Związek

Odwetu

[ZO] Organizacja sabotażowo-dywersyjna powołana do życia rozkazem Komendanta ZWZ płk Stefana "Grota"-Roweckiego z dn. 20.IV.1940. Rozkaz ten miał na celu ujęcie walki bieżącej w jedną formę organizacyjną na wszystkich szczeblach dowodzenia, podporządkowaną jednemu ośrodkowi dyspozycyjnemu. Związek Odwetu był częścią składową ZWZ i tylko ze względu na bezpieczeństwo całej organizacji został z niej wyodrębniony w osobny pion sabotażowo-dywersyjny, pracujący na własnej sieci łączności.

płk Stefan Rowecki

"Grot"

Zgodnie z tym rozkazem dotychczasowy Referat "C" [określany też jako IIIc], istniejący w ramach Oddziału III Sztabu Dowództwa Głównego SZP, a następnie Komendy ZWZ na terenie okupacji niemieckiej, przekształcony został w Referat Związku Odwetu [ZO], do którego zadań należało:

- opracowanie instrukcji z zakresu sabotażu i dywersji,

- zakup lub produkcja środków potrzebnych do prowadzenia walki bieżącej,

- dostarczanie tych instrukcji i środków walki grupom terenowym poprzez własną sieć łączności i zaopatrzenia.

mjr. Franciszek Niepokólczycki

"Teodor"

Kierownikiem [szefem] Referatu ZO na szczeblu Komendy Głównej ZWZ [od 30.VI.1940 KG ZWZ z siedzibą w Warszawie] został dotychczasowy kierownik Referatu "C" mjr. Franciszek "Teodor"-Niepokólczycki. Jego zastępcą został mjr. Jan Wojciech Kiwerski "Rudzki". Kierownicy referatów Związku Odwetu w Okręgach pracowali na podstawie instrukcji i środków otrzymywanych z Związku Odwetu K-dy Gł. ZWZ, natomiast akcje prowadzili według rozkazów Komendantów Okręgów.

Do zadań Związku Odwetu należało prowadzenie:

- akcji sabotażowej, polegającej na skrytym uszkadzaniu lub niszczeniu narzędzi produkcji, zasobów materiałowych i środków transportowych oraz na wprowadzaniu zamętu w aparacie organizacyjnym okupanta w każdej dziedzinie jego działalności administracyjnej i gospodarczej,

- akcji dywersyjnej, będącej jawną działalnością niszczycielską, prowadzoną z zaskoczenia przez specjalne zespoły wykonawcze, a stającą się dywersją bojową, jeśli akcje te związane były z walką zbrojną,

- akcji terrorystycznych i odwetowych oraz akcji mających na celu obronę społeczeństwa polskiego przed eksterminacyjną działalnością okupanta.

Do realizacji tych zadań w okresie 1940-1941 Referat ZO na szczeblu centralnym w Warszawie miał do dyspozycji bezpośrednio mu podlegające:

- dwa patrole dywersyjne, którymi dowodzili: por. sap. Mieczysław Kurkowski "Mietek" i por. sap. Jan Kajus Andrzejewski "Jan";

por. sap. Jan Kajus Andrzejewski

"Jan"

 

- zespoły sabotażowe, działające w kilku warszawskich i podwarszawskich zakładach przemysłowych oraz w zakładach naprawy samochodów, którymi m.in. kierowali: por. pil. inż. Tadeusz Garliński "Korecki", kpt. rez. inż. Przemysław Kraczkiewicz "Piotr", rtm. rez. inż. Stefan Hirszel "Stefan" - "Budda" i kpt. rez. Zygmunt Okołow "Zygmunt".

Poza wymienionymi patrolami i zespołami z działalnością ZO na szczeblu centralnym powiązane były istniejące przy Wydziale Saperów KG ZWZ:

- Biuro Badań Technicznych - utworzona z inicjatywy mjr. Niepokólczyckiego komórka naukowo-badawcza i eksperymentalna, której kierownikiem od jesieni 1940 był por. sap. inż. Zbigniew Lewandowski "Zbyszek" - "Szyna" - "Iza". Zasadniczym zadaniem BBT było planowanie, organizowanie i prowadzenie kontroli technicznej produkowanych w konspiracji środków walki sabotażowo-dywersyjnej oraz szkolenie instruktorów i opracowywanie odpowiednich instrukcji. BBT ściśle współpracowało z Biurem Studiów, komórką o charakterze naukowo-doradczym, istniejącą przy Referacie ZO Komendy Głównej ZWZ.

por. dr med. Zofia Franio

"Doktor"

- kobiece patrole sabotażowo-dywersyjne [Kobiece Patrole Minerskie], tworzone z inicjatywy mjr. Niepokólczyckiego od marca 1940 pod dowództwem por. dr med. Zofii Franio "Doktor" i przeszkolone przez por. "Szynę" i por. sap. Leona Tarajkowicza "Leona" - "Gryfa" [w Kedywie Okr. Warszawskiego dowodził m.in. "akcją na Czackiego", w Powstaniu Warszawskim d-ca saperów zgrupowania "Radosław"].

Powiązaniom tym sprzyjał fakt, że mjr. "Teodor" jednoczył w swym ręku funkcje szefa ZO i szefa Wydziału Saperów KG ZWZ, co pozwalało na bezkolizyjne dysponowanie podlegającymi mu jednostkami i łączenie zadań stojących przed saperami z potrzebami walki bieżącej. Świadczy to jednocześnie o tym, że saperzy, dzięki specjalistycznemu wyszkoleniu wojskowemu, predestynowani byli do odegrania czołowej roli w działalności sabotażowej i w dywersji technicznej.

Chociaż ZO dysponował własnymi jednostkami wykonawczymi z zapleczem saperskim, możliwości jego działania poważnie zwiększały piony wojskowo-dywersyjne kilku innych organizacji, które - choć ideowo nie związane ze Związkiem Walki Zbrojnej - współpracowały w Warszawie z kierownictwem ZO w zakresie walki bieżącej.

Do poważniejszych partnerów Związku Odwetu w tej walce należały:

- oddziały sabotażowo-dywersyjne Organizacji Wojskowej "Pobudka",

- oddziały specjalne Związku Syndykalistów Polskich [ZSP],

- patrole dywersyjne Polskiej Organizacji Zbrojnej [POZ],

- oddziały sabotażowo-dywersyjne Okręgu Warszawa-Miasto Tajnej Organizacji Wojskowej [TOW],

- grupy sabotażowo-dywersyjne organizacji "Polscy Socjaliści" [PS].

Wyżej wymienione organizacje były wspomagane przez ZO, który udzielał im potrzebnej pomocy, zaopatrując w instrukcje i środki walki oraz organizując szkolenia na specjalnych kursach prowadzonych przez oficerów saperów.

W granicach Obszaru Nr 1 [Warszawa] znajdowały się m.in. dwa równorzędne Okręgi ZWZ: Warszawa-Województwo ["Morskie Oko"] i Warszawa-Miasto ["Drapacz"], w których od maja 1940 również utworzono Referaty ZO i zaczęto organizować wykonawcze zespoły sabotażowo-dywersyjne.

mjr. sap. Tadeusz Marynowski

"Witalis"

Kierownikiem ZO Okręgu "Morskie Oko" został mjr. sap. Tadeusz Witalis Marynowski "Witalis" - "Marynka", a ZO Okręgu "Drapacz" por. piech. Jan Czyżowski "Bekalski", który przedtem był szefem "Odwetu" w Okręgu Stołecznym Organizacji Orła Białego [OOB], scalonej z ZWZ z dniem 1.IV.1940. Trudno dziś ustalić dokładne składy oddziałów "Odwetu" OOB, które ze swoim szefem por. sap. Janem Czyżowskim weszły do Związku Odwetu. Bezsporny natomiast jest fakt, że i w tej działalności niepoślednią rolę odegrali saperzy, w czym liczący się udział miał oddział saperów kolejowych, którego dowódcą był por. sap. Zbigniew Lewandowski "Zbyszek" z 2. Baonu Mostów Kolejowych.

kpt. sł. st. sap. inż. Zbigniew Lewandowski

"Zbyszek", w Kedywie OW - "Szyna"

Tworzenie tego oddziału por. sap. Lewandowski rozpoczął już w listopadzie 1939 w porozumieniu z mjr. sap. Franciszkiem Niepokólczyckim - ówczesnym szefem Wydziału Saperów w Sztabie Dowództwa Głównego SZP. Do końca sierpnia 1940 oddział składał się z 6 kilkuosobowych patroli, którymi w kolejności ich powstawania dowodzili:

por. sap. Zbigniew Lewandowski "Zbyszek" - będący równocześnie d-cą całego oddziału,

ppor. sap. Stanisław Gąsiorowski "Mieczysław",

kpt. sap. Józef Paroński "Chevrolet",

por. sap. Jerzy Skupieński "Jotes",

ppor. rez. Franciszek Zdankiewicz "Franek",

por. sap. Leon Tarajkowicz "Leon" - "Gryf".

Tak zorganizowany oddział saperów kolejowych wszedł w skład istniejącego wówczas Batalionu Saperów m.st. Warszawy, którego d-cą był mjr. sap. Kazimierz Mizerek, a po jego aresztowaniu, w sierpniu 1940 kpt. sap. Jerzy Lewiński "Jurek".

kpt. sap. Jerzy Lewiński

"Jurek" - "Chuchro"

 

Zadaniem oddziału saperów kolejowych w chwili wybuchu powstania powszechnego miało być izolowanie warszawskiego węzła kolejowego poprzez przerwanie linii wylotowych i linii obwodowej, zniszczenie lub uszkodzenie mostów i wiaduktów znajdujących się na tych liniach oraz zniszczenie lub uszkodzenie technicznych urządzeń stacyjnych.

Na przełomie 1939/1940 przeprowadzono rozpoznanie wytypowanych obiektów oraz opracowano plany ich zniszczenia. W maju 1940 - licząc się z możliwością klęski Niemiec na froncie zachodnim - rozwieziono z warszawskich magazynów materiały wybuchowe i minerskie środki zapalające, które umieszczono w pobliżu obiektów przeznaczonych do zniszczenia, m.in. koło Choszczówki, Zegrza, Zielonki, Wołomina, Tłuszcza, Wesołej, Mińska Maz. i mostu kolejowego na rzece Świder. W akcji tej wzięło udział również 7 kobiet z tworzonych właśnie Kobiecych Patroli Minerskich. Rozwój wydarzeń na frontach spowodował, że materiały te wydobyto z ukrycia dopiero jesienią 1943. Zwieziono je do Warszawy, a następnie wykorzystano w akcjach kolejowych Kedywu Okręgu Warszawskiego AK.

Wkrótce po utworzeniu ZO nastąpiły poważne zmiany w składzie oddziału saperów kolejowych. W czerwcu 1940 wydzielono z tego oddziału trzy 5-osobowe patrole minerskie, dowodzone przez ppor. Stanisława Gąsiorowskiego "Mieczysława", ppor. Franciszka Zdankiewicza "Franka" i plut. sap. Lucjana Kosiora "Lutka", tworząc z nich dyspozycyjny oddział sabotażowo-dywersyjny ZO Okręgu Warszawa-Miasto. Dowódcą tego oddziału był por. sap. Zbigniew Lewandowski, a funkcję jego zastępcy pełnił por. sap. Leon Tarajkowicz. W sierpniu 1940 nastąpiły dalsze zmiany: kpt. sap. Józef Paroński "Chevrolet" został przeniesiony na teren powiatu warszawskiego, obejmując stanowisko referenta [dowódcy] saperów w Rejonie I - Legionowo, z oddziału saperów kolejowych odszedł wraz ze swym patrolem minerskim por. sap. Jerzy Skupieński "Jotes" na stanowisko dowódcy tworzonej właśnie kadrowej kompanii saperów lewobrzeżnej Warszawy [późniejszy Warszawski Batalion Saperów]. Jesienią 1940 z kompanii tej wydzielony został pod jego dowództwem kilkunastoosobowy oddział sabotażowo-dywersyjny, wchodzący w skład Oddziałów Dyspozycyjnych ZO Okręgu Warszawa-Miasto.

Potencjalne zaplecze materiałowo-techniczne dla oddziałów ZO tego Okręgu stanowił w tym czasie tworzony od października 1939 oddział saperów na Pradze [późniejszy Batalion Saperów Praskich]. Od roku 1941 oddział ten zorganizował w małej fabryczce wyrobów metalowych na Gocławku tajną produkcję sprzętu sapersko-minerskiego [m.in.: czerepy do min talerzowych i granatów, uchwyty do mocowania lin stalowych, gwoździe do przebijania opon itp.]

W działalności ZO Okręgu Warszawa-Miasto istotną rolę odegrały zespoły sabotażowe kolejarzy warszawskiego węzła kolejowego, jak np. 25-osobowa grupa zorganizowana w wagonowni stacji postojowej na Grochowie przez inż. Bolesława Jarmużyńskiego "Apolinarego". Grupa ta ściśle współpracowała z kpt. "Jurkiem"-Lewińskim i por. "Zbyszkiem"-Lewandowskim, którzy dostarczali niezbędne instrukcje i materiały.

Prowadzone w kraju działania sabotażowo-dywersyjne według założeń ustalonych przez Naczelnego Wodza i Komendanta Głównego ZWZ w porozumieniu z płk. Roweckim-"Grotem" [od 3.V.1940 gen. bryg.], miały stanowić odciążenie frontu zachodniego z chwilą rozpoczęcia tam działań wojennych na szerszą skalę, a w dalszej perspektywie miały stanowić przygotowanie do wybuchu powstania powszechnego na tyłach załamujących się militarnie i politycznie Niemiec. Tymczasem rozpoczęta przez Wehrmacht 10.V.1940 ofensywa zachodnia już po kilku dniach okazała się dla aliantów katastrofą, której rozmiarów nie byli w stanie pojąć. Ich nadzieje [niczym nie uzasadnione!] na rychłe zwycięskie zakończenie wojny legły w gruzach...

W konsekwencji przekreślało to celowość prowadzenia w Kraju czynnej akcji sabotażowo-dywersyjnej. Znalazło to odbicie w kolejno nadsyłanych do gen. Roweckiego-"Grota" rozkazach i instrukcjach, a mianowicie:

- w depeszy z 15.VI.1940 [L. dz. 3805] gen. Sosnkowski, wychodząc z założenia, że w obecnej sytuacji działalność ZO może tylko w niewielkim stopniu oddziaływać na rozwój sytuacji, nakazał ograniczenie akcji do rozmiarów uznanych za niezbędne, a nawet jej całkowite zaniechanie w przypadku zastosowania przez Niemców represji na większą skalę;

- w radiogramie wysłanym z Libourne 18.VI.1940 [L. dz. 3814] oraz w wysłanej już z Londynu depeszy z 30.VI.1940 [L. dz. 25/A], a następnie w instrukcji nr 5 z 8.VII.1940 [L. dz. 85/A/tjn] przekazano decyzje, których kwintesencją było:

1) utworzenie Komendy Głównej ZWZ w Kraju i mianowanie gen. Roweckiego Komendantem Głównym ZWZ;

2) rozkaz zaniechania aż do odwołania jako bezcelowych w zaistniałej sytuacji, wszelkich akcji z bronią w ręku, z wyjątkiem działań koniecznych dla bezpieczeństwa organizacji;

3) polecenie przejścia na pracę długofalową i zredukowania organizacji pod względem liczebnym, co nadawało jej charakter wybitnie kadrowy.

 

Nastąpił kilkumiesięczny okres przerwy w czynnych działaniach dywersyjnych, który wykorzystano na rozbudowanie, usprawnienie i szkolenie aparatu sabotażowo-dywersyjnego. Zwiastunem wznowienia działalności była "Instrukcja nr 7" z dn. 3.XII.1940 dopuszczająca akcję sabotażową o natężeniu słabym, sporadyczne akcje zbrojne, ograniczone do samoobrony i represji wobec okupanta, oraz likwidowanie szpiegów i zdrajców. Ale dopiero rozkaz "wzmożenia akcji sabotażowej" z 14.II.1941 [L. dz. 525/41] zakończył 8-miesięczny okres przerwy, trwający od dnia kapitulacji Francji. Wydany on został w przewidywaniu wzmożenia działań na wszystkich frontach, a w szczególności próby niemieckiej inwazji na Wielką Brytanię.

Rozkaz ten nakazywał natychmiastowe uruchomienie akcji sabotażowej o natężeniu średnim w zakresie:

- biernego oporu w zakładach przemysłu wojennego, połączonego z rozmyślnym psuciem maszyn i materiałów;

- sabotażu przeciwko transportom paliwa płynnego, amunicji i żywności;

- sabotażu przeciwko magazynom i składom materiałów wojennych;

- sabotażu rolnego i bakteriologicznego.

Efekty tej działalności w okresie od 1.IV. do 1.VIII. 1941 przedstawione zostały w meldunku nr 74 z dn. 13.VIII.1941 o wynikach akcji Związku Odwetu, zawierającym następujące dane:

- sabotaż kolejowy:

uszkodzono 876 parowozów i 641 wagonów, wywołano 78 pożarów w pociągach transportowych na terenie Polski i 18 na terenie Rzeszy, wykolejono 39 pociągów i przetrzymano w remoncie 91 parowozów;

- sabotaż przemysłowy:

opóźniono produkcję materiałów dla potrzeb wojska na okres 2-6 miesięcy oraz wykonano 2699 aktów sabotażu, powodujących opóźnienie produkcji;

- sabotaż bakteryjny:

do Rzeszy wyjechało 92 ludzi z bakteriami, a podczas koncentracji wojska na wschodzie użyto nosaciznę w 143 różnych oddziałach, a tyfus i czerwonkę w 178 wypadkach;

- niszczenie sprzętu wojskowego:

uszkodzono 2112 samochodów, 15 ciągników oraz 7 tankietek;

- niszczenie zapasów materiałów wojskowych:

wywołano ogółem 93 pożary oraz zniszczono armijny skład amunicji w Białej Podlaskiej.

 

Uruchomienie akcji sabotażowo-dywersyjnej Związku Odwetu w pełnym rozmiarze, nastąpiło po ataku Niemiec na Związek Sowiecki [22.VI.1941]. Wódz Naczelny gen. Władysław Sikorski polecił Komendantowi Głównemu ZWZ gen. "Grotowi" nasilenie akcji sabotażowo-dywersyjnych na terenie Rzeszy jak i na bezpośrednim zapleczu armii niemieckiej. Według oceny gen. Sikorskiego jawna akcja dywersyjno-partyzancka w Polsce byłaby przedwczesna i w ówczesnej sytuacji nie wpłynęłaby poważnie na przebieg operacji na froncie wschodnim, a naraziłaby jedynie ludność i organizację wojskową na masowe represje. Natomiast wobec poważnie zapowiadającej się przyszłej sojuszniczej współpracy wojskowej ze Związkiem Sowieckim, wysunął on koncepcję zorganizowania dywersji w poważniejszym zakresie na terenach ZSRR, położonych między Dźwiną i Dnieprem a przedwojenną granicą RP. Również sztab brytyjski przywiązywał ogromną wagę do jak największego nasilenia dywersji na tyłach frontu wschodniego, domagając się, by większość zaopatrzenia, dostarczanego w zrzutach powietrznych, została skierowana na ten odcinek walki podziemnej. Prawdą jednak jest, że Anglicy nigdy nie zrealizowali nawet połowy obiecywanej przez siebie pomocy...

KG ZWZ realizację tych koncepcji rozpoczęła w listopadzie 1941, tworząc nową organizację o kryptonimie "Wachlarz", której głównym zadaniem miało być pogłębienie pasa osłony powstania powszechnego przed wycofującymi się ze Wschodu pobitymi oddziałami niemieckimi, natomiast zadaniem bieżącym miało pozostać podjęcie działań dywersyjnych, polegających na niszczeniu szlaków komunikacyjnych i obiektów wojskowych na tyłach frontu wschodniego.

Wyniki akcji sabotażowo-dywersyjnej wykonanych przez oddziały ZO w Polsce w drugiej połowie 1941 były następujące: uszkodzono 1935 i przetrzymano w remoncie 91 parowozów, wykolejono 91 i podpalono 237 transportów kolejowych oraz uszkodzono 2851 wagonów.

Rok 1942 przyniósł dalsze nasilenie działalności Związku Odwetu i "Wachlarza" wymierzonej w przyfrontowe linie kolejowe. Komenda Główna Armii Krajowej była stale naciskana przez Oddział VI Sztabu Naczelnego Wodza. W kolejnych depeszach, szef Oddz. VI ppłk Tadeusz Rudnicki "Chan", nakazywał rozszerzenie terenów objętych dywersją kolejową. Od maja 1942 odziały dywersyjne "Wachlarza" operują już na węzłach i trasach kolejowych: Wołkowysk-Baranowicze, Brześć-Żabinka, Zdołbniów, Lwów-Krasne, Wilno i Mołodeczno. Na terenach Generalnej Guberni nadal wzmagał swą działalność ZO, wykazując szczególną aktywność w sabotażu i dywersji na kolei. W okresie od 1.IV do 31.XII.1942 uszkodzono 1594 parowozy, podpalono 5397 wagonów i 122 transporty kolejowe, uszkodzono 200 transportów z uzbrojeniem i spowodowano 99 przerw w ruchu kolejowym.

Na szczeblu ZO KG AK patrol dywersyjny por. sap. "Jana"-Andrzejewskiego, po zwiększeniu stanu osobowego, przekształcony został w Oddział Specjalny "Jana" ["Osjan"]. W kwietniu 1942 utworzono kobiecy pluton sabotażowo-dywersyjny "Disk" ["Dywersja i Sabotaż Kobiet], popularnie zwany "Dysk", którym dowodziła por. Wanda Gertz "Lena", a jesienią 1942 pod dowództwem mjr. sap. sł. st. Jana Wojciecha Kiwerskiego "Kalinowskiego" utworzono Oddział Dyspozycyjny ZO "Motor", do którego wcielono oddziały "Osjan" i "Dysk".

Również na szczeblu okręgowym nastąpiły zmiany, które w drugiej połowie 1942 zapoczątkowała reorganizacja Obszaru Nr 1 - Warszawa.

Dotychczasowy Okręg Warszawa-Województwo ["Morskie Oko"] i Okręg Warszawa-Miasto ["Drapacz"] przekształcono w Obszar Warszawski ["Cegielnia"], w którego skład w tym okresie wchodziły:

- trzy samodzielne Podokręgi wydzielone z dawnego "Morskiego Oka":

Zachodni - "Hallerowo", "Hajduki", "Cukrownia",

szef ZO: mjr. sap. Zygmunt Kłoniecki "Antoni" < tzw. "grupa Antoniego" liczyła ok. 100 ludzi,

Wschodni - "Struga", "Krynica", "Gorzelnia", "Białowieża",

szef ZO: por. rez. Adam Kompowski "Adam" < tzw. "grupa Adama" mniej liczna od poprzedniej

Północny - "Olsztyn", "Tuchola", "Królewiec", "Garbarnia",

szef ZO: por. Franciszek Jurecki "Tatar", grupa działała na terenie włączonej do Rzeszy północnej części województwa warszawskiego, w Generalnej Guberni nie działała [por. "Tatar" w Powstaniu Warszawskim był adiutantem ppłk. "Radosława", poległ w sierpniu 1944].

- Okręg Południe ["Drapacz", "Wydra", "Prom"], w którego skład wchodziło 6 Obwodów [dzielnic] z dawnego Okręgu Warszawa-Miasto. Komendantem Okręgu "Drapacz" od kwietnia 1941 był płk. dypl. piech. Antoni Chruściel "Dozorca", "Madej", "Nurt", "Monter".

por. cz. woj. Seweryn Skowroński

"Walery" - "Anatol"

 

Czwartą grupą dywersyjną ZO na terenie Obszaru była "grupa Walerego" ppor. cz.w. Seweryna Skowrońskiego, złożona głównie z mieszkańców Włoch i Ursusa, mająca kontakty z kolejarzami warszawskiego węzła kolejowego i z pracownikami wielkich zakładów zbrojeniowych "Ursus", była grupą najbardziej związaną z Warszawą i posiadała charakter zespołu dyspozycyjnego szefa ZO Obszaru. Grupa "Walerego" liczyła ok. 60 żołnierzy, wykonujących zadania zarówno z zakresu sabotażu, jak i dywersji. Wiosną 1944 z grupy tej utworzono batalion Kedywu KG AK "Miotła".

W styczniu 1942 Okręg Południe ["Drapacz"] został wydzielony z Obszaru Warszawskiego i jako samodzielny Okręg Warszawski [OW] podporządkowany pod względem taktyczno-operacyjnym bezpośrednio Komendzie Głównej Armii Krajowej. Natomiast wynikająca z terytorialnego położenia podległość komendantowi Obszaru Warszawskiego ograniczona została wyłącznie do spraw natury administracyjnej.

W połowie 1942, w wyniku studium planu powstania powszechnego, z Podokręgów Obszaru Warszawskiego wyodrębniony został Obwód "Warzywa", obejmujący lewobrzeżną i prawobrzeżną część powiatu warszawskiego. Obwód ten, przydzielony do Okręgu Warszawskiego, stanowił w jego strukturze organizacyjnej podmiejski Obwód VII - "Spółdzielnia", "Koleba", "Obroża".

 

Utworzenie Obszaru Warszawskiego znalazło swe odbicie również w strukturze Związku Odwetu. W początkowym okresie kierownikowi ZO Obszaru Warszawskiego AK, mjr. Tadeuszowi Marynowskiemu "Witalisowi", podlegali bezpośrednio kierownicy referatów ZO trzech Podokręgów i Okręgu Warszawskiego. Po aresztowaniu 7.VII.1942 mjr. rez. Marynowskiego "Witalisa" na stanowisku szefa ZO Obszaru zastąpił go ppor. cz.w. Franciszek Hamankiewicz "Sztygar" [w Powstaniu Warszawskim już jako por. "Rębisz" był szefem wywiadu zgrupowania AK "Radosław"].  Wkrótce, wraz z taktyczno-operacyjnym wydzieleniem Okręgu Warszawskiego z Obszaru Warszawskiego, usamodzielniony został w swej działalności operacyjnej również ZO Okręgu Warszawskiego, podlegając odtąd bezpośrednio komendantowi tego Okręgu płk. Antoniemu Chruścielowi "Monterowi".

Niezależnie od tych zmian nastąpiły również zmiany w samym kierownictwie ZO OW AK. W połowie czerwca 1942 odwołano z funkcji szefa ZO por. Jana Czyżowskiego, na którego miejsce mianowany został kpt. sap. Jerzy Lewiński "Jurek" - "Chuchro", pełniący równocześnie funkcję d-cy saperów Okręgu Warszawskiego, zaś jego zastępcą został kpt. inż. Zbigniew Lewandowski "Zbyszek" - "Szyna", nadal pełniący funkcję dowódcy saperów kolejowych Okręgu Warszawskiego AK i kierownika BBT. Wkrótce po tym, realizując rozkaz Naczelnego Wodza z 27.IV.1942 "o nasileniu działań sabotażowo-dywersyjnych", przystąpiono do rozbudowy aparatu wykonawczego ZO OW poprzez organizowanie nowych Oddziałów Dyspozycyjnych.

W Warszawie z Batalionu Saperów Praskich, w okresie od czerwca do sierpnia 1942 wyłoniono pod dowództwem por. Józefa Pszennego "Chwackiego" 18-osobową grupę, z której po okresie szkolenia, utworzono pięć 3-osobowych patroli minerskich zdolnych do samodzielnego działania.

Na terenie Obwodu VII "Koleba" - "Obroża" zorganizowano dwa samodzielne oddziały dyspozycyjne ZO:

- w części prawobrzeżnej [wschodniej] oddział miał zorganizować por. piech. Roman Grotowski "Epstein" - "Ers", który w Obwodzie VII był oficerem wyszkoleniowym i kierownikiem kursów Szkoły Podchorążych i Klas Podoficerskich oraz organizatorem sekcji specjalnych, które stały się bazą rekrutacyjną do tworzonego oddziału;

- w części lewobrzeżnej [zachodniej] na stanowisko d-cy oddziału wyznaczony został por. sap. Michał Bucza "Mechanik" - "Michał", który od czerwca 1941 pełnił funkcję d-cy saperów Obwodu, organizując we wszystkich Rejonach po pięć patroli saperów szturmowych i po jednym patrolu dywersyjnym [były to w tym czasie sekcje specjalne]. Oddziały te jednak nie zostały zorganizowane tak szybko, by wziąć udział w akcjach prowadzonych przez ZO. Do akcji weszły dopiero po zorganizowaniu Kedywu OW, w którym działały jako samodzielne terenowe oddziały dyspozycyjne.

Największym osiągnięciem bojowym ZO Okręgu Warszawskiego w zakresie dywersji kolejowej była przeprowadzona w nocy z 7/8.X.1942 akcja "Wieniec", której inicjatorem był ppłk. Franciszek Niepokólczycki "Teodor". Po niemieckich represjach będących krwawą odpowiedzią okupanta na wysadzenie w powietrze torów wokół Warszawy - a zwłaszcza po publicznej egzekucji 16.X.1942, kiedy to na pięciu szubienicach ustawionych w pobliżu miejsc akcji powieszono 50 więźniów Pawiaka, oddziały ZO OW przeprowadziły kolejną akcję: "Odwet kolejowy". Jej celem było zablokowanie linii kolejowych biegnących na wschód od Wisły. Również tym razem inicjatorem akcji był ppłk. "Teodor", natomiast dowódcą mjr. Jan Wojciech Kiwerski "Rudzki", któremu podlegały 4 patrole uderzeniowe. Patrole te samochodami i motocyklami z przyczepami udały się w nocy z 16/17.XI.1942 na wyznaczone im odcinki:

- pod Łukowem działał patrol działał patrol dowodzony przez kpt. Zbigniewa Lewandowskiego "Zbyszka" [był on równocześnie z-cą d-cy akcji] oraz kobiecy patrol minerski pod dowództwem Kazimiery Olszewskiej "Miry";

- pod Dęblinem patrol kpt. Jana Kajusa Andrzejewskiego "Jana";

- pod Białą Podlaską patrol kpt. Mieczysława Kurkowskiego "Mietka".

Efektem tej akcji było wykolejenie pięciu pociągów, zniszczenie jednego mostu kolejowego i uszkodzenie drugiego, przerwanie w dwóch miejscach torów kolejowych oraz wykolejenie trzech pociągów ratowniczych na minach-pułapkach.

Akcje "Wieniec" i "Odwet kolejowy" były szczytowymi osiągnięciami w dotychczas prowadzonej dywersji kolejowej, ale jednocześnie zamykały trwającą od kwietnia 1940 sabotażowo-dywersyjną działalność Związku Odwetu. Pod koniec swego istnienia, ZO zdążył przyjąć w swoje szeregi młodzież harcerską, a ściślej dowodzone przez por. sap. Ryszarda Białousa "Jerzego" warszawskie "Grupy Szturmowe" Szarych Szeregów, które jako OS "Jerzy" w listopadzie 1942 włączono w skład Oddziału Dyspozycyjnego "Motor".

W związku ze stopniowo zmieniającą się sytuacją wojenną i wynikającą z tego koniecznością przygotowania gruntu do mającego nastąpić powstania powszechnego, Komendant Główny AK gen. Rowecki "Grot" postanowił przestawić Armię Krajową na aktywniejszą działalność bojową. Decyzja ta wymagała powołania specjalnego ośrodka, zapewniającego jednolitość kierownictwa i dowodzenia. Zadanie to miało spełniać utworzone jesienią 1942 w ramach Komendy Sił Zbrojnych w Kraju Kierownictwo Walki Konspiracyjnej [KWK], któremu zostały podporządkowane wszystkie inicjatywy oraz ośrodki prowadzące walkę z okupantem na terenie kraju, a więc również Kierownictwo Walki Cywilnej [KWC], którego przedstawiciel pełnił rolę łącznika między Delegaturą Rządu na Kraj a Komendą Główną AK.

Na czele KWK stanął osobiście Dowódca Armii Krajowej gen. Rowecki "Grot", natomiast jego zastępcą na tym stanowisku został szef sztabu KG AK płk. dypl. Tadeusz Pełczyński "Robak" - "Grzegorz".

W skład KWK wchodziły następujące komórki, przeznaczone do prowadzenia walki bieżącej:

- Kierownictwo Dywersji, noszące wewnątrz organizacji nazwę "Kedyw", dla wykonywania zadań walki czynnej;

- część Biura Informacji i Propagandy [BiP] wraz z komórką "N", prowadzącą akcję propagandową wśród Niemców.

- kontrwywiad i własny aparat bezpieczeństwa.

Utworzenie KWK i stanowiącego jego zbrojne ramię Kedywu KG AK - obok zmian natury strukturalnej - spowodowało zasadniczy zwrot w charakterze walki bieżącej. Działalność ZO, którego całe aktywa na przełomie 1942/43 przejął Kedyw, charakteryzowała się dywersją techniczną [np. zamach bombowy na Kasyno Gry w al. Szucha]. Wystąpienia zbrojne zdarzały się rzadko i skierowane były raczej na likwidowanie zdrajców lub konieczną samoobronę. Gromadzono broń, niezbędny sprzęt, organizowano szkolenia kadry dowódczej i szeregowych żołnierzy. Utworzenie KWK i Kedywu otwarło nowy okres w eskalacji walki bieżącej, w której punkt ciężkości przesunięty został z sabotażu i dywersji technicznej na dywersję bojową. Okres ten ze względu na dominujący charakter walki, nazywany jest "Wielką Dywersją". W Warszawie trwał on od stycznia 1943 do lipca 1944.

Plastycznym symbolem tego okresu walki bieżącej stały się litery "PW" ["Polska Walcząca"], splecione w kształt stylizowanej kotwicy. Znakiem tym gen. "Grot" nakazał firmować - gdzie się da - wszelkie uderzenia dywersyjne wykonywane przez oddziały Armii Krajowej.

Odbyło się to w noc sylwestrową 31.XII.1942/1.I.1943, kiedy patrole saperskie wykonały akcję "Odwet za Zamojszczyznę" [nazywaną również akcją "Wieniec II"]. Poszczególne zespoły "Motoru 30" wysadziły mosty w Radomiu i Chotyłowie, uszkodziły urządzenia kolejowe na stacjach w Minkowicach, Ruskich Piaskach i Werbkowicach, wysadzono tory kolejowe w Kraśniku, Skierniewicach, w tunelu warszawskim i na stacji Zamość.

Tak więc nowopowstały Kedyw KG AK, do boju wszedł z wielkim hukiem!