Zrzeszenie "Wolność i Niezawisłość" [WiN]

Zaistnienie konspiracji antykomunistycznej w latach 1944-1956 [z wyraźnie wyodrębnionym rokiem 1947] w szczególny sposób podkreślało kondycję psychiczną polskiego społeczeństwa. Było aktem desperackiego protestu przeciwko narzuconym przez sowiecką machinę wojenną rządom zdrajców spod znaku agenturalnej Polskiej Partii Robotniczej [PPR]. Po ujawnieniu postanowień teherańskich i jałtańskich oraz ostatecznej zgodzie "aliantów" zachodnich na włączenie Polski do sowieckiej strefy wpływów stało się jasne, że nie ma już szans na III wojnę światową - a tylko klęska Związku Sowieckiego w takiej wojnie mogłaby po 1944 roku doprowadzić do odzyskania przez Polskę niepodległości. Owa tragiczna alternatywa, pomiędzy moralnym nakazem walki o wolność Ojczyzny, a świadomością osamotnienia i braku szans w takiej walce, towarzyszyła polskim przywódcom na emigracji i w kraju od końca 1943 roku. Zapadła wówczas decyzja o przygotowaniu nowej konspiracji na wypadek okupacji sowieckiej - gdy Armia Czerwona zajmie polskie ziemie wypierając Niemców. Przyjęto bowiem za pewnik, że walcząca w konspiracji i partyzantce z Niemcami Armia Krajowa jest zbyt liczna i w dużym stopniu zdekonspirowana przez sowiecką agenturę.

"Nie" - Delegatura Sił Zbrojnych [DSZ]

Nowa struktura konspiracyjna, organizowana od wiosny 1944 przez płk./gen. bryg. Augusta Emila Fieldorfa "Nila" [twórcę i pierwszego d-cę Kedywu KG AK], otrzymała kryptonim "Nie" ["Niepodległość"].

biogram

Gen. August Emil Fieldorf "Nil".

Od października 1944 zastępca gen. "Niedźwiadka". Organizator pierwszych struktur Organizacji "Nie", w której został Komendantem Obszaru "Południe". Aresztowany przez Sowietów 7 marca 1945 w Milanówku, nierozpoznany, wywieziony do ZSSR i osadzony w Gułagu.

W listopadzie 1947 powrócił do Polski. Ponownie aresztowany - tym razem przez UB - 10 listopada 1950.

W kwietniu 1952, po parodii procesu - skazany na karę śmierci.

Zamordowany 24 lutego 1953 w więzieniu mokotowskim.

Praktycznie zaczęła funkcjonować po formalnym rozwiązaniu AK [19.I.1945], w oparciu o wcześniej oddelegowane z niej kadry. Była kontynuatorką idei AK i została uzupełniona o te wyselekcjonowane i nieliczne sztaby AK, które na mocy tajnego rozkazu Komendanta Sił Zbrojnych w Kraju gen. Leopolda Okulickiego "Niedźwiadka" pozostały w konspiracji. "Nie" była organizacją nastawioną na "długi dystans". W bieżącej działalności ograniczono się do samoobrony, propagandy, wywiadu i kontrwywiadu, badania nastrojów w Armii Czerwonej i dowodzonej przez sowieckich oficerów armii "Żymierskiego" [1. i 2. armia "ludowego" Wojska Polskiego]. Nie przewidywano prowadzenia działalności partyzanckiej, zaś akcje dywersyjne miały być ograniczone do eliminowania najbardziej niebezpiecznych jednostek. Po uwięzieniu gen. Okulickiego i 15 innych przywódców Polski Podziemnej przez NKWD [27-28 marca 1945] "Nie" została uznana za organizację zdekonspirowaną i rozwiązana rozkazem p.o. Naczelnego Wodza gen. Władysława Andersa z dnia 7 maja 1945, który jednocześnie powołał Delegaturę Sił Zbrojnych [DSZ] z płk. Janem Rzepeckim "Ożogiem" na czele.

Płk dypl. Jan Rzepecki Ożóg, Prezes, Rejent, Sędzia, Ślusarczyk. W wojnie obronnej 1939 szef Oddz. III sztabu Armii "Kraków". W konspiracji od października 1939 szef sztabu Okr. Warszawa-Miasto SZP-ZWZ. Od października 1940 szef Oddz. VI [BiP] K-dy Gł. ZWZ-AK. Po kapitulacji Powstania Warszawskiego w niewoli niemieckiej, a po wyzwoleniu w lutym 1945 wrócił do Kraju. Mianowany w marcu 1945 I z-cą gen. "Niedźwiadka", po jego aresztowaniu w końcu tego miesiąca został p.o. Komendanta organizacji "Nie". Stanął na czele DSZ, utworzonej w kwietniu i rozwiązanej w sierpniu 1945. Następnie Prezes Zrzeszenia "WiN", powołanego we wrześniu 1945. Aresztowany 5.XI.1945; w procesie kierownictwa "WiN" skazany na karę 8 lat więzienia z zaliczeniem aresztu śledczego. Ułaskawiony decyzją tzw. "prezydenta" Bieruta w pierwszym dniu jego "urzędowania" [5.II.1947], 22 kwietnia wygłosił odczyt pt: "Wyjdź z podziemia - buduj Polskę", którego tekst opublikowano następnie w kilku pismach.

Zmarł 28.IV.1983  Warszawie.

Powołanie DSZ świadczyło o rezygnacji sztabu Naczelnego Wodza w Londynie z zamierzeń długofalowych [koncepcji "Nie"] na rzecz działań doraźnych. Oprócz przejęcia struktur konspiracyjnych po "Nie" i tzw. "AK w Likwidacji" [sieć organizacyjna zajmująca się demobilizacją AK], ważnym zadaniem DSZ stała się konieczność ujęcia w karby organizacyjne partyzantki, tworzącej się żywiołowo na skutek terroru sowieckiego. DSZ była organizacją czysto wojskową, a jej struktura opierała się na wzorach AK i "Nie" - z zasadniczym podziałem terytorialnym na Obszary i Okręgi. Próbując przeciwdziałać pozostawaniu oddziałów poakowskich w lasach, Delegat Sił Zbrojnych w Kraju, płk Rzepecki w maju 1945 w swoich odezwach wzywał partyzantów do powrotu do pokojowego życia, jednak nie za cenę ujawnienia. Apel ten nie okazał się skuteczny z uwagi na prowadzone wówczas wielkie akcje pacyfikacyjne NKWD i komunistycznego "ludowego" Wojska Polskiego [zwłaszcza na Lubelszczyźnie i Białostocczyźnie]. Po powstaniu w czerwcu 1945 Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej z liderem PSL Stanisławem Mikołajczykiem jako wicepremierem, wobec braku politycznych perspektyw dla akcji zbrojnej i likwidacji cywilnych struktur konspiracyjnych [Rady Jedności Narodowej i Delegatury Rządu na Kraj] oraz cofnięcia przez państwa zachodnie uznania rządu RP w Londynie [2.VII.1945], rozwiązaniu uległa też Delegatura Sił Zbrojnych [6.VIII.1945], o co do Rządu RP na Wychodźstwie występował w końcu lipca płk Jan Rzepecki.

Rtm. Witold Pilecki "Witold". Członek skautingu i POW, od 1918 w WP, walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Uczestnik kampanii wrześniowej 1939, następnie w konspiracji [TOW-ZWZ-AK], 19 września 1940 dobrowolnie oddał się w ręce niemieckie, aby dostać się do Oświęcimia. Tam założyciel organizacji podziemnej ZOW. Uciekł 26.IV.1943. Następnie w szeregach Kedywu KG. Współtworzył pierwsze siatki "Nie". Uczestnik Powstania Warszawskiego. Po kapitulacji w niewoli. Po uwolnieniu dotarł do II Korpusu Polskiego. Powrócił do Kraju. Aresztowany przez UB 8 maja 1947, skazany na karę śmierci i zamordowany 25 maja 1948.

Sprzeczne nastroje w DSZ wywołał problem możliwości ujawnienia się w ramach upokarzającej amnestii z 22 lipca [ogłoszonej 2 sierpnia 1945], do czego w inspirowanych przez UB odezwach wzywał uwięziony latem były dowódca Kedywu KG AK, a później Komendant Obszaru Centralnego DSZ, płk Jan Mazurkiewicz "Radosław". Racje w tym sporze były niejednoznaczne, gdyż wszyscy dowódcy DSZ zgodnie uznawali, że walka zbrojna i masowa konspiracja nie mają szans na sukces, jednak ujawnienie nie gwarantowało chętnym całkowitego bezpieczeństwa, stwarzało zaś zagrożenie dla osób pozostających w konspiracji. Akcja "ujawniania" była bowiem elementem działań UB, których celem było rozpoznanie i zewidencjonowanie środowisk stanowiących zaplecze społeczne dla dążeń niepodległościowych. Zamęt i niepewność pogłębiane były przez "narodowy sztafaż" towarzyszący ujawnianiu, stwarzanie przez oficerów UB [występujących wszak w mundurach Wojska Polskiego i hojnie szafujących "słowem oficera polskiego"] pozorów ugody w imię przyszłości Polski, dopuszczenie przedstawicieli AK do oficjalnej "Komisji Likwidacyjnej b. Armii Krajowej" i poparcie przez część znanych oficerów AK-DSZ ujawnienia, uznanego za jedyną możliwość zalegalizowania podległych im żołnierzy. Delegat Sił Zbrojnych na Kraj płk Jan Rzepecki, sam pełen wahań, zwolennik tajnej demobilizacji partyzantki, nie starał się przeciwdziałać ujawnieniom, choć sam pozostał w podziemiu. Z możliwości tej skorzystały jednak liczne oddziały, głównie z Obszaru Centralnego i cały Okręg Śląski, ogólna zaś liczba osób, które się "ujawniły" szacowana jest na ok. 45.000.

 

Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość

WiN

Koncepcja przekształcenia organizacji wojskowej [DSZ] w zrzeszenie polityczne, nawiązujące do wzorów "Nie", pojawiła się wśród zakonspirowanych dowódców AK na przełomie maja i czerwca 1945, w okresie przygotowań mocarstw do realizacji postanowień jałtańskich o utworzeniu Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej. Inicjatywa utworzenia WiN była efektem niezgody podziemia na kapitulację przed komunistami w Polsce i ZSRR, wynikła też z poczucia moralnej odpowiedzialności dowódców za trwających uporczywie w konspiracji i w lasach żołnierzy AK.

W warunkach komunistycznego terroru i walki, w terenie istniało duże zapotrzebowanie na swoisty aparat polityczno-dowódczy, na wolną prasę i na fałszywe dokumenty produkowane przez komórki "legalizacyjne".

Płk Franciszek Niepokólczycki "Szubert", "Teodor", "Żejmian".

Oficer służby stałej saperów WP, oficer wywiadu Polskiej Organizacji Wojskowej na Ukrainie w 1919, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej 1920. Odznaczony Krzyżem Virtuti Militari V klasy i pięciokrotnie Krzyżem Walecznych. Od października 1939 oficer Dowództwa Głównego SZP, następnie w Komendzie Głównej ZWZ-AK. Od 1940 szef Związku Odwetu, jesienią 1942 współorganizator Kedywu KG AK, następnie w Oddz. III KG AK. Uczestnik Powstania Warszawskiego jako szef Wydziału Saperów. Po powrocie z niewoli niemieckiej od kwietnia 1945 w Delegaturze Sił Zbrojnych jako zastępca Komendanta Obszaru "Południe". Od września 1945 w WiN. W listopadzie 1945 został Prezesem ZG WiN. Aresztowany przez UB 22 października 1946, skazany na karę śmierci, zamienioną na karę dożywotniego więzienia. Zwolniony w grudniu 1956.

Idea WiN pojawiła się już w odezwie płk. Rzepeckiego do żołnierzy oddziałów leśnych DSZ z 24 lipca 1945 i została rozwinięta na odprawach w dniach 2-6 i 12-15 sierpnia przeprowadzonych w Warszawie i w Krakowie. W tym okresie powstał też projekt deklaracji ideowej WiN autorstwa Bolesława Srockiego, przeredagowany później przez płk. Jana Rzepeckiego. Po rozwiązaniu DSZ i przeprowadzeniu konsultacji w ogniwach terenowych, 2 września 1945 powołano w Warszawie Zrzeszenie "Wolność i Niezawisłość". Grupę kierowniczą WiN tworzyli pułkownicy: Jan Rzepecki "Ożóg", "Ślusarczyk" [prezes], Tadeusz Jachimek "Ninka" [sekretarz generalny], Antoni Sanojca "Skaleń" i Franciszek Niepokólczycki "Halny" [kolejni prezesi Obszaru Południowego], Jan Szczurek-Cergowski "Sławbor", "Mestwin" [prezes Obszaru Zachodniego], Józef Rybicki "Maciej" [prezes Obszaru Centralnego], Janusz Bokszczanin "Sęk" [wiceprezes, wkrótce wysłany na Zachód jako emisariusz].

Ppłk Wincenty Kwieciński "Lotny", "I-1", "Głóg", "V-T".

Oficer służby stałej WP. Uczestnik wojny obronnej 1939, ciężko ranny. Od listopada w szeregach konspiracji SZP-ZWZ-AK, zastępca szefa i szef kontrwywiadu Okręgu Warszawskiego AK, uczestnik Powstania Warszawskiego, odznaczony Virtuti Militari V klasy.

Od września 1945 z-ca Prezesa Zarządu Obszaru Centralnego WiN, od grudnia Prezes tego Obszaru. We wrześniu 1946 wszedł z ramienia WiN w skład Komitetu Porozumiewawczego Organizacji Demokratycznych Polski Podziemnej.

W październiku 1946 został Prezesem III ZG WiN. Aresztowany przez UB 5 stycznia 1947, skazany na karę dożywotniego więzienia.

Zwolniony 27 kwietnia 1957.

W latach 1945-1947 WiN był największą ogólnopolską organizacją niepodległościową działającą w konspiracji. Szacuje się, że w tym okresie jej stan liczebny wynosił ok. 20-30 tysięcy ludzi. Powstanie WiN było samodzielną inicjatywą przywódców krajowej konspiracji poakowskiej. Organizacja nie miała charakteru rządowego, choć oczywiście przesyłała do Londynu raporty i utrzymywała z Rządem RP kontakty kurierskie i korespondencyjne. Nie miała też charakteru wojskowego, lecz cywilny i obywatelski, czego wyrazem stała się przewidziana w jej regulaminie formalna obieralność władz, rezygnacja przez przywódców z używania stopni i tytułów wojskowych [m.in. rezygnacja z tytułu Komendanta na rzecz Prezesa odpowiednich szczebli], częściowa zmiana nazewnictwa wewnątrzorganizacyjnego [choć utrzymano Obszary i Okręgi] oraz usilne zabiegi o tajną demobilizację oddziałów partyzanckich i przestawienie działań na tory propagandy niepodległościowej, infiltracji komunistycznych struktur władzy i wywiadu na rzecz Rządu RP na Wychodźstwie.

Ppłk Walerian Tumanowicz "Jagodziński".

Ormianin, żołnierz Legionów Polskich 1914-1920, oficer WP, organizator i inspektor Inspektoratu ZWZ-AK Mielec w latach 1940-1944, kierownik akcji "Ż" w Obszarze "Południowym" DSZ i WiN w latach 1945-1946, aresztowany 22 września 1947 w Krakowie. Skazany na karę śmierci i zamordowany 13 listopada 1947 w więzieniu przy ul. Montelupich.

W czasie procesu powiedział:

"Z krwi jestem Ormianinem, z duszy i przekonań Polakiem... Wraz z mlekiem matki wyssałem nienawiść do Związku Sowieckiego".

Celem politycznym WiN było odegranie roli depozytariusza idei niepodległości, doprowadzenie struktur konspiracji ogólnopolskiej do wolnych wyborów [gwarantowanych Polsce na mocy postanowień jałtańskich] i oddanie ich do dyspozycji władz Wolnej Polski. W ramach pojałtańskiego porządku europejskiego, po wepchnięciu Polski do sowieckiej strefy wpływów, nie było szans na realizację tego programu, zwłaszcza że sowiecka tajna policja NKWD i jej polska sekcja zainstalowana w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego bardzo szybko rozbudowały agenturę w polskim społeczeństwie. Poprzez struktury, kadrę dowódczą, hierarchię i powiązania wewnątrzorganizacyjne DSZ i WiN były kolejnymi etapami procesu ewolucji [czy raczej demontażu] wojennej struktury organizacyjnej AK w skali ogólnopolskiej [inne poakowskie organizacje - np. ROAK, KWP, Wileński Ośrodek Mobilizacyjny - miały zasięg regionalny]. W WiN obecna była oczywiście silna świadomość kontynuacji dzieła AK, podzielana zresztą przez społeczeństwo, co w latach 1945-1947 zapewniało organizacji dobre oparcie w terenie.

Ppłk Łukasz Ciepliński "Apk", "Pług", "Ludwik", "Grzmot".

oficer służby stałej WP, uczestnik wojny obronnej 1939, dowódca kompanii ppanc, odznaczony Virtuti Militari V klasy na polu walki podczas bitwy nad Bzurą [osobiście zniszczył 6 niemieckich czołgów]. Inspektor Inspektoratu Rejonowego ZWZ-AK Rzeszów w latach 1941-1945, szef sztabu Okręgu Krakowskiego "Nie"-DSZ w 1945, kierownik Okręgu Krakowskiego WiN [wrzesień 1945-styczeń 1946], Prezes Obszaru "Południowego" WiN w 1946, prezes IV ZG WiN od stycznia 1947, aresztowany 28 listopada 1947 w Zabrzu. Po ciężkim śledztwie skazany na karę śmierci 14 października 1950. Zamordowany 1 marca 1951 w więzieniu mokotowskim.

Kolejne Zarządy Główne WiN były w latach 1945-1947 rozbijane przez UB. Członkowie I Zarządu Głównego z prezesem Janem Rzepeckim zostali aresztowani już w początkach listopada 1945 w Łodzi, zaś Rzepecki ulęgając złudzeniu, że możliwe są pertraktacje z MBP, podjął w więzieniu decyzję o ujawnieniu organizacji - w zmian za gwarancję nie represjonowania jej członków. W efekcie została rozbita cała sieć łączności zagranicznej WiN, zaś 9 listopada 1945 aresztowany został przypadkowo kpt. Henryk Żuk "Barański" [początkowo nierozpoznany], szef sieci informacji "Port", pracującej dla sztabu II Korpusu Polskiego we Włoszech, ale mającej też powiązania z kierownictwem WiN. Bezpieka nie miała jednak zamiaru dotrzymywać swych obietnic, pozostali zaś w podziemiu przywódcy WiN sprzeciwili się stanowisku płk. Rzepeckiego i postanowili kontynuować pracę konspiracyjną.

Mjr Adam Lazarowicz "Klamra", "Pomorski", "Kleszcz", "Zygmunt".

Ochotnik w wojnie 1920, nauczyciel, oficer rezerwy WP, uczestnik wojny obronnej 1939, w konspiracji [SZP] od jesieni 1939. Komendant Obwodu Dębica ZWZ-AK w latach 1940-1944, za współdziałanie oddziałów partyzanckich AK z Sowietami podczas akcji "Burza" odznaczony przez tych ostatnich Orderem Czerwonej Gwiazdy [odznaczenia nie przyjął].

Inspektor Inspektoratu Rzeszowskiego AK i "Nie"-DSZ w 1945. Od jesieni 1945 kierował Okręgiem WiN Rzeszów, Wiceprezes Obszaru Południowego WiN w 1946, od stycznia 1947 Prezes Obszaru Zachodniego i Wiceprezes IV ZG WiN. Aresztowany 5 grudnia 1947, odrzucił propozycję UB objęcia pod kontrolą komunistów kierownictwa prowokacyjnej tzw. "V Komendy WiN", wybierając tym samym śmierć. Po ciężkim śledztwie zamordowany w Warszawie 1 marca 1951.

 

Na czele wybranego na przełomie 1945 i 1946 II Zarządu Głównego stanął dotychczasowy Prezes Obszaru Południowego płk Franciszek Niepokólczycki "Halny", który też utrzymał centralę organizacji w Małopolsce [sam przebywał głównie na Górnym Śląsku]. Mechanizm kierowania Zrzeszeniem WiN przez płk. "Halnego" jest wciąż słabo rozpoznany. Jego ścisły sztab, prawdopodobnie nieliczny, skupiał zapewne swe działania głównie na autonomicznej siatce tzw. Brygad Wywiadowczych prowadzących już od 1941 kontrwywiad przeciwko ówczesnemu podziemiu komunistycznemu w Małopolsce, w czasie okupacji niemieckiej powiązanej ze strukturami Administracji Zmilitaryzowanej "Teczka" i Delegatury Rządu, współtworzącej struktury "Nie" w 1945, a w 1946 kierowanej przez Edwarda Bzymka-Strzałkowskiego "Wolskiego". Rozbudową sieci Brygad poza Małopolską zajmował się w 1946 Paweł Wieczorek-Lewandowski "Dar". Napływający materiał opracowywany był w Biurze Studiów Brygad. W działalności analitycznej ważne role kierownicze odgrywali Jan Kot "Janusz" i doc. Eugeniusz Ralski "Biały" oraz organizator działań propagandowych i redaktor serwisu Brygad "Informator" - Wiktor Langner "Szydłowski".

Na legitymacji VM wypisano nazwisko nieprawidłowo?

Kpt. cc Adam Boryczka "Adam", "Albin", "Tońko", "Brona", "Pług".

Zrzut 8/9.IV.42, oficer V Odcinka "Wachlarza", w 1943 d-ca Kedywu Okr. Wileńskiego AK, od 1944 z-ca d-cy i d-ca VI Bryg. Wileńskiej, pod okupacją sowiecką szef Oddz. III K-dy Okr. Wil. AK. Odznaczony VM V klasy i 3 x KW. W 1945 przedostał się "do Polski" i na Zachód, od końca 1947 kurier Delegatury Zagranicznej WiN do Kraju, gdzie był podejmowany przez przedstawicieli prowokacyjnej "V Komendy WiN", szef łączności lądowej [szlaki kurierskie] Delegatury w latach 1947-53. Po ujawnieniu prowokacji przez MBP [27.XII.52] na własną rękę podjął próbę zweryfikowania informacji z Kraju. Aresztowany przy próbie przekroczenia granicy PRL ok. 13-16.VI.54, skazany 21.V.55 na karę śmierci, zamienioną na karę dożywotniego więzienia. Wyszedł na wolność 29.XI.67.

Ponadto funkcjonowały terenowe siatki informacyjne przy obszarach: Południowym ["Stomil"/"Iskra"] i Centralnym ["Stocznia"]. Prezesi obszarów Centralnego [W. Kwieciński "Głóg"] i Południowego [Łukasz Ciepliński "Ostrowski"] zyskali dużą autonomię. Szczególnie dotyczy to Łukasza Cieplińskiego, który współuczestniczył w podejmowaniu najważniejszych działań kierownictwa WiN [np. przepracowywanie "Memoriału do ONZ"], zaś podległa mu sieć informacyjna "Iskra" była rozbudowywana w całej Polsce [również w Warszawie]. Do najważniejszych działaczy szczebla centralnego WiN należeli też Alojzy Kaczmarczyk [były szef Administracji Zastępczej i szef Wydziału Wojskowego Komendy Okręgu Krakowskiego AK, współorganizator Brygad Wywiadowczych, zaś w WiN szef doradczego Komitetu Politycznego przy prezesie Niepokólczyckim] i Józef Ostafin "Chudy" [były zastępca Komendanta Okręgu Krakowskiego "Nie", doradca polityczny prezesa II ZG WiN].

Kpt. Kazimierz Kamieński "Huzar".

Jeden z najsławniejszych dowódców partyzanckich na terenie Białostocczyzny. Oddział "Huzara" przeprowadził wiele udanych akcji bojowych i stoczył kilka zwycięskich bitew i potyczek z siłami UB i KBW. W maju 1947 oddział wszedł w skład VI Brygady Wileńskiej, dowodzonej przez kpt. "Młota". Po jego śmierci "Huzar" objął dowodzenie Brygadą. Walczył do sierpnia 1952. Przez cały czas wykazywał dużą aktywność bojową, wykonując wiele akcji - głównie likwidacyjnych. Jeszcze na początku 1951 w szeregach leśnej grupy "Huzara" pozostawało ok. 30 żołnierzy. Oddział został rozbity przez prowokację UB. W marcu 1953 "Huzara" i kilku jego żołnierzy podstępnie zwabiono do Warszawy i tam aresztowano.

Kpt. "Huzar" został skazany na karę śmierci i zamordowany 24 października 1953 w więzieniu w Białymstoku. 

WiN został utrzymany wbrew rozsyłanym z więzienia apelom płk. Rzepeckiego, nawołującym do ujawnienia organizacji. "Halny" skorygował też stosunek WiN do Rządu RP, uznając jego zwierzchnictwo i zadecydował o rozszerzeniu działalności wywiadowczej dla potrzeb Sztabu NW w Londynie. Centralna sieć wywiadu została oparta na autonomicznej siatce Brygad Wywiadowczych. Ponadto funkcjonowały terenowe siatki informacyjne.

W ramach walki z komunistycznym aparatem represji powadzono także akcje specjalne: "Ż" ["Oddziaływanie propagandowe na ludowe WP"], "B" [zapoczątkowana jeszcze w okresie istnienia DSZ] i "O" ["Odpluskwianie"].

Akcja "Ż", kierowana przez ppłk. Waleriana Tumanowicza "Jagodzińskiego" [byłego Inspektora Tarnobrzeskiego Armii Krajowej w latach 1940-44], została zakończona w 1946 na polecenie płk. Niepokólczyckiego.

Akcję "O", kierowaną przez Wiktora Langnera "Szydłowskiego", zapoczątkowano wiosną 1946 przed referendum [30.VI.1946], a jej celem było spowodowanie zamieszania w strukturach PPR i UB [ostrzeżenia wysyłanie do szczególnie gorliwych, informowanie społeczeństwa o ich personaliach, fałszywe donosy do UB itp.].

Prawdopodobnie rok 1948.

VI Brygada Wileńska AK. Spotkanie żołnierzy kpt. Kazimierza Kamieńskiego "Huzara" i Władysława Łukasiuka "Młota".

Na pierwszym planie kpt. "Młot".

Kierownictwo WiN początkowo łudziło się, że w ciągu budzącego wiele nadziei roku 1946 możliwe będzie zalegalizowanie Zrzeszenia, czego wyrazem był "Kwestionariusz programu ruchu WiN", przygotowywany na przełomie 1945/46 w duchu solidaryzmu społecznego z myślą o spodziewanych w 1946 wyborach. W toku walki przed referendum WiN wzywał do taktycznego głosowania przeciw punktom 1 i 2, i za punktem 3 [granice zachodnie], a rzeczywiste wyniki głosowania były dowodem, że stanowisko to spotkało się z dużym poparciem. Agitacja przed referendum uwypukliła pozytywny stosunek WiN do Polskiego Stronnictwa Ludowego. W ciągu 1946 przedstawiciel WiN, ppłk Kwieciński [Prezes Obszaru Centralnego], współtworzył też podziemny Komitet Porozumiewawczy Organizacji Demokratycznych Polski Podziemnej [KPODPP].

Sfałszowanie przez komunistów wyników referendum zniweczyło nadzieje pokładane w wolnych wyborach i spowodowało zmianę taktyki politycznej WiN. Po czerwcu 1946 położono nacisk na informowanie opinii światowej o sytuacji w Polsce.

Stoją od lewej:

- Stanisław Roszkowski "Tarzan".

- Witold Buczak "Ponury".

- Lucjan Niemyjski "Krakus" - d-ca patrolu w oddziale "Huzara", 22.VIII.1952 otoczony przez grupę operacyjną UB popełnił samobójstwo.

- Franciszek Łapiński "Szwed" - 24.XII.1947 ciężko ranny w walce z grupą operacyjną UB-MO-KBW, dobity bagnetami.

Uzbrojeniem żołnierzy jest bardzo rozpowszechniony w oddziałach powojennego podziemia niemiecki Stg-44 kal. 7,92 mm.

Obok sowieckich PPSz-41 i PPS-43, była to najpopularniejsza broń tamtych czasów.

Od lewej: "Tarzan", "Krakus" i "Szwed"

Celom tym miało służyć opracowanie "Memoriału do Rady Bezpieczeństwa ONZ", odwołującego się m.in. do art. 34 Karty Narodów Zjednoczonych. "Memoriał" - opracowany głównie przez ppłk. Wacława Lipińskiego i zatwierdzony przez KPODPP - ostatecznie został zredagowany i zaopatrzony w aneksy w Biurze Studiów przy II ZG WiN w Krakowie. Sygnował go Polski Ruch Oporu. Oprócz "Memoriału" władze WiN opracowały prośbę do Trybunału w Hadze, list do prezydenta USA H. Trumana i do Prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej, Karola Bozmarka. Przekazaniem ich do rąk adresatów mieli zająć się specjalni emisariusze wysłani równolegle z Polski przez Niepokólczyckiego: płk Kazimierz Rolewicz [Zbigniew Solski, "Olgierd", "Kama", "Zbyszek", były szef BiP Okręgu Krakowskiego w latach 1941-1945] i Wacław Bniński ["Wioślarz", "Key"], którzy wyruszyli z Krakowa 10 sierpnia 1946, oraz wysłani przez Prezesa Obszaru Południowego Łukasza Cieplińskiego: ppłk Józef Maciołek "Żuraw", "Kazimierz", "Marian", "Roch", były Komendant Podobwodu AK Rzeszów-Południe w latach 1944-1945, dotychczasowy wiceprezes Obszaru Południowego WiN i szef sieci "Stomil"], i Stefan Roztworowski "Ignacy", obaj ostatni przedostali się do Anglii w początkach września 1946. Specjalnym zadaniem ppłk. Maciołka było zorganizowanie Delegatury Zagranicznej WiN, funkcjonującej do 1953.

Przedwiośnie 1946. Oddział partyzancki WiN na ćwiczeniach w okolicach wsi Tybiry Uszyńskie i Tybory Olszewo. Ćwiczenia prowadzi ppor. Eugeniusz Godlewski "Topór" [stoi obok oddziału].

W następstwie rozpracowania przez UB struktur WiN w Tarnowskiem, w końcu sierpnia 1946 aresztowany został Edward Bzymek-Strzałkowski, kierownik Brygad Wywiadowczych. Próbował popełnić samobójstwo skacząc z okna budynku WUBP w Krakowie, został jednak odratowany i w ciężkim stanie poddany intensywnemu śledztwu. Dalsze aresztowania były już tylko kwestią czasu i nieuchronnie doprowadziły do rozbicia II ZG WiN, struktur WiN na Górnym i Dolnym Śląsku oraz redakcji kilku pism. 22 października 1946 w Zabrzu aresztowano Franciszka Niepokólczyckiego, który od lata 1946 był praktycznie wyłączony z pracy konspiracyjnej z powodu szeroko zakrojonych poszukiwań UB i zastępowany w swych obowiązkach przez prezesa Obszaru Południowego Łukasza Cieplińskiego "Ostrowskiego". Proces przywódców II ZG WiN [sądzono ich razem z kilkoma działaczami PSL] odbył się w dniach 11 sierpnia - 10 września w Krakowie. Zapadły bardzo surowe wyroki: Niepokólczycki, Tumanowicz, Kaczmarczyk, Ostafin, Bzymek-Strzałkowski, Kot i Langner skazani zostali na karę śmierci.

Rok 1950, kpt. Kazimierz Kamieński "Huzar" [z lewej] oraz sierż. Eugeniusz Tymiński "Ryś", żołnierz AK-AKO-WiN w oddziale kpt. "Huzara".

W latach 1950-51 "Ryś" był dowódcą samodzielnego patrolu.

Poległ osłaniając odwrót swoich żołnierzy pod wsią Żachy Nowe pow. Wysokie Mazowieckie.

Rozbicie II Zarządu Głównego nie oznaczało likwidacji WiN. Jesienią 1946 próbę odtworzenia struktury ogólnopolskiej WiN podjął ppłk Wincenty Kwieciński "Głóg", prezes Obszaru Centralnego, jednocześnie współprzywódca KPODPP. Nie zdążył jednak zabezpieczyć nowych struktur, ponieważ już w grudniu 1946 i w styczniu 1947 nastąpiła fala aresztowań zarówno w kręgach nowego III ZG WiN, jak i KPODPP. Kolejno aresztowani byli: Adam Obarski [Niezależna PPS; 6 grudnia 1946], Halina Sosnowska [kierowniczka "Stoczni", komórki wywiadowczej III ZG i Obszaru Centralnego WiN], Wincenty Kwieciński [5 stycznia 1947] i jego dwaj zastępcy: ppłk Stanisław Sędziak "Wiatr" [4 stycznia] i Kazimierz Czarnocki "Kazik" [oskarżany później o współpracę z UB], ten ostatni wraz ppłk W. Lipińskim [Stronnictwo Niezawisłości Narodowej] i Włodzimierzem Marszewskim [Stronnictwo Narodowe, 7 stycznia].

Rok 1946, północne Mazowsze. Żołnierze z oddziału Wiktora Zacheusza Nowowiejskiego "Jeża".

Od lewej: Stanisław Borzuchowski "Niedźwiedź", Tadeusz Piotrowski "Zbyszek", Mieczysław Szczepkowski "Beton", Wiktor Zacheusz Nowowiejski "Jeż", klęczy Mirosław Krajewski Wiesiek".

"Jeż", z zawodu nauczyciel, od 1943 walczył w partyzantce, w oddziale AK Stefana Rudzińskiego "Wiktora". Oddział przeprowadził wiele udanych akcji przeciwko Niemcom. W czasie akcji "Burza" "Jeż" dowodził drużyną w oddziale liczącym wtedy ok. 80 żołnierzy.

Po wejściu Sowietów zorganizował oddział samoobrony przed terrorem komunistycznym.

3 czerwca 1945 rozbił siedzibę PUBP w Mławie, uwalniając kilkudziesięciu więźniów. W czasie walki zginęło trzech funkcjonariuszy UB. W grudniu 1945 żołnierze "Jeża" dowodzeni przez Edmunda Morawskiego "Lipę", uwolnili z aresztu MO w Chorzelach 14 żołnierzy podziemia. Oddział rozbijał też kilkakrotnie grupy operacyjne UB, m.in. w grudniu 1945 pomiędzy Janowem a Starą Wsią oraz w marcu 1946 pod Chorzelami. Wziętych do niewoli UB-ków żołnierze "Jeża" rozmundurowali, rozbroili i puścili wolno. Jak wiadomo, UB nie rewanżowało się tym samym...

"Jeż" - stoi czwarty od lewej, trzyma MP-40.

"Jeż" otoczony 6 grudnia 1946 przez grupę operacyjną UB i KBW w rodzinnej wsi Zembrzuz, został ranny w czasie próby ucieczki. Nie chcąc wpaść w ręce bezpieki zastrzelił się.

Zdjęcie pośmiertne wykonane przez funkcjonariuszy UB.

Rozbicie III ZG WiN było fragmentem kampanii terroru przed sfałszowanymi przez komunistów wynikami wyborów do Sejmu [19 stycznia 1947]. Sukcesy "bezpieki" i brak reakcji Zachodu na oczywisty fakt fałszerstw wyborczych spowodowały upadek nastrojów społecznych w całym kraju, co ułatwiło komunistom ogłoszenie sejmowej ustawy o amnestii 22 lutego 1947, umożliwiającej też ujawnienie oddziałów partyzanckich. Do 25 kwietnia 1947 "z dobrodziejstw amnestii" skorzystało ok. 23 tys. członków WiN, a także liczni członkowie innych organizacji, co oznaczało zakończenie działań partyzanckich i konspiracyjnych na masową skalę, zaś "bezpiece" pozwoliło uaktualnić kartoteki przeciwników i pogłębić rozpoznanie ich środowisk.

Skala tych rozpoznań była ogromna! Łącznie z amnestii skorzystało ok. 75 tys. osób [w tym ok. 25 tys. zwolnionych z więzień].

Pchor. Leon Suszyński "P-8", "Litwin".

W konspiracji od pierwszej okupacji sowieckiej. Żołnierz grupy dyspozycyjnej Inspektoratu Białostockiego AK - tzw. "Egzekutywy". W latach 1943-44 żołnierz w zgrupowaniu UBK-AK [1. komp. III/77. pp AK]. W 1945 dowódca plutonu "Słucz" w zgrupowaniu AKO "Piotrków" w Puszczy Knyszyńskiej. Następnie, do 1947, dowodził samodzielnym oddziałem partyzanckim WiN, działającym głównie w pow. Białystok i Sokółka.

Cieszył się dobrą opinią wśród mieszkańców okolicznych wsi i popularnością w szeregach partyzantów AKO-WiN.

Po ujawnieniu w 1947 aresztowany i skazany na wieloletnie więzienie.

Także w 1947 odbyły się pokazowe procesy ujętych dotychczas przywódców WiN: 4 stycznia - 3 lutego w Warszawie [Rzepeckiego i towarzyszy], 11 sierpnia - 10 września w Krakowie [Niepokólczyckiego i towarzyszy oraz działaczy PSL], 3-27 grudnia w Warszawie [Kwiecińskiego, Lipińskiego i towarzyszy z WiN i KPODPP]. Podobne procesy zarządów okręgowych organizowano również na prowincji. Ich celem była kompromitacja ideałów oskarżonych [co udało się komunistom zrealizować, zwłaszcza w czasie procesu Rzepeckiego] i forsowanie tezy o "zbrodniczej współpracy WiN i PSL".

Wojsko, milicja czy "leśni"? Takie pytania zadawali sobie ludzie, z trwogą wyglądający przez okna pacyfikowanych wiosek. W tamtych niespokojnych czasach, bardzo trudno było na pierwszy rzut oka rozpoznać "co to za jedni". Nowopowstała Milicja Obywatelska nie miała jeszcze własnych mundurów [te pojawiły się dopiero w 1947], i do tego czasu jej funkcjonariusze niczym nie różnili się od partyzantów. Często nawet wyglądali gorzej, gdyż skazani byli na odgórne "przydziały wszelkich sortów" i łazili w poniemieckich portkach. Partyzanci idąc na akcję zakładali na rękawy biało-czerwone opaski "MO", powodując tym dodatkowe zamieszanie w szeregach komunistów. Podobnie wyglądała sprawa broni. Zarówno żołnierze podziemia jak i funkcjonariusze MO, uzbrojeni byli właściwie identycznie - często w broń, nawzajem sobie odbieraną... Głównie były to sowieckie "pepesze" oraz niemieckie MP-40 i Stg-44. Najczęściej posługiwano się karabinami systemu Mosina i Mausera, natomiast karabiny maszynowe, to przede wszystkim sowiecki DP oraz niemieckie MG-34 lub MG-42 - rzadziej brytyjskie BREN-y.

Na zdjęciu oddział samoobrony AKO-WiN z kompanii terenowej Szumowo w Obwodzie Zambrów, dowodzony przez kpr. Eugeniusza Ogrodnika "Stala". Oddział walczył do 1947.

W styczniu 1947 prezes Obszaru Południowego ppłk Łukasz Ciepliński "Ostrowski" z grupą współpracowników podjął decyzję o utrzymaniu organizacji i powołaniu IV Zarządu Głównego WiN. Była to dramatyczna decyzja. Ciepliński zdawał sobie sprawę z nierealności oczekiwań na III wojnę światową, jednocześnie jednak obawiał się niezwykle wówczas prawdopodobnej prowokacji NKWD lub UB oraz przejęcia w ten sposób przez "bezpiekę" kierownictwa i szyldu konspiracji niepodległościowej. Uważał także, że pozostanie w podziemiu z tymi, którzy odmówili skorzystania z upokarzającej amnestii jest jego obowiązkiem jako dowódcy. Za swój główny cel Ciepliński postawił ograniczenie działalności zbrojnej, prowadzenie działalności propagandowej i wywiadowczej oraz utrzymanie łączności z Zachodem [zwłaszcza z Rządem RP w Londynie].

W skład IV ZG WiN pod prezesurą Cieplińskiego weszli najbliżsi jego współpracownicy z czasów, gdy był Inspektorem Rzeszowskim AK [1940-45]: mjr Adam Lazarowicz "Klamra", "Zygmunt", "Grot" [były Komendant Obwodu Dębica AK, ostatnio kierujący Okręgiem Rzeszowskim WiN] jako wiceprezes z zadaniem odbudowy zarządów Obszarów [objął też prezesurę nie istniejącego od 1945 Obszaru Zachodniego], mjr Mieczysław Kawalec "Iza", "Psarski", "Bronek" jako szef Wydziału Informacji, kpt. Ludwik Kubik "Alfred", "Janusz" [adiutant Inspektora Rzeszowskiego AK 1944-45] jako szef Wydziału Organizacyjnego, por. Józef Rzepka "Krzysztof", "Znicz" - szef Wydziału Politycznego, kpt. Franciszek Błażej "Bogusław", "Tadeusz" [oficer operacyjny Inspektoratu Rzeszów AK w 1944] jako szef propagandy i jednocześnie prezes Obszaru Południowego. Istotną rolę odgrywał podporządkowany mjr. Kawalcowi Stefan Sieńko "Wiktor" - szef Biura Studiów [późniejszy agent UB]. Prezesem Obszaru Centralnego został mjr Józef Rządzki "Boryna", "Cezary" [były Komendant Obwodu Mielec-Kolbuszowa AK 1940-44], poprzednio szef działającej w Warszawie komórki wywiadowczej Obszaru Południowego.

Mjr cc Hieronim Dekutowski "Zapora", "Odra", legendarny dowódca oddziałów partyzanckich WiN walczących z komunistami na terenie Lubelszczyzny. Odznaczony Krzyżem Virtuti Militari V klasy. Skok do Kraju 16/17.IX.1943 w ramach operacji lotniczej "Neon 1". Początkowo dowodził 4. kompanią 9. pp AK w Inspektoracie Zamość. Oddział "Zapory" przeprowadził szereg akcji przeciw Niemcom w obronie wysiedlanej ludności Zamojszczyzny. W styczniu 1944 mianowany szefem Kedywu w Inspektoracie Lublin-Puławy. Dowodził 200-osobowym oddziałem partyzanckim, z którym przeprowadził ponad 50 akcji przeciwko Niemcom. Po wejściu Sowietów, w styczniu 1945, w odpowiedzi na terror komunistyczny, stworzył oddział samoobrony, który wykonał szereg akcji przeciwko UB i działaczom PPR. Na rozkaz dowództwa, w sierpniu 1945 rozwiązał oddział i ujawnił się w czasie amnestii. Wraz z kilkoma podkomendnymi podjął nieudaną próbę wyjazdu na Zachód. Powrócił na Lubelszczyznę i odtworzył oddział samoobrony, działający w ramach WiN. W latach 1945-47 jego 200-osobowy oddział przeprowadził szereg akcji przeciwko NKWD, UB i KBW. W 1947 w czasie kolejnej amnestii ujawnił się jako jeden z ostatnich. Podjął kolejną próbę ucieczki na Zachód. Wyjazd okazał się prowokacją UB. Wszyscy zostali aresztowani w dniach 15-17 września w Nysie na Opolszczyźnie. Po okrutnym śledztwie mjr. "Zaporę" i 6 jego żołnierzy skazano na karę śmierci. Wówczas podjął nieudaną próbę ucieczki z więzienia mokotowskiego - wydany przez współwięźnia, kryminalistę, został strasznie skatowany.

Mjr. "Zaporę" zamordowano na Mokotowie 7 marca 1949.

Najlepiej zorganizowany był Obszar Południowy, jedyny działający bez przerwy od likwidacji AK w styczniu 1945. Okres prezesury Cieplińskiego był najbardziej heroicznym okresem w historii WiN, przypadł bowiem na czasy załamania się postawy społeczeństwa po sfałszowanych wyborach, rozległych represji wobec opozycyjnego PSL i zapoczątkowania likwidacji PPS.

Cieplińskiemu udało się zrekonstruować WiN. Otwarte zostały nowe szlaki przerzutowe na Zachód. W czerwcu 1947 przybył do Polski z nowymi szyframi kurier Delegatury por. Jerzy Woźniak "Jacek", "Żmija".

Lato 1946, żołnierze z oddziału mjr. "Zapory", stoją od lewej:

- Zbigniew Sochacki "Zbyszek", pierwszy adiutant "Zapory". 3 lipca 1946 ranny w walce z grupą operacyjną UB, zastrzelił się;

- plut. Kazimierz Stefańczyk "Sokół";

- mjr Hieronim Dekutowski "Zapora";

- por. Kazimierz Pawłowski "Nerw", ujawnił się w ramach amnestii 1947. Po aresztowaniu "Zapory" przeprowadził wraz z jego żołnierzami kilka akcji, których celem było zdobycie pieniędzy na wykupienie majora z rąk UB. Aresztowany 1 lipca 1948, skazany na karę śmierci, zamordowany 10 lutego 1949;

- por. Szczepan Żelazny "Żaba", d-ca plutonu w zgrupowaniu mjr. "Zapory". Ujawnił się w ramach amnestii w 1947. Aresztowany przez UB w połowie 1948, skazany na 15 lat więzienia.

Korzystano też z pośrednictwa ambasad zachodnich [np. belgijskiej]. Uaktywniono wywiad wojskowy i polityczny, nakierowany głównie na wojska sowieckie w Polsce. Informacje przekazywano do ośrodka londyńskiego za pośrednictwem działającej od jesieni 1946 Delegatury WiN w Monachium [miała też oddziały w USA, Londynie, Sztokholmie, Rzymie i Paryżu]. Dotarcie do IV ZG WiN było zapewne celem rozpoczętych przez UB w drugiej połowie 1947 masowych aresztowań byłych żołnierzy AK. Istnieją też przesłanki, że bezpiece udało się najpóźniej w 1947 osaczyć i zmusić do współpracy mjr. Stefana Sieńkę "Wiktora", szefa Biura Studiów w IV ZG WiN, co mogło zapoczątkować ostateczną dekonspirację kierownictwa WiN.

Wojciech Lis "Mściciel".

W 1942 pobił i rozbroił oficera niemieckiego, potem ukrywał się w lesie. Od tego też roku dowodził dobrze uzbrojonym oddziałem partyzanckim. 31 lipca 1943 Gestapo w odwecie rozstrzelało w Mielcu-Borku  jego ojca i siostrę. W jednej z akcji "Mściciel" zastrzelił szefa obozowego Gestapo w Smoczce, Ottona Engelberta i jego adiutanta. Latem 1944 po akcji "Burza" nie rozwiązał oddziału, z którym pozostał w lesie w rejonie Hyki-Dębiaki, melinując broń ciężką i granaty.

NKWD próbowało pozyskać go do pomocy w wyłapywaniu ukrywających się AK-owców. Gdy odmówił, został aresztowany w październiku 1944, ale po wyłamaniu drzwi do celi i ogłuszeniu strażnika udało mu się uciec.

Ponownie zorganizował oddział partyzancki.

20 sierpnia 1945 grupa operacyjna UB-KBW-MO z Kolbuszowej zorganizowała wielką obławę na jego oddział, ale bez rezultatu...

W 1946 podporządkował swój oddział mjr. "Zaporze". Padł ofiarą spisku zorganizowanego przez Wojciecha Pacanowskiego, szefa PUBP w Mielcu.

Został skrytobójczo zamordowany 30 stycznia 1948 koło leśniczówki w Paterakach. Jego zwłoki zakopano potajemnie na śmietniku Komendy Powiatowej MO w Mielcu.

Zwłoki Wojciecha Lisa "Mściciela" i jego ostatniego zastępcy Konstantego Kędziory, zamordowanych 30 stycznia 1948 przez agenta UB.

Aresztowania w gremiach kierowniczych WiN-u, od maja 1947 zapoczątkowane wsypami w Okręgu Rzeszowskim, rozpoczęły się w końcu września 1947. 27 listopada w Zabrzu ujęty został prezes WiN Łukasz Ciepliński 'Ostrowski", zaś do 10-12 grudnia 1947 prawie wszyscy [oprócz jednego] jego współpracownicy, wszyscy prezesi Obszarów i Okręgów [w grudniu rozbito Okręg Wrocławski, inne - wcześniej]. Jako ostatni, 1 lutego w Poroninie, wpadł mjr Mieczysław Kawalec "Psarski", osaczony przez agenturę uwiarygodnioną przez Sieńkę i próbujący na nowo zorganizować Zarząd Główny. Wszyscy przeszli niezwykle okrutne śledztwo [nadzorowane przez NKWD].

W wyniku procesu, który toczył się w dniach 5-14 października 1950, ppłk Łukasz Ciepliński, mjr Adam Lazarowicz, por. Józef Rzepka, kpt. Franciszek Błażej, por. Józef Batory, Karol Chmiel i mjr Mieczysław Kawalec skazani zostali na karę śmierci, kpt. Ludwik Kubik otrzymał karę dożywotniego więzienia, J. Czarnecka - 15 lat, a Z. Michałowska - 12 lat.

Wyroki śmierci wykonano w piwnicach więzienia mokotowskiego strzałem w tył głowy 1 marca 1951.

Urzędów, pow. Lublin, 9 lipca 1948. Zabici NN żołnierze z oddziału "Czajki" Władysława Sobczaka.

Wśród zabitych m.in. "Jastrząb" i "Tygrys".

Dramat WiN-owców nie zakończył się rozbiciem IV Zarządu Głównego. W wyniku zdrady Stefana Sieńki "Wiktora" [agenta UB zapewne od końca 1946], bezpiece udało się pomiędzy grudniem 1947 a lutym 1948 zmontować prowokacyjną tzw. "V Komendę Główną WiN", składającą się wyłącznie z funkcjonariuszy lub agentów UB i uwiarygodnioną przez owego zdrajcę w oczach przybyłego z Zachodu kuriera Delegatury Zagranicznej WiN-u kpt. cc "Adama" Adama Boryczki. Zapoczątkowało to wielką prowokację MBP, realizowaną w ramach tzw. operacji "Cezary" i zakończoną dopiero w grudniu 1952. Jej celem było przechwycenie przez UB kierownictwa krajowego podziemia [bezpieka pozostawiła na wolności niektóre grupy, a nawet poprzez Sieńkę zakładała nowe], oraz kontrolowanie i inspirowanie Delegatury Zagranicznej WiN. Jej ofiarą padło wielu niewinnych ludzi, którzy działając z pobudek patriotycznych zaangażowali się w prace niepodległościowe w latach 1948-1952. Patriotyzm tych ludzi, nieświadomych prowokacji, został wykorzystany w służbie MBP i NKWD, oni zaś sami nierzadko byli później sądzeni i skazywani.

Sierpień 1947. Od lewej: mjr "Zapora" i kpt. Zdzisław Broński "Uskok". Uczestnik wojny obronnej 1939, żołnierz ZWZ-AK, od wiosny 1944 dowódca oddziału partyzanckiego, który w maju 1944 wcielony został jako VI pluton do 8. pp AK. W czasie akcji "Burza" oddział "Uskoka" liczył ok. 60 żołnierzy. Po wejściu Sowietów kpt. "Uskok" nie złożył broni.

W październiku 1944 jego oddział wykonał szereg akcji likwidacyjnych. Operował na terenie pow. Lubartów i Lublin. W maju 1946 podporządkował się mjr. "Zaporze". Gdy "Zapora" zdecydował się wyjechać na Zachód, rozkazem z 12 września 1947 mianował kpt. "Uskoka" swoim następcą.

"Uskok" dowodził zbrojnym podziemiem na całej  Lubelszczyźnie do 21 maja 1949, kiedy to otoczony przez UB i MO w swojej kryjówce [kolonia Dąbrówka gm. Łaszczów] popełnił samobójstwo rozrywając się granatem...

Przekształcenie WiN w organizację cywilną i ściśle konspiracyjną nie w pełni się powiodło.

Płk Rzepecki, zwolennik samolikwidacji oddziałów zbrojnych, był jednak przeciwny ujawnianiu się przed UB, dopuszczając je tylko w przypadku bezpośredniego zagrożenia [odezwa z 14.IX.1945]. Kierownictwo WiN, świadome braku wszelkich perspektyw politycznych czynnej partyzantki, obawiało się agenturalnego zagrożenia z tej strony. Nie mogło jednak uchylać się od objęcia patronatem tkwiących nadal w lasach oddziałów poakowskich. W najpełniejszy sposób udało się zdemobilizować oddziały w Małopolsce [zwłaszcza na Rzeszowszczyźnie], przerzucając najbardziej zagrożonych ludzi na Śląsk. Tam też przerzuceni zostali żołnierze stacjonujących na Rzeszowszczyźnie oddziałów Zgrupowania "Warta" z Obszaru Lwowskiego AK. Na Śląsku stali się oni bazą 'lwowskich" okręgów WiN, rozbitych aresztowaniami w ciągu 1946.

1946. Zabity [rozstrzelany?] przez UB żołnierz z oddziału kpt. "Uskoka" - NN "Słowik".

Szczególnie liczne oddziały WiN operowały w województwach: białostockim, lubelskim, wschodnich powiatach warszawskiego, w niektórych powiatach zmuszając nawet PPR do okresowego zejścia do konspiracji. Szczególne nasilenie walk miało miejsce wiosną i latem 1945 oraz wiosną 1946. Spośród poakowskich oddziałów, które uznały zwierzchnictwo WiN-u do największych należały zgrupowania: mjr. Mariana Biernaciaka "Orlika" [poległ 23.VI.1946], mjr. Hieronima Dekutowskiego "Zapory" [po demobilizacji oddziału aresztowany 16.IX.1947 wraz z grupą towarzyszy w wyniku działań prowokatora F.Abraszewskiego, oficera AK, stracony 7.III.1949], kpt. Zdzisława Brońskiego "Uskoka" [zginął 21.V.1949], Jana Leonowicza "Burty" [poległ 9.II.1951] na Lubelszczyźnie i Zamojszczyźnie, pchor. Leona Suszyńskiego "P-8", kpt. Kazimierza Kamieńskiego "Huzara" [ujęty 29.XI.1952 - zamordowany 24.X.1953], mjr. Jana Tabortowskiego "Bruzdy" [zginął 23.VIII.1954] w Białostockiem czy też Jana Totha "Mewy" [ujęty 17.VII. 1947 - stracony 24.VI. 1949] na Rzeszowszczyźnie.

Por. Zygmunt Libera "Babinicz",

z-ca kpt. "Uskoka". Aresztowany 20.V.1949 w Ziółkowie, pow. Lublin. Zamordowany 28.V.1950 na Zamku w Lublinie, na mocy wyroku WSR Lublin.

Po prawej - jego córka...

Kierownictwo WiN było bezradne wobec nakręcanej przez komunistyczny terror spirali nienawiści. Szczególnie niebezpieczne dla struktur konspiracyjnych mogło być zagrożenie agenturalne ze strony prowokacyjnej "kontrpartyzantki" organizowanej przez UB, grożące nie tylko likwidacją oddziałów, ale też rozpoznaniem ich powiązań organizacyjnych. Była to taktyka analogiczna do działań NKWD na Kresach Wschodnich, zagarniętych przez Sowietów w 1944.

Usiłując zapobiec bratobójczym walkom z Ukraińcami, WiN zawarł jesienią 1945 i w 1946 szereg lokalnych umów o zawieszeniu broni z UPA; w Okręgu Rzeszowskim, w Inspektoratach Biała Podlaska, Zamość i Lublin. Porozumienia te miały charakter taktyczny w obliczu wspólnego wroga, najbardziej zaś znanym ich przejawem był wspólny atak oddziałów WiN i UPA przeprowadzony 28 maja 1946 na siedziby NKWD i UB w Hrubieszowie.

26 czerwca 1947. Zabici przez grupę operacyjną KBW-UB żołnierze kpt. "Uskoka". O lewej: Józef Król "Maryś", Stanisław Lis "Korzeń" i Kazimierz Karpik "Czarny". Zostali oni zadenuncjowani przez trzech mieszkańców Puchaczowa i zaskoczeni na kwaterze w Turowoli k/Lubartowa. Zginęli podczas próby przebicia się z okrążenia. Ich śmierć była powodem przeprowadzonej 2 lipca 1947 przez WiN-owskie oddziały "Wiktora", "Ordona" i "Żelaznego" akcji odwetowo-represyjnej w Puchaczowie.

W jej wyniku, zginęło 21 mieszkańców Puchaczowa - głównie konfidentów UB i członków PPR.

Po amnestii 1947 kierownictwo WiN stopniowo traciło kontakty z pozostającymi jeszcze w lasach małymi oddziałami partyzanckimi i nie starało się ich odnawiać, obawiając się penetracji ze strony prowokacyjnej "kontrpartyzantki" organizowanej przez UB. Po rozbiciu przez bezpiekę ogólnopolskich struktur konspiracji narodowej, można było zaobserwować też proces przechodzenia pod szyld WiN-u niektórych oddziałów NSZ. Los wszystkich tych oddziałów był bez wyjątku tragiczny. Ich żołnierze utrzymywali się w lasach [zwłaszcza w Białostockiem, Lubelskiem, na Podlasiu, w niektórych rejonach Mazowsza, ale także na pograniczu województw lubelskiego i rzeszowskiego] niekiedy nawet do połowy lat 50-tych. Byli ustawicznie tropieni, nękani zdradami najbliższych towarzyszy walki, szantażowani losem rodzin i zdradzani przez rodziny. Walczyli już tylko o przeżycie...

Październik 1951. Dziedziniec PUBP we Włodawie [zdjęcie zrobione przez UB].

Leżą zabici: Kazimierz Torbicz "Kazik" i Edward Taraszkiewicz "Żelazny".

W ubraniu poszarpanym przez milicyjne psy siedzi Stanisław Marciniak "Niewinny" - przed amnestią w 1947 żołnierz w oddziale Józefa Struga "Ordona".

Skazany na karę śmierci, zamordowany 29 stycznia 1953 na Zamku Lubelskim.

W latach 1948-52 niektóre z tych oddziałów [np. "Huzara"] stały się obiektem prowokacyjnych działań MBP w ramach operacji "Cezary". Na końcu drogi była zawsze ostatnia samotna walka, śmierć lub piekło przesłuchań i diabelska alternatywa: egzekucja lub kupienie życia za cenę zdrady...

Partyzanci z WiN-owskim rodowodem tropieni byli jeszcze w końcu lat 50-tych: 21 stycznia 1956 ujęto Stefana Kobosa "Wrzosa", do 1947 Komendanta Obwodu Tomaszowskiego WiN, 3 marca 1957 w walce z funkcjonariuszami UB zginął ppor. Stanisław Marchewka "Ryba" [podkomendny i przyjaciel "Bruzdy"], wreszcie 21 października 1963 poległ w walce Józef Franczak "Lalek", niegdyś partyzant z oddziału "Uskoka".

Było to ostatnie starcie zbrojne żołnierza WiN z komunistami...

Ksiądz Wojciech Lorenc i Stanisław Niemiec [grabarz] z bronią odkrytą przez UB na poddaszu kościoła w Tryńczy, 25 maja 1949.

Ppor. Tadeusz Pleśniak "Żbik", Gad", "Hanka", "Zośka". Uczestnik wojny obronnej 1939, żołnierz ZWZ-AK od maja 1940, od wiosny 1942 z-ca d-cy Placówki Pruchnik w Obwodzie AK Jarosław, walczył podczas akcji "Burza", działał w szeregach "Nie"-DSZ, w maju 1945 przygotował dwa magazyny broni dla oddziałów leśnych "Warta" z Okręgu AK Lwów.

Od września 1945 w strukturach WiN; redagował pismo "Ku Wolności", kierował Propagandą Okręgu WiN Rzeszów.

Aresztowany przez UB w Kłodzku 16 grudnia 1947, skazany na karę śmierci, zamordowany 17 stycznia 1949 w więzieniu na Zamku Lubomirskich w Rzeszowie.

Ppor. "Żbik" po aresztowaniu. Zdjęcie wykonano przy odkrytym przez UB magazynie broni w Woli Węgierskiej koło Jarosławia.

Magazyn broni Rady WiN w Przemyślu, przechowywany przez Tomasza Czekierdę "Zawiszę", odkryty przez UB.

Mjr Marian Bernaciak "Orlik", "Dymek". Uczestnik wojny obronnej 1939, w czasie obrony Włodzimierza Wołyńskiego przed Armią Czerwoną dostał się do sowieckiej niewoli. Uciekł z transportu wiozącego polskich jeńców do łagrów. Od 1940 w ZWZ-AK. Szef Kedywu Podobwodu "A" [Dęblin-Ryki] w Obwodzie AK Puławy. Zdekonspirowany przez Gestapo, jesienią 1943 objął dowództwo oddziału partyzanckiego OP I/15. pp AK.

Oddział "Orlika" przeprowadził wiele udanych akcji bojowych przeciwko Niemcom. W czasie akcji "Burza" stan osobowy oddziału wynosił ok. 300 żołnierzy. Od marca 1945 dowódca oddziału, a od jesieni zgrupowania WiN Inspektoratu Puławy, walczącego na terenie woj. lubelskiego. W końcu 1945 zgrupowanie liczyło ok. 200 żołnierzy, a na wiosnę 1946 - ok. 160.

Oddział przeprowadził wiele akcji przeciwko komunistycznemu aparatowi terroru: 24.IV.1945 rozbił PUBP w Puławach uwalniając 107 więźniów; 1.V.1945 pod Annówką rozbił grupę operac. UB. Zginęło 12 funkcjonariuszy, 24 dostało się do niewoli, po czym zostali rozbrojeni, rozmundurowali i puszczeni wolno. 24 maja 1945 w Lesie Stockim zgrupowanie "Orlika" wspierane przez oddział Czesława Szlendaka "Maksa", stoczyło jedną z największych bitew w ramach walki z komunistami. Ok. 170 partyzantów zostało zaatakowanych przez liczącą ok. 700 ludzi ekspedycję NKWD i UB wyposażonych w transportery opancerzone. Po całodziennej walce żołnierze "Orlika" odnieśli zwycięstwo. Zginęło 64 żołnierzy NKWD i 10 funkcjonariuszy UB - w tym Naczelnik Wydziału do Walki z Bandytyzmem WUBP Lublin Henryk Dereszewicz [bliski kumpel Adama Humera]. Po stronie WiN poległo 8 partyzantów. Wiosną 1946 "Orlik" podzielił zgrupowanie na dwa pododdziały: "Żuka" [Zygmunta Wilczyńskiego] i "Spokojnego" [Wacława Kuchnio]. Oddziały te przetrwały do amnestii w 1947. "Orlik" otoczony wraz z kilkoma żołnierzami ochrony osobistej 21 czerwca 1946 przez silny oddział KBW koło wsi Piotrówek, ranny podczas próby przebicia się z okrążenia, popełnił samobójstwo.

Partyzanci WiN ze zgrupowania mjr. "Orlika" - pluton Bolesława Mikusia "Żbika". Lato 1946.

"Orlik" uwalnia więźniów z pociągu-więźniarki MBP
Represje na ubeckich konwojentów

 

Jerzy Kochanowski - "Biuletyn Informacyjny AK", styczeń 2006.

 

26 lipca 1945 oddział poakowskiego podziemia uwolnił pod Dęblinem 136 więźniów, przewożonych z Warszawy do Wronek. Akcja ta nie doczekała się dotychczas publikacji w literaturze historycznej, przyćmiona przez nieco późniejsze głośne ataki na więzienia w Kielcach i Radomiu czy wcześniejsze (maj 1945) rozbicie obozu dla akowców w Rembertowie. Akcja na pociąg pod Dęblinem odbyła się bez większej strzelaniny czy saperskich efektów; podczas krótkotrwałego starcia obie strony nie poniosły praktycznie żadnych strat.


Latem 1945 więzienie wojskowe na ulicy Ratuszowej w Warszawie mogło się poszczycić nie lada "pensjonariuszami". Wśród - jak wtedy określano - "przestępców szczególnej wagi" znajdowali się m.in. dwaj wysocy dowódcy AK: ppłk Antoni Żurowski "Andrzej Bober", były komendant Obwodu AK Warszawa - Praga, i ppłk Henryk Krajewski "Trzaska", cichociemny, w 1944 roku komendant Okręgu AK Polesie i dowódca 30 Dywizji Piechoty AK podczas akcji "Burza". Odbicie ich z dobrze strzeżonego aresztu nie wchodziło w rachubę. Posłużono się więc sprawdzonym podczas okupacji sposobem - uderzono podczas transportu.
Ułatwione zadanie dla podziemia
Trzeba przyznać - jak wynika to z publikowanego dokumentu - że władze więzienne znacznie ułatwiły podziemiu zadanie, organizując transport więźniów do Wronek w sposób wyjątkowo bałaganiarski. W warunkach "wojny domowej", jakie praktycznie panowały wówczas w Polsce, operacja taka powinna zostać przygotowana szybko, starannie i dyskretnie, tymczasem krąg poinformowanych znacznie przekroczył przyjęte w takich sytuacjach rozmiary, a od chwili powzięcia decyzji o transporcie do jej zrealizowania upłynęły ponad dwa tygodnie, co umożliwiło przygotowanie akcji uwolnienia. Już dwa dni przed zaplanowanym terminem wyjazdu wśród załogi więziennej zapanowało poruszenie, zaczęto przebąkiwać o przenosinach do innego aresztu. W przeddzień było wiadomo, kto został wytypowany do transportu: oprócz Krajewskiego i Żurowskiego w prawie 140-osobowej grupie znaleźli się m.in. żołnierze 27. Wołyńskiej i 30. Poleskiej DP AK, akowcy z Wileńszczyzny, oficerowie "ludowego" Wojska Polskiego, którzy próbowali w Niemczech przejść do zachodnich stref okupacyjnych. Podróż zaczęła się i następnie potoczyła w sposób niezbyt typowy dla aresztanckiego etapu.
"Orlik" zaatakował
Dużo do myślenia dała chwila opuszczenia więzienia na Ratuszowej, gdy po więźniów zajechały samochody KBW. "Oficerowie stojący obok mnie - wspominał Żurowski - zauważyli wśród naszej eskorty kilku ludzi, z którymi byli razem w partyzantce w oddziałach AK na Kresach Wschodnich. Tamci też rozpoznawali stojących w szeregach, ale udawali, że nie znają nikogo i tylko porozumiewawczo mrugali oczami." Iluzją stała się też izolacja więźniów. Już na Dworcu Wschodnim (skąd odjeżdżali) zostali obdarowani przez przekupki wysiadające z pociągu, który stanął naprzeciw ich eszelonu. W Pilawie tłum serdecznie witał aresztantów, krzycząc: "Niech żyje AK", "Cześć bohaterom".

"Obdarzono nas prezentami - pisze dalej Żurowski - chlebem, wędliną masłem, smalcem, no i oczywiście bimbrem bardzo obficie."
Podczas kilkugodzinnego przystanku w Dęblinie Żurowski dostał informację od jakiegoś kolejarza, że tej nocy zostaną uwolnieni. Rzeczywiście, wkrótce po wznowieniu podróży, niedaleko za Dęblinem, kilkudziesięcioosobowy oddział ze zgrupowania por. Mariana Bernaciaka "Orlika" zatrzymał pociąg i prawie bez wymiany strzałów i oporu ze strony ponad sześćdziesięcioosobowej eskorty uwolni więźniów. Razem z nimi uciekło część żołnierzy KBW. Pościg, w którym wzięły udział oddziały NKWD i MBP, nie dał rezultatów.
Kolejne akcje
8 sierpnia 1945 generał Nikołaj Nikołajewicz Seliwanowski, radziecki doradca przy Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego, pisał w raporcie do Berii:
"(...) w celu ustalenia wszystkich okoliczności wysłania tego pociągu z więźniami i uwolnienia ich przez bandytów powołano miarodajną komisję. Śledztwo prowadzę w kierunku wykrycia sztabu AK, który kierował operacją uwolnienia więźniów, a także (wykrycia) zdradzieckich elementów w aparacie ministerstwa, więzienia i kolei".

Nie należy wątpić w to, że komisja rzetelnie podeszła do zadania. Z jednej strony stawka była wysoka. Z drugiej zaś na jej działalność musiały wpłynąć kolejne udane akcje podziemia: 4 sierpnia oddział kpt. Antoniego Hedy "Szarego" w brawurowej akcji uwolnił 298 żołnierzy AK przetrzymywanych w więzieniu kieleckim. Miesiąc później, w nocy 8/9 września 1945 grupa por. Stefana Bembińskiego "Harnasia" rozbiła więzienie w Radomiu, uwalniając 292 więźniów. Ochrona i tym razem nie stawiała oporu, a wstępne dochodzenie wykazało, że "w uwolnieniu więźniów z więzienia brali udział niektórzy pracownicy milicji i więzienia".
Rozkaz Radkiewicza
Ostateczne wyniki śledztwa w sprawie akcji pod Dęblinem zawarto w publikowanym poniżej Rozkazie nr 60 ministra Stanisława Radkiewicza. Rozkaz ten dokładnie przedstawia przebieg akcji podziemia (wystawiając zresztą mimowolnie dobre świadectwo jego zdolnościom organizacyjnym), a jednocześnie pokazuje inną, mało znaną twarz Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.
Rzeczpospolita Polska
Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego
Warszawa, dnia 27 września 1945
Ściśle tajne.
Rozkaz nr 60
26 lipca 1945 r. w okolicy st (acji) Dęblin banda AK w składzie 40-60 ludzi napadła na pociąg nr. 71, który wiózł transport więźniów z więzienia Praskiego do Wronek. W wyniku napadu wszyscy więźniowie w liczbie 136 osób, wśród których znajdowało się 15 przestępców szczególnej wagi, zostali zwolnieni i wraz z bandami poszli do lasu. Śledztwo wykazało, że zwolnienie transportu więźniów przez bandę AK-owską było wynikiem skandalicznego niedbalstwa w pełnieniu obowiązków służbowych ze strony pracowników Departamentu Więziennictwa i Obozów, żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, jak również bezpośredniej zdrady ze strony eskorty.
Rozkazuję
1. Za karygodne niedbalstwo w pełnieniu obowiązków po. naczelnika Inspekcji Departamentu Więziennictwa i Obozów Wróblewskiego i Sekretarza Inspekcji Sobczuka oddać pod sąd.
2. Usunąć ze stanowiska dyrektora Departamentu Więziennictwa i Obozów MBP podpułkownika Dudę oraz jego zastępcę kapitana Kwiatkowskiego, którzy nie zapewnili należytego wykonania powierzonego im zadania przez niedbalstwo i złą organizację.
3. Za brak należytej odpowiedzialności przy wykonaniu zlecenia specjalnego naczelnikowi więzienia na Pradze ppor. Szymonowiczowi udzielić surowej nagany z równoczesnym wstrzymaniem kolejnego awansu na przeciąg jednego roku.
4. Dowódcy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, generałowi broni Kieniewiczowi, pociągnąć do surowej odpowiedzialności winowajców - żołnierzy i oficerów Korpusu.
5. Celem zapewnienia należytej ochrony transportów więźniów - stosować co następuje:
- a) Naczelnicy więzień przed skierowaniem transportów z więźniami z jednego więzienia do drugiego zawczasu przygotują listy więźniów i przedstawią je do zatwierdzenia w więzieniach podległych WUBP - kierownikom Wojewódzkich Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego, a w więzieniach podległych bezpośrednio Departamentowi Więziennictwa i Obozów - dyrektorowi Departamentu I i dyrektorowi Departamentu Więziennictwa i Obozów.
- b) Dla przewozu przestępców szczególnej wagi (prowodyrów band, ich zastępców, komendantów NSZ, b (yłych) dowódców pododdziałów NSZ, terrorystów, szpiegów) wyznaczać specjalną, wzmocnioną eskortę.
- c) Na naczelników eskorty przydzielanej do transportów więźniów wysuwać doświadczonych, sprawdzonych oficerów, a ich zastępców dobierać spośród oficerów Departamentu Więziennictwa, którzy zajmują w więziennictwie odpowiedzialne stanowiska.
- d) Żądać od Korpusu Wojsk Wewnętrznych, by do każdej eskorty przeznaczonej dla transportu więźniów przydzielony był jeden oficer Informacji.
6. Wydział Personalny Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przeprowadzi ścisłą kontrolę składu osobowego pracowników Departamentu Więziennictwa i Obozów i zwolni niezdolnych do pracy w tym Departamencie. Równocześnie skontroluje stan tajnej korespondencji i zbada, czy dostateczna jest czujność na terenie Departamentu na podstawie ujawnionych niedociągnięć i braków, przeprowadzi naradę z nowo mianowanym Dyrektorem Departamentu Więziennictwa i Obozów i pracownikami Departamentu oraz zastosuje inne konieczne środki organizacyjne. Rozkaz niniejszy przeanalizować z całym aparatem Departamentu Więziennictwa i Obozów, z kierownikami Wojewódzkich Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego oraz z kierownikami Wydziałów Więziennictwa i Obozów przy Wojewódzkich Urzędach Bezpieczeństwa Publicznego.
Minister Bezpieczeństwa Publicznego.


(Archiwum Akt Nowych, Departament Więziennictwa i Obozów MBP, 10/4, k. 182-188) "Karta" n.28.
"Orlik" dobrze zasłużył się Polsce. KBW za udaną akcję [w której zginął] otrzymało ordery wojenne Virtuti Militari - z goryczą wspomina Jerzy Ślaski, żołnierz "Orlika" w swej znakomitej książce "Żołnierze Wyklęci". Co na to Kapituła Orderu VM i Klub Kawalerów tego orderu?

Rok 1946. Niejednokrotnie terror komunistyczny zmuszał całe rodziny do "powrotu do lasu". Na zdjęciu jeden z wielu przykładów: ojciec i syn. Stanisław i Bronisław Kuchnio nie byli jedynymi członkami tej rodziny, którzy walczyli w oddziale mjr. "Orlika".

Wrzesień 1946. Lasy Skaryszwskie pod Wierzbicą. Koncentracja przed akcją rozbicia więzienia w Radomiu. Włodzimierz Kozłowski "Orion", od 1946 zastępca d/s bojowych "Zagończyka" w Związku Zbrojnej Konspiracji. Dowodził silnym zgrupowaniem ZZK, liczącym kilkuset żołnierzy. Zginął w 1947 w nieznanych okolicznościach...

powrót