawskim pomnik zniszczyli Niemcy, ocalał jedynie cokół, na którym dzieło "Rudego" przetrwało nie tknięte przez kilka powojennych lat!

 

Do głośnych akcji "Wawra" należało wydrukowanie i rozprowadzenie Dodatku Nadzwyczajnego do wydawanego przez władze okupacyjne Nowego Kuriera Warszawskiego. Konspiracyjny "dodatek" zawierał aktualne wiadomości z walk Wojska Polskiego na Zachodzie.

Niemiecki Urząd Propagandy na przełomie lipca i sierpnia 1941 dosłownie "oblepił" całą Warszawę wielkimi literami "V". Była to reakcja na rozstawione w geście zwycięstwa dwa palce Winstona Churchilla.

Odpowiedź polskiego podziemia była błyskawiczna.

Do części niemieckich liter dopisywano "ciąg dalszy", tworząc wyraz "VERLOREN" - oznaczający zgubę.

Jedną z głośniejszych akcji "Wawra" w ramach tej akcji, było spalenie wielkiej makiety znaku "V" na pl. Piłsudskiego we wrześniu 1940 zamienionego przez Niemców na Adolf Hitler Platz.

Akcję wykonał 28.VII.1941 Czesław Zadrożny ps. "Głowacki" - komendant Okręgu Północ Organizacji Małego Sabotażu "Wawer".

W czasie Powstania Warszawskiego członkowie "Wawra" walczyli w batalionie AK "Kiliński" oraz w oddziałach zgrupowania Kedywu KG AK "Radosław".

Gubernator Hans Frank i jego nocne koszmary...

Satyra i warszawski humor były bronią, której Niemcy obawiali się nie mniej niż polskich Stenów i Visów.

Dzięki akcjom propagandowym "Wawra" nie zanikał duch narodu, a ciężar okupacyjnej codzienności stawał się jakby łatwiejszy do zniesienia.

Zespół kierownictwa "Wawer" - Północ [Żoliborz] na tle kukły Hitlera. Od lewej: autor projektu Władysław Janiszewski, Bogna Domańska, Barbara Zadrożna, Pelagia Piotrkiewicz, Stefan Rodkiewicz, Zbigniew Gajowniczek i Barbara Janiszewska.

Przez kilka godzin mieszkańcy Żoliborza mieli nie lada uciechę...

Na jednej z latarń...
... zawisła kukła Hitlera! Dopiero po kilku godzinach udało się ją zdjąć wezwanym strażakom. Oczywiście zbytnio się przy tej robocie nie spieszyli...

Wawerska robota

Niektóre symbole umieszczano w dziwnych miejscach... Agrykola - pomnik króla Jana III Sobieskiego.